Z życia wzięte - Strona 828

"Mam 27 lat i nadal jestem dziewicą. Mama twierdzi, że to dlatego, że jestem gruba jak wieloryb i brzydka jak noc"
"Mam 27 lat i nadal jestem dziewicą. Mama twierdzi, że to dlatego, że jestem gruba jak wieloryb i brzydka jak noc"

Moje rówieśniczki mają już mężów, a niektóre to nawet i własne dzieci. Ja tymczasem siedzę na tej swojej wiosce i wciąż jestem sama. Moja mama narzeka, że się zaniedbałam i jestem brzydka i gruba, więc pewnie zostanę sama jak palec do końca życia.

Pt. 30 grudnia

"Nie kocham męża, ale nie chcę tracić życia na dobrym poziomie. Dla pieniędzy czasami trzeba dużo poświęcić"
"Nie kocham męża, ale nie chcę tracić życia na dobrym poziomie. Dla pieniędzy czasami trzeba dużo poświęcić"

Mówi się, że prawdziwa miłość jest na dobre i na złe oraz nie stawia warunków. Czy jednak związki małżeńskie zawierane są jedynie z miłości? Nasza czytelniczka podała przykład, że czasami to wygoda i jakość życia jest ważniejsza od uczucia. Każdy ma swoje wartości i pani Anna postanowiła wyjaśnić, dlaczego wzięła ślub z mężczyzną, którego nie kochała i nie kocha.

Pt. 30 grudnia

"Żona chciała dzieci, a teraz kiedy tylko może, oddaje je do teściów i moich rodziców. To jest dobra matka?"
"Żona chciała dzieci, a teraz kiedy tylko może, oddaje je do teściów i moich rodziców. To jest dobra matka?"

Dzieci to ogrom radości, szczęścia i mnóstwo powodów do dumy, ale... nie tylko. To również ciężka praca, obawy o zdrowie i przyszłość pociech, zmęczenie spowodowane opieką i wychowaniem. Jednym słowem - macierzyństwo i tacierzyństwo to zarówno wady, jak i zalety, jednak posiadając już dzieci, mało która osoba byłaby w stanie wyobrazić sobie życie bez nich. Nasz czytelnik uważa jednak, że jego żona podchodzi w dość lekceważący sposób do zajmowania się dziećmi.

Czw. 29 grudnia

"Moja była żona chce ode mnie 100 tysięcy za wychowanie naszego dziecka. Zołza chce puścić mnie z torbami"
"Moja była żona chce ode mnie 100 tysięcy za wychowanie naszego dziecka. Zołza chce puścić mnie z torbami"

Hankę poznałem na imprezie. Chwilę potańczyliśmy, pogadaliśmy i zdecydowanie za dużo wypiliśmy. Skończyło się tak, że szybko wylądowaliśmy w łóżku. Niewiele z tej nocy pamiętam, ale raczej zarówno ja, jak i Hania potraktowaliśmy to tylko jako przelotny romans.

Czw. 29 grudnia

"Mąż kupił na Sylwestra fajerwerki. Dziad nie rozumie, jaka to trauma dla naszych zwierząt. Bezdusznik jeden!"
"Mąż kupił na Sylwestra fajerwerki. Dziad nie rozumie, jaka to trauma dla naszych zwierząt. Bezdusznik jeden!"

"Kolejna awantura za nami. Marek nie rozumie, że fajerwerki to wielka głupota. Wydał kilka stów, mimo że prosiłam, żeby odpuścił. Nasze zwierzęta są przerażone w Sylwestra. Kulą się na dźwięk wybuchów. Ich własny pan zafunduje im kolejny raz traumę. Nic do niego nie trafia".

Czw. 29 grudnia

„Moja córka zmarła rok temu, a zięć już przygruchał sobie nową kobietę. Jak tak można?”
„Moja córka zmarła rok temu, a zięć już przygruchał sobie nową kobietę. Jak tak można?”

Długotrwała choroba małżonka zakończona śmiercią to zapewne jedno z tych przeżyć, które już na zawsze pozostają w sercu owdowiałego partnera. Mimo przeciwności losu nie można się jednak poddawać i zamykać na nowe kierunki poszukiwania szczęścia i zaczynania wszystkiego od nowa. Żałoba nie może trwać wiecznie, lecz zdaniem Pani Ewy rok to zdecydowanie za krótko.

Czw. 29 grudnia

"Mój mąż nie może znaleźć pracy. Koleżanki twierdzą, że jest pijawą!"
"Mój mąż nie może znaleźć pracy. Koleżanki twierdzą, że jest pijawą!"

„Karol zawsze był obrotny, pracowity i zadowolony z pracy. Kiedy go zwolniono, stał się innym człowiekiem. Całymi dniami leży na kanapie i popija piwko, jak serialowy Ferdek Kiepski, a w dodatku podbiera ode mnie pieniądze. Wstyd mi już za niego przed znajomymi i rodziną. Koleżanki mówią, że to pijawa i żeby go zostawić. Ale może jeszcze uda mi się go zmienić?”

Czw. 29 grudnia

"Nie czuję się ani kobietą, ani mężczyzną. Utożsamiam się z kosmitami"
"Nie czuję się ani kobietą, ani mężczyzną. Utożsamiam się z kosmitami"

Od dawna szukałam swojego powołania i wreszcie zrozumiałam, że nie jestem ani kobietą, ani mężczyzną tylko paranormalnym wcieleniem kosmity. Zamierzam uciec z domu i znaleźć osoby podobne do mnie. Nie odnajduję się w ziemskim świecie.

Czw. 29 grudnia