Z życia wzięte - Strona 314

Czytelnik śpi na sofie w salonie, bo żona głośno chrapie, i prosi czytelników o rady
Czytelnik śpi na sofie w salonie, bo żona głośno chrapie, i prosi czytelników o rady

„Pamiętam czasy, gdy myślałem, że moja żona to anioł, którego obecność niesie za sobą harmonię i spokój. Jednak aniołowie nie wydają takich dźwięków! To nie jest symfonia, tylko katorga dla moich uszu. Nie chcę dramatyzować, ale moje życie zmieniło się w koszmar. To, co dzieje się w naszej sypialni, jest jak walka z potężnymi siłami natury, które rujnują każdą spokojną noc...”

Pon. 12 lutego

"Gośka dała mi ultimatum: pasja albo ona. Nawet za nią nie zatęskniłem. To był dobry wybór"
"Gośka dała mi ultimatum: pasja albo ona. Nawet za nią nie zatęskniłem. To był dobry wybór"

"Gosia była świetną laską i każdy mi jej zazdrościł. Gdy pokazałem ją kolegom, to każdy był zachwycony. Piękna, dobrze wykształcona, świetnie się ubierała i miała to coś. Miała też jedną wadę. Chciała zagarnąć mnie dla siebie w 100% i w trakcie związku musiałem nieraz rezygnować z dotychczasowych zajęć, żeby być z nią. Z każdym tygodniem stawała się coraz bardziej zaborcza. Kochałem ją, więc, gdy postawiła przede mną wybór, miałem niełatwy orzech do zgryzienia."

Pon. 12 lutego

"Brat oddał mamę do domu starców. Nawet nie zapytał mnie, czy się nią zaopiekuję"
"Brat oddał mamę do domu starców. Nawet nie zapytał mnie, czy się nią zaopiekuję"

"Wyjechałam 6 lat temu do Szwecji, aby zarobić trochę pieniędzy na dom. Chciałam coś w życiu osiągnąć, więc miałam spore ambicje, aby jak najwięcej zarobić. W Polsce zostawiłam mamę z bratem. Wtedy nie chorowała, ale dwa lata później przeszła zawał i porażenie mięśni. Musiała leżeć w łóżku i korzystać z pomocy innych, by jakkolwiek żyć. Brak na początku dzwonił do mnie codziennie, ale głównie po to, abym wysłała trochę pieniędzy na leki, zabiegi i opatrunki. Zawsze pomagałam. Później straciliśmy kontakt praktycznie. Przyjechałam do Polski i od sąsiadek dowiedziałam się, że mama jest roku jest w domu starców. Byłam wściekła."

Pon. 12 lutego

"Poznałam matkę Damiana. Chyba z nim zerwę, bo nie chcę mieć takiej teściowej"
"Poznałam matkę Damiana. Chyba z nim zerwę, bo nie chcę mieć takiej teściowej"

"Mama Damiana zaprosiła nas na obiad w niedzielne popołudnie. Od samego początku czułam, ze coś będzie nie tak. I stało się. Nie zrobiłam chyba na niej piorunującego wrażenia, a wręcz przeciwnie. Chyba stwierdziła, że lepsza była ex Damiana, bo... Lepiej się ubierała niż ja, podobno bardziej z klasą. Zraniła mnie tymi słowami, a Damian próbował to jakoś załagodzić. Ale wyszło fatalnie. Najgorsza mamuśka!"

Pon. 12 lutego

"Tomek zaprosił mnie na randkę na basen. Od razu zablokowałam jego numer"
"Tomek zaprosił mnie na randkę na basen. Od razu zablokowałam jego numer"

"Od dawna chodziłam za Tomkiem, bo bardzo mi się podobał. Ale gdy zaproponował spotkanie, to byłam w szoku. Basen na pierwszej randce? Już ja słyszałam takie męskie opowieści, że najlepiej sprawdzić, jak wyglądamy bez makijażu. Nie spodziewałam się, że on też będzie taki. Od razu zablokowałam jego numer. Kilka tygodni później zobaczyłam go z inną..."

Pon. 12 lutego

"Mam problem z teściową. Co przyjedziemy, powtarza się ten sam krępujący scenariusz..."
"Mam problem z teściową. Co przyjedziemy, powtarza się ten sam krępujący scenariusz..."

"Jestem świeżo upieczoną mężatką i mam pewien kłopot z moją teściową... Niechętnie do niej jeżdżę, bo za każdym razem, gdy mamy wracać, powtarza się ta sama sytuacja. Ja się zapieram rękami i nogami, a ona swoje. Już nie wiem, jak mam z tą kobietą rozmawiać... Jak mam jej powiedzieć, żeby jej nie zranić, że nie oczekuję od niej takiego pożegnania. Nie po to przyjeżdżamy, a ja umiem zadbać o byt rodziny".

Pon. 12 lutego

"Mam czwórkę dzieci i chciałabym iść do pracy, ale nikt mnie nie chce zatrudnić. Pracodawcy mają słuszne obawy"
"Mam czwórkę dzieci i chciałabym iść do pracy, ale nikt mnie nie chce zatrudnić. Pracodawcy mają słuszne obawy"

"Jestem mamą na pełen etat, ale szczerze, to już chciałabym wyjść z domu. Mąż dobrze zarabia, ale zależy mi na tym, aby jeszcze więcej dorobić do domowego budżetu. Wierzę, że to najlepszy sposób na to, aby zapewnić lepszy byt moim pociechom. Niestety, szukam pracy już od kilku miesięcy - z marnym skutkiem. Dlaczego tak się dzieje? Pracodawcy mają obawy i muszę przyznać, że słuszne. Zatrudnienie matki czwórki dzieci wiąże się z pewnymi problemami". 

Pon. 12 lutego

"Jestem nowoczesną singielką. Żeby życie miało smaczek, raz dziewczyna, raz chłopaczek"
"Jestem nowoczesną singielką. Żeby życie miało smaczek, raz dziewczyna, raz chłopaczek"

"Żyję trochę inaczej niż moi znajomi i uważam się za wyzwoloną, pewną siebie oraz odważną kobietę. Gdy tylko odkryłam swoją seksualność w wieku 15 lat, postanowiłam żyć pełnią życia. Nie przywiązuję się do jednego mężczyzny, ale żyję tak, jakby jutra miało nie być w myśl sformułowania: żeby życie miało smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek".

Pon. 12 lutego