Z życia wzięte - Strona 213
"Pewnie każdy z Was ma taką ciotkę albo wujaszka, który lubi chlapnąć przy okazji rodzinnych uroczystości. Tak właśnie było na naszym weselu. Ciotka Halina zabawiła się tak, że aż ledwo się trzymała na nogach. Śpiewała nie do rymu, nie do taktu, zaczepiała gości, a gdy przyszła północ - wpadła z impetem w nasz gigantyczny, wielopiętrowy tort. Cała sala była w szoku, a obsługa nie wiedziała, którą ręką zbierać pozostałości ciasta."
Czw. 9 maja
"Komunia święta mojej córki zbliża się wielkimi krokami. To dla nas bardzo ważne wydarzenie. Zaplanowałam wystawne przyjęcie dla najbliższych, córka jest bardzo podekscytowana. A moja teściowa? Brak słów na to, jak się zachowuje. Ciągle się wtrąca i wygląda to tak, jakby chciała wszystko zniszczyć. Chyba zazdrości, że jej drugi wnuk nie miał tak pięknego przyjęcia. To, co teraz wymyśliła, przechodzi ludzkie pojęcie".
Czw. 9 maja
"Córka marzyła o dużej imprezie z okazji swojej komunii. Mamy sporą rodzinę i wiele osób liczyło na zaproszenie. Faktycznie, trochę nas poniosło, bo musieliśmy wynająć salę, zamówić catering i ugościć ponad 80 osób. Myślałam jednak, że chociaż zwróci się nam za talerzyk. Myliłam się. Nie wiem, co mam teraz zrobić. Przecież nie oddam córce tych pieniędzy, bo ich potrzebuję, a ona dopytuje o prezenty komunijne.
Czw. 9 maja
"25 lat temu rodzice zlikwidowali książeczkę mieszkaniową i za wszystko, co tam uzbierali, nabyli mieszkanie lokatorskie. Mój najstarszy brat dołożył brakującą sumę i to on podpisał wszystkie papiery. Jednak moi rodzice mieli troje dzieci, a nie tylko jedno! Mieszkali w tym mieszkaniu do ostatnich dni... Razem z siostrą myślałem, że spadek po nich zostanie podzielony sprawiedliwie, ale się myliłem".
Czw. 9 maja
To wyjątkowy nekrolog, który zapada w pamięci na długo. Takie pożegnanie zafundowało ojcu jego dziecko. Internauci są oczarowani i wzruszeni tym, jak pięknie opisano 96-latka.
Czw. 9 maja
"Ta informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Ja sobie tego nawet nie wyobrażałam. Przecież znaliśmy się od dziecka. Byliśmy zawsze i wszędzie razem. Nawet kiedy ja znalazłam partnera, a on miał już dziewczynę. I tak codziennie rozmawialiśmy, zwierzaliśmy się sobie. A teraz leżał w śpiączce i nie wiedziałam, czy z tego wyjdzie. Przychodziłam do niego codziennie, jak wcześniej. Gdy w końcu się obudził, stało się coś zaskakującego".
Czw. 9 maja
"Kocham mojego ojca i serio bardzo go szanuję, bo to naprawdę dobry człowiek. A jednak, jednocześnie bardzo przeszkadza mi to, że ojciec zagarnia całe moje życie dla siebie. Tak naprawdę czasami nie traktuję mnie jak córki, ale jak jakąś partnerkę. To znaczy bez jakichś tam skojarzeń, ale chodzi mi to, że wszędzie ze mną chodzi, jeździ i nie daje mi przestrzeni do tego, żebym się usamodzielniła. Mam wrażenie, że on zapomina, że nie jestem już jego małą córeczką, ale mam 19 lat".
Czw. 9 maja
"Tereska jest mamą czwórki dzieci. Za każdym razem, gdy spotykam ją na klatce, jest mi jej szkoda. Widzę, że na nic nie ma czasu ani siły i, że ledwo wiąże koniec z końcem. Jednak Tereska ostatnio zaczęła być ciut nachalna i zaczęła mnie wypytywać, kiedy ja w końcu zdecyduję się na dziecko. Ona twierdzi, że dzieci to największy dar, jaki otrzymała i każdy powinien je mieć jak najszybciej. Nie wiem, jak jej wytłumaczyć, że ja mam troszkę inne zdanie na ten temat..."
Czw. 9 maja
"Najpierw musiałam ją gonić do tego, żeby nie kończyła swojej edukacji na szkole średniej, a później do tego, żeby zaczęła sobie szukać jakiegoś chłopaka, ale takiego na stałe. Jej niestety do ślubu się nie spieszyło, aż do pewnego momentu. Teraz to w ogóle nie jestem zadowolona, bo moja córka wzięła sobie takiego bez studiów i bez prawa jazdy. Jak ona chce z nim rodzinę zakładać? Przecież dzieci muszą mieć w domu jakiś autorytet".
Śr. 8 maja
"Ta wiadomość była dla mnie jak grom z jasnego nieba. Mąż oznajmił mi tydzień temu, że wynajął sobie mieszkanie i odchodzi ode mnie. Dzieci nie zabiera, ale chce, żeby były u niego przez 3 dni w tygodniu. Od jutra przewozi swoje rzeczy. Wypomniał mi trzy powody, przez które zdecydował się na ten krok... O ile dwa z nich jeszcze jestem w stanie zrozumieć, to tego trzeciego w ogóle! Chyba sobie żartuje".
Śr. 8 maja