Z życia wzięte - Strona 222
"Przez całą ciążę wspierałam Beatę, jak jej facet był w pracy za granicą. Ale jak urodziła, to praktycznie zerwała ze mną kontakt. Miałam być chrzestną, a tymczasem ona dodaje na fejsa zdjęcia z chrztu i co? Jej inna koleżanka trzymała dziecko na rękach przed księdzem. Jestem zażenowana... Myślałam, że jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami, a ona nie ma nawet czasu, żeby odebrać telefon."
Wt. 30 kwietnia
"Mama Tomka to kobieta, która jak mało, kto potrafi uprzykrzyć życie. Nie mamy świetnych relacji, ale odkąd na świecie pojawił się Maciek, jej pierwszy wnuczek, to trochę mi odpuściła. Ostatnio miałam urodziny, więc zaprosiłam rodzinkę na wiosennego grilla i słodkości w ogrodzie. Miało być miło, ale niestety przez uszczypliwości teściowej, czułam się okropnie."
Wt. 30 kwietnia
"Od tej feralnej randki nie mogę normalnie funkcjonować, bo zastanawiam się, co u licha powinienem w tej sytuacji zrobić. Ujawnić to, czego przypadkiem byłem świadkiem, czy lepiej trzymać język za zębami i udawać, że nic się nie stało, licząc na to, że prędzej czy później i tak się wyda? A może jest trzecie wyjście z tej sytuacji..."
Wt. 30 kwietnia
"Już za miesiąc zostanę babcią i choć bardzo cieszę się z nadchodzącej nowej roli, moje serce jest pełne obaw i niepokoju. Tak bardzo chciałabym, by to maleństwo przyszło na świat w bezpiecznych, sprzyjających warunkach. Gdyby to tylko zależało ode mnie, zrobiłabym wszystko, co w mojej mocy, żeby przychylić mu nieba. Oliwy do ognia dolewa moja ciężarna synowa, która — choć jest w zaawansowanej ciąży — podjęła decyzję, która wydaje mi się niezwykle nieprzemyślana. Przecież ona zaszkodzi dziecku!"
Wt. 30 kwietnia
"5 lat temu moja żona zdecydowała się ode mnie odejść. Na sali rozwodowej wyznała, że zakochała się w moim przyjacielu Januszu. Cierpiałem, ale musiałem jej pozwolić odejść. Przecież nie można zatrzymać kogoś, kogo się kocha. Wyprowadziłem się do rodzinnej wsi i w samotności spędzałem życie, dbając o stary dom nad rozlewiskiem po mojej mamusi. Pewnego dnia w drzwiach stanęła moja ex-małżonka. To, co powiedziała zszokowało mnie..."
Wt. 30 kwietnia
"Tak się składa, że mam 23 lata i żyję na wynajmie. Moja babcia wie o tym i za każdym razem, kiedy ją odwiedzam, to słucham o tym, że jestem nieprzedsiębiorcza, leniwa i nie potrafię się odnaleźć w dorosłym życiu. Wszystko przez to, że nie mam własnego mieszkania, a ona już w moim wieku miała nie tylko lokum, ale i męża i dziecko. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam jej do wiwatu. Wreszcie odpłaciłam się za te wszystkie przytyki, aż jej sztuczna szczęka opadła".
Wt. 30 kwietnia
"Ja wiem, że czasy teraz są naprawdę trudne. Ale są takie wydarzenia w naszym życiu, które po prostu trzeba należycie świętować. Moja synowa ma niestety inne zdanie. Mam jednego tylko wnusia, a ona nie zorganizowała dla niego ani chrztu, ani roczku, a teraz nie chce zorganizować przyjęcia z okazji komunii. Jeszcze nie jest za późno. Jest czas, a ja jestem chętna, by udostępnić swoją domową przestrzeń, ale ona się nie zgadza. A ja myślę tylko o tym, co powiedzą ludzie".
Wt. 30 kwietnia
"Ta cała matura to jakiś absurd. Co niby ma mi dać zdany egzamin? Oczywiście poza kartką papieru z wynikami, którą najprawdopodobniej rzucę gdzieś w kąt i już nigdy więcej nie odnajdę... Nie oszukujmy się! Niczego to nie wniesie do mojego życia prócz zbędnej makulatury! Uroczyście oświadczam, że nie zamierzam przystąpić do żadnej matury! Tylko... jak przekazać to rodzicom? Nie spodziewam się owacji na stojąco, a wręcz obawiam się, że zostanę wydziedziczony!"
Wt. 30 kwietnia
"Tak mi się w życiu ułożyło, że bardzo szybko musiałam wyprowadzić się z domu, na szczęście miałam wówczas obok siebie Pawła, który zaproponował mi, żebyśmy zamieszkali u jego mamy i wzięli ślub. Nie bardzo mi to pasowało, wiadomo - mieszkanie z teściową, to nie jest najlepszy pomysł, ale zgodziłam się. Szybko się jednak okazało, że teściowa uważa, że w życiu nie ma nic za darmo. Zamiast pójść do pracy, musiałam dotrzymywać jej towarzystwa..."
Wt. 30 kwietnia
"Moja mama zawsze robiła na facetach wrażenie. Tak jest do dzisiaj. Zakochałam się w Zdzisku, próbowałam go poderwać, ale on woli moją mamę. I teraz nie wiem, czy mam odpuścić, czy dalej próbować go zdobyć".
Wt. 30 kwietnia