Z życia wzięte - Strona 345

Ważne! Nagła zmiana na streamie. Chodzi o skrzydlatego konia. Szymuś ogłosił!
Ważne! Nagła zmiana na streamie. Chodzi o skrzydlatego konia. Szymuś ogłosił!

Prof. Szymek zwany również przez fanów gigachadem i sigmą ogłosił bardzo ważną decyzję. Dzisiaj na streamie nie będzie obrad ws. Pegasusa. Okazuje się bowiem, że posłowie obozu władzy nie zgodzili się na kandydatów wskazanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Czw. 18 stycznia

"Teściowa nie chce przyjść na nasze wesele. Tak pokazuje, że mnie nie akceptuje"
"Teściowa nie chce przyjść na nasze wesele. Tak pokazuje, że mnie nie akceptuje"

"Od początku wiedziałam, że mnie nie lubi. Pokazywała mi to na każdym kroku. Nie zapraszała mnie też na rodzinne obiadki, podczas gdy mój partner był tam co niedzielę. Było mi przykro, ale miałam mu zabronić? Nie chcę go ograniczać. Teraz jednak teściowa oznajmiła partnerowi, że przyjdzie na nasze wesele. I wiem, że to dlatego, że mnie nie lubi. Widzę jak mu przykro i totalnie nie wiem, co mogę z tym zrobić? A może powinnam odwołać to wesele? Pewnie to właśnie o to jej chodzi".

Czw. 18 stycznia

"Po latach poniewierania, odpłaciłam się w kapitalny sposób! Aż im oczy zbielały!"
"Po latach poniewierania, odpłaciłam się w kapitalny sposób! Aż im oczy zbielały!"

"Przez lata słyszałam, Teresa zrób to, Teresa zrób tamto, nigdy słowa wdzięczności, docenienia. Do szkoły średniej też nie poszłam takiej, jaką sobie wybrałam, tylko do takiej, jaka była wygodna dla moich rodziców, którzy ustawili mi życie. Miałam zajmować się domem i pomagać w gospodarstwie. Ja natomiast marzyłam o czymś innym. Tak więc przez długi czas przygotowywałam się i... udało mi się im odpłacić za nierówne traktowanie. I to z nawiązką!"

Czw. 18 stycznia

"Zaprosili mnie na wesele bez córki, ale i tak ją zabiorę. Nikomu nie będzie przeszkadzać"
"Zaprosili mnie na wesele bez córki, ale i tak ją zabiorę. Nikomu nie będzie przeszkadzać"

"Smutno mi było, jak dostałam to zaproszenie. Kamilka jest naprawdę grzecznym dzieckiem. Nikomu nie przeszkadza i grzecznie bawi się sama. Najpierw miałam zapytać, czy mogę ją wziąć. Siedziałaby u mnie na kolanach. Ale później stwierdziłam, że jak zapytam, a młodzi powiedzą, że to wykluczone, to już na pewno będę musiała ją zostawić w domu. A tak kupię jej śliczną sukieneczkę, dam bukiet kwiatów dla młodej i wszyscy będą się nią zachwycać. Przecież jej nie wyrzucą?"

Czw. 18 stycznia

"Teściowa chwali się wnukiem przed koleżankami, ale pomagać nie chce. Co to ma być?"
"Teściowa chwali się wnukiem przed koleżankami, ale pomagać nie chce. Co to ma być?"

"Matka Adama mnie kompletnie zawiodła. Antoś jest już na świecie 10 miesięcy, a ona jeszcze ani razu nie przyszła, żeby się nim zająć. Myślałam, że po porodzie to nam pomoże, żebyśmy mogli szybko odzyskać swoje życie towarzyskie i miłosne, a tu nic! Tylko ciągle mam wysyłać zdjęcia, opowiadać o tym, co zrobił Antosiek, ale żeby przyjść i się z nim pobawić? Zapomnij! Jako babcia chyba też ma jakieś obowiązki?"

Czw. 18 stycznia

To najdroższa Joanna w Polsce. W TVP zarobiła prawdziwą fortunę. Lepiej usiądźcie i trzymajcie się krzeseł
To najdroższa Joanna w Polsce. W TVP zarobiła prawdziwą fortunę. Lepiej usiądźcie i trzymajcie się krzeseł

Aż dziw bierze, że jedna osoba może zarobić w ciągu miesiąca tyle, ile przeciętny Polak w rok! Na konto Joanny Kurskiej wpływała okrągła sumka, a jeżeli dodamy do tego zarobki jej męża, Jacka Kurskiego, kwota robi się wprost oszałamiająca. 

Czw. 18 stycznia

W kościele w Knurowie modlą się w intencji Michaela Jacksona. Internauci: "To chyba jakiś żart"
W kościele w Knurowie modlą się w intencji Michaela Jacksona. Internauci: "To chyba jakiś żart"

W jednym z kościołów w Knurowie wczoraj została odprawiona msza w intencji króla popu - Michaela Jacksona. Taką oto intencję miała jedna ze starszych i gorliwie modlących się parafianek. Proboszcz podczas mszy wytłumaczył, że każdy zasługuje na modlitwę i miłość Boga, a internauci drwią do upadłego w Internecie: „On też?” i zarzucają księdza przeszłością muzyka. Mają rację, czy przesadzają?

Czw. 18 stycznia

"Mój syn przez 10 lat zbierał pieniądze do skarbonki. Gdy ją otworzył, padłam"
"Mój syn przez 10 lat zbierał pieniądze do skarbonki. Gdy ją otworzył, padłam"

"Tak się z mężem umówiliśmy, że będziemy dawać synowi pieniądze - takie kieszonkowe na własne jego potrzeby. Początkowo, jak miał 8 lat, to było 50 złotych miesięcznie. Jak skończył 10 lat, 100 złotych na miesiąc, a jak 15 lat, 300 złotych i tak aż do 18. Myśleliśmy z mężem, że część synek wydaje, a część sobie składa. Gdy na 18. rozbił świnkę skarbonkę, aż padłam".

Czw. 18 stycznia