Z życia wzięte - Strona 340

"Pani Krysia była największą plotkarą na osiedlu. Ale to dzięki niej poznałam prawdę o moim mężu"
"Pani Krysia była największą plotkarą na osiedlu. Ale to dzięki niej poznałam prawdę o moim mężu"

"Na naszym osiedlu nie trzeba zakładać żadnego monitoringu. Pani Krystyna wie wszystko. Kto z kim wychodzi na spacery, kto kupuje w poniedziałek rano chleb i świeżą prasę, komu się auto zepsuło i do nocy majstrował, wyklinając na drogich mechaników. Pani Krysia - skarbnica wiedzy lokalnej. Czasem mnie to irytowało, że śledzi każdy mój krok, ale to właśnie dzięki niej dowiedziałam się. że mój mąż wcale nie jest takim świętoszkiem, jakby się mogło wydawać."

Pon. 22 stycznia

"Chciał, żebym o siebie zadbała, ale wciąż robi przy mnie jedną rzecz. Nie dam rady"
"Chciał, żebym o siebie zadbała, ale wciąż robi przy mnie jedną rzecz. Nie dam rady"

"Każda kobieta chciałaby być dla swojego mężczyzny najpiękniejsza i wyjątkowa. Ja się taka nie czuję, ponieważ mój partner na każdym kroku powtarza mi, że powinnam o siebie zadbać. Nie mam do niego żalu o to, bo wiem doskonale, że tak naprawdę, to on ma rację. I bardzo chcę się zmienić, właśnie dla niego, ale potrzebuję od niego wsparcia, a on stale robi przy mnie tę jedną rzecz. Jak ja mam wytrwać w moich postanowieniach? Przecież w taki sposób nie dam rady".

Pon. 22 stycznia

"Siostra przyjechała do chorej matki i zaczęła pytać o majątek. Tyle lat w Niemczech i nie ma nic swojego?"
"Siostra przyjechała do chorej matki i zaczęła pytać o majątek. Tyle lat w Niemczech i nie ma nic swojego?"

"Zadzwoniłam do Gośki i powiedziałam jej, że nasza mama choruje i, że potrzebujemy wsparcia. Nie chodziło nam o pieniądze, ale o czas i poświęcenie. O to, żeby zdążyła z mamą pobyć zanim wydarzy się coś złego. Przyjechała, owszem, ale nie po to, żeby jakoś szczególnie otoczyć schorowaną matkę opieką, ale żeby zapytać o to, co będzie z majątkiem, bo uwaga - przydałoby się jej trochę grosza w życiu i, czy na pewno na nią jest zapisane w testamencie pół mieszkania. Gdy to usłyszałam, aż się we mnie zagotowało!"

Pon. 22 stycznia

"Kochałem Elę z całego serca. Nigdy jej o tym jednak nie powiedziałem, bo byłem zbyt biedny"
"Kochałem Elę z całego serca. Nigdy jej o tym jednak nie powiedziałem, bo byłem zbyt biedny"

"Poznałem Elę, gdy miałem 20 lat. Marzyłem o niej całymi dniami i nocami, ale nie było mi dane choć raz wziąć jej dłoń w swoje ręce. Byłem z biednej rodziny, niezbyt zadbany i nierzadko chodziłem głodny. A ona - cud na świecie, artystka. Piękna, zgrabna i wciąż się uśmiechała. Ale nigdy do mnie, bo może nawet o moim uczuciu nie wiedziała. Teraz już się nie dowie, bo dziś właśnie był jej pogrzeb. Podobno chorowała ciężko. Moja największa miłość odeszła i choć przez ostatnie 20 lat nie umiałem nic zrobić, to czułem, że to ta jedyna."

Pon. 22 stycznia

"Pierwszy raz poszłam na Dzień Babci do przedszkola. Ta jedna rzecz mnie zniechęciła"
"Pierwszy raz poszłam na Dzień Babci do przedszkola. Ta jedna rzecz mnie zniechęciła"

"Moja wnusia jest w przedszkolu już ostatni rok. Niestety (albo stety) do tej pory nie uczestniczyłam w żadnym spotkaniu z okazji Dnia Babci, gdyż mała zwykle była chora i zostawała w domu. W tym roku się udało i przyznam, że bardzo się na to cieszyłam. Niestety, choć cała ta otoczka wprawiała w naprawdę wyjątkowy nastrój, to wydarzyło się coś, co kompletnie mnie zniechęciło. Jestem ciekawa, czy taki jest zwyczaj również w innych przedszkolach? Czy to wymysł tylko naszej placówki? Ja poczułam się wręcz urażona".

Pon. 22 stycznia

Po Dniu Babci i Dniu Dziadka, czas na Dzień... Dziabka. O co chodzi?
Po Dniu Babci i Dniu Dziadka, czas na Dzień... Dziabka. O co chodzi?

Media społecznościowe aż huczą na temat nowego święta. Chodzi o Dzień Dziabka, który ma być swoistą odpowiedzą na Dzień Babci i Dzień Dziadka i wypada 23 stycznia. O co właściwie chodzi w tym święcie? Kim w ogóle jest dziabko? Tego dowiecie się, czytając nasz artykuł!

Pon. 22 stycznia

"Znalazłam na strychu kufer ze starymi zdjęciami. Skrywał tak wiele rodzinnych tajemnic"
"Znalazłam na strychu kufer ze starymi zdjęciami. Skrywał tak wiele rodzinnych tajemnic"

"Niewiele wiedziałam o rodzinie ze strony mojej babci. Ona sama nie chciała zbytnio o niej opowiadać, a ja zauważyłam, jak bardzo niewygodny jest dla niej ten temat, dlatego też uznałam, że przestanę pytać. Jednak gdy znalazłam na strychu kufer z całą masą starych zdjęć, pytania same powróciły. Było tyle pytań bez odpowiedzi, które wreszcie chciałam poznać. Zniosłam na dół te wszystkie fotki i pokazałam Babci. A ona zaczęła płakać, ale wreszcie się przede mną otworzyła".

Pon. 22 stycznia

"Chociaż sama jest już babcią, moja wnusia to prawdziwy skarb. Spełniła moje największe marzenie!"
"Chociaż sama jest już babcią, moja wnusia to prawdziwy skarb. Spełniła moje największe marzenie!"

„Piszę ten list, bo chcę podzielić się moim szczęściem z całym światem. Moja wnusia to prawdziwy skarb, choć sama jest już babcią. Mimo upływu lat dla mnie na zawsze pozostanie maleńką Monisią. Zrobiła dla mnie w życiu tyle dobrego. Wspierała mnie w najtrudniejszych momentach, była przy mnie gdy jej potrzebowałam, a teraz jeszcze spełniła moje największe marzenie. Mam ogromne szczęście, że jestem jej babcią!”

Pon. 22 stycznia