Z życia wzięte - Strona 207
"Opowieści, jak to babcie gotowały dużo i smacznie to, co chcą wnuki, są mi obce. Dawane w ukryciu pieniądze, zabawy i śmiech także. Nie wiem, co to znaczy być rozpieszczaną przez babcię i dziadka, nie mam z nimi ciepłych, rodzinnych wspomnień. Wiele osób z rozrzewnieniem wspomina wakacje u babci na wsi, ja płakałam, jak miałam tam jechać. Mimo że mijają lata, ja nie mogę o tym zapomnieć. Żałuję, że moja babcia nie mogła być taka, jak inne".
Śr. 15 maja
"Miałam wszystko. Piękne mieszkanie, pachnące świeżością ubrania, porządny i zawsze zatankowany samochód. Spacery z psem, poukładane życie, wygodę, pracę. Brakowało mi tylko jednego - szacunku osoby, która kiedyś obiecywała, że będzie mnie kochać już zawsze. Ale jego >zawsze< okazało się trwać bardzo krótko, a potem było już tylko gorzej. Spakowałam walizki swoje, Adasia i Franka, a potem uciekłam do starego domu po moich dziadkach, gdzie od 10 lat nikt nie mieszkał i nie było nawet kranu".
Śr. 15 maja
"Mam 30 lat i cenię sobie w życiu samotność. Na co dzień pracuję jako fotograf, a w domu mam cztery kocie bezdomniaczki, którym uratowałam życie w ostatnich 3 latach. Dobrze nam tak razem, ale moja mama ciągle się dopytuje, kiedy mąż, kiedy dzieci."
Śr. 15 maja
"Moja teściowa to zawsze musi mi umniejszać. Ostatnio jak była u niej w domu, to opowiedziałam jej, jaka jestem zmęczona po całym dniu sprawdzianów w szkole i odpytywań uczniów. Ona tylko rzuciła, że trochę przesadzam, bo przecież mam lekką pracę i to jest taka zabawa. Dodała do tego, że powinnam popatrzeć na mojego męża, a jej syna i, że on to jest wzorem cnót."
Śr. 15 maja
"Mam wrażenie, że świat stanął na głowie. Wszystkiemu winna jest Baśka, moja żona. Naczytała się babskich portali i stwierdziła, że obowiązki domowe wcale nie muszą być na jej głowie. Choć przez całe życie sprzątała za nas obojga, teraz udaje, że zapomniała, jak używać odkurzacza. A przecież ja nie będę sprzątał za nią, to jej robota. Ja ciężko pracuję, żeby zarobić na chleb".
Śr. 15 maja
"Ale odwaliłam! Nie mam pojęcia, jak to się stało. Jestem wzorową uczennicą. Rok w rok mam na świadectwie czerwony pasek. No i nie zdam matury. Przez cały ten stres zapomniałam o jednej, najważniejszej rzeczy. Nie przeniosłam odpowiedzi na kartę odpowiedzi! Pani z komisji przypominała na początku egzaminu, żeby tego nie pominąć, a ja i tak zapomniałam. Przecież rodzice mnie wydziedziczą!"
Śr. 15 maja
"Muszę dbać o relacje mojego syna. A raczej o to, by dobrze wybierał partnerki. Brał ślub już cztery razy i z przykrością muszę wyznać, że za każdym razem trafiał źle. Na szczęście ja czuwam nad tym wszystkim i zamierzam znów nakłonić go do rozwodu. Ta kobieta zdecydowanie nie jest dla niego".
Śr. 15 maja
"Od wielu miesięcy nie układało się nam jak wcześniej. Zaczęłam godzić się z myślą, że to koniec, że nie uda się uratować mojego małżeństwa. Oczywiście nie było mi dobrze z tą myślą. Zamierzałam spędzić z tym mężczyzną resztę mojego życia. Okazało się jednak, że tak naprawdę wystarczyło zmienić jedną rzecz, żeby na nowo rozbudzić uczucia".
Śr. 15 maja
"Patrzę na pierścionek zaręczynowy na swoim palcu i zupełnie nie rozumiem, jak Przemek mógł zataić przede mną jeden z naprawdę ważnych faktów z własnego życia. Ciekawe, kiedy zamierzał mi powiedzieć? Chyba nie dopiero przed ołtarzem? A może myślał, że się nie wyda? Gdyby nie jego mamusia, która zupełnie przypadkiem wygadała się w rozmowie, pewnie jeszcze długo żyłabym w błogiej nieświadomości..."
Śr. 15 maja
"Ile to ja się nasłuchałam, że skoro jestem dorosła, to mogłabym wreszcie się ogarnąć i wziąć się do jakiejś roboty. No to się wzięłam. Szukałam długo, nie wszędzie mnie chcieli, bo przecież nie mam doświadczenia. Ale w końcu się udało! I co? Jak rodzice dowiedzieli się, co to za praca stwierdzili, że to wstyd. I mam szukać czegoś innego. Takie właśnie mam w nich wsparcie. A wcześniej, przez wiele miesięcy sami marudzili, że powinnam wreszcie coś znaleźć i dokładać się do życia".
Śr. 15 maja