"Ostatnio przepaliła mi się żarówka w łazience, musiałam zmienić na nową. Kupiłam mocniejszą i po podmiance przeżyłam szok! Że też nigdy wcześniej tego nie zauważyłam... Na mojej głowie znalazłam kilkanaście siwych włosów! To jakiś koszmar... Mam dopiero 29 lat i już coś takiego? Przecież to zdecydowanie za wcześnie na pierwszą siwiznę..."
Publikujemy list naszej czytelniczki. Tekst został zredagowany przez Styl.fm. Masz historię do opowiedzenia? Prześlij ją na: [email protected]. Wybrane teksty opublikujemy. Zastrzegamy sobie prawo do redakcji tekstu.
W nowym świetle odkryłam coś nietypowego
Ostatnio miałam przykrą przygodę. Zaczęło się od tego, że rano w łazience przepaliła mi się żarówka. I tak była kiepska, dawała żółte światło, w którym ciężko było zrobić sobie naturalnie wyglądający makijaż, tym bardziej że to typowa łazienka w bloku - czyli bez okna.
Pobiegłam więc do pracy z połowicznie zrobionym make'upem, który dokończyłam dopiero na miejscu w biurze. A zaraz po pracy zaszłam do sklepu po nową, tym razem mocniejszą żarówkę.
Kiedy ją wkręciłam i przystąpiłam wieczorem do swojej codziennej pielęgnacji, zbliżyłam twarz do lustra i nagle zauważyłam coś na swojej głowie. Szok! Centralnie z przodu zwisał jeden siwy włos... Przeraziłam się, że to jakieś omamy, ale ten włos normalnie legalnie sobie rósł!

Odkryłam znacznie więcej siwych włosów. Przecież jestem na to za młoda!
Nerwowo zaczęłam przeglądać resztę głowy i znalazłam jeszcze kilkanaście takich z samego przodu. W jednym miejscu nawet było skupisko...
Dopiero wtedy przypomniałam sobie, że fryzjerka pytała mnie ostatnio, czy oprócz strzyżenia życzę sobie też farbowanie... Odmówiłam, twierdząc, że lubię kolor swoich włosów i taka zmiana mi niepotrzebna.
Ale teraz myślę sobie, że ona musiała te siwulce widzieć i dlatego tak zapytała. Załamka! Mam dopiero 29 lat, a już zaczynam siwieć? Nie wiem, czy to jest normalne? A wstyd mi z kimkolwiek o tym pogadać, żeby koleżanki zaraz nie zaczęły się ze mnie nabijać, że już się starzeję... Skoro już teraz jest tych siwych włosów tyle, to co będzie za rok albo dwa? Na czterdziestkę?! Mój mąż wtedy już na pewno to zauważy...
Tak bardzo nie chcę kombinować z kolorem, bo mam naturalnie rude refleksy i boję się, że fryzjerka nie trafi z kolorem, ale z drugiej strony - mam przez resztę życia chodzić w czapce. Na razie wyrwałam wszystkie te siwe, które znalazła... Ale na dłuższą metę nie wiem, co z tym dalej robić.
Kiedy u was pojawiły się pierwsze siwe włosy?
Mary