Z życia wzięte - Strona 819
Choć wciąż wiele osób oszukuje się, że jest inaczej, to nie od dziś wiadomo, iż jako ludzie mamy skłonność do oceniania innych na podstawie wyglądu zewnętrznego, co jest oczywiście całkowicie normalne. To między innymi na tej podstawie budujemy swoje pierwsze wrażenie o drugiej osobie. Przyszły zięć Pani Bożeny nie wypadł zbyt dobrze.
Śr. 11 stycznia
" Zakochałam się w księciu, a on niepostrzeżenie zamienił się w żabę... Jarek jest prezesem wielkiej firmy. Na co dzień chodzi w garniaku i obraca się w eleganckim towarzystwie. Można powiedzieć, że dystyngowany z niego facet. W domu pokazuje drugą twarz. Zachowuje się jak prostak. Beka przy stole, pierdzi w sypialni i nic sobie nie robi z moich uwag. Jego zdaniem w domu ma prawo zachowywać się swobodnie. Ja wszystko rozumiem, ale są granice".
Śr. 11 stycznia
"Wychowuję samodzielnie dwie córki. Jedna jest już nastolatką, a druga skończyła właśnie 7 lat. Dbam o ich dietę, ale te wszystkie slodkości i słone przekąski ze szkolnego sklepiku mocno kuszą, a ja nie kontroluję córek przecież gdy są na zajęciach. Byłyśmy u dietetyka i staram się gotować zdrowo. Ale były mąż wciąż wypomina mi, że dziewczyny są grube. Z tym że jest okrutnym hipokrytą, bo sam faszeruje je słodyczami. Wprawdzie widuje się z nimi rzadko, ale w ramach świątecznego prezentu rozdzielił na nie swoją paczkę pracowniczą. A do mnie później ma pretensje. Chciałabym mu dopiec, ale nie wiem jak?"
Śr. 11 stycznia
"Jestem mamą piątki dzieci. Teraz to już też babcią i prababcią. Rodzina była moją misją. Zawsze chciałam, żeby dzieciom niczego nie brakowało. O kwestie materialne dbał mąż, natomiast ja poświęcałam naszym pociechom każdą chwilę. Uczyliśmy się razem nie tylko z książek, ale i poprzez zabawę. Chciałam pokazywać im świat i wpajać w nie empatię, jednak chyba coś poszło nie tak. Bo teraz, bo tych wszystkich latach mojego poświęcenia, zostałam zupełnie sama i to jako stara, schorowana kobieta, która nie ma nawet wystarczających środków do życia".
Śr. 11 stycznia
"Krzysiu jest dzieckiem, które bardzo o siebie dba. Czasem śmieję się, że korzysta z łazienki dłużej, niż ja i mąż razem wzięci. Tym swoim młodzieżowym slangiem mówi, że stylówka zawsze musi być FRESH. Pielęgnacja buźki też elegancko mu wjeżdża, a teraz jeszcze musi dbać o fryzurę. Od dawna zapuszczał włosy, bo chciał zrobić sobie trwałą. Pozwoliłam, bo dlaczego nie? Tak się cieszył! Od razu pobiegł się pochwalić ojcu. Ten jednak skrytykował jego wizerunek i zwyzywał go od geja. Ale to nie wszystko!"
Śr. 11 stycznia
Mam 65 lat i do czasu choroby byłem pełnym życiem mężczyzną, który spełniał się na wielu różnych płaszczyznach. Wszystko zmieniło się, jak zachorowałem. Chociaż rodzina stara się mnie wspierać, to widzę, jak ja się zmieniam i jak oni wszyscy na mnie patrzą.
Śr. 11 stycznia
" Jestem osobą, która wszystko skrupulatnie planuje. Tak też było z decyzją o potomstwie. Zdecydowaliśmy się na dwójkę dzieci, bo teściowa zadeklarowała swoją pomoc. Teraz wystawiła nas do wiatru, bo straciła głowę dla pana Staszka. Egoistycznie pokrzyżowała mi moje zawodowe plany. No nie tak się umawiałyśmy!"
Wt. 10 stycznia
Australijski stolarz nie radził sobie z trwającą lata samotnością, na która nałożył się dodatkowo okres pandemicznej izolacji. Pewnego dnia odkrył świat realistycznych lalek, popularnych "zabawek dla dorosłych". I przepadł.
Wt. 10 stycznia
Chciałabym rozumieć, że moja siostra ma inny gust i dlatego nie potrafi kupić mojej córce czegoś z klasą, ale na roczek wypadałoby już się nieco postarać i naprawdę zafundować coś lepszego, a nie tandetne ubranie z sieciówki!
Wt. 10 stycznia
W niedzielę wiernych modlących się w kościele w Skarżysku-Kamiennej zastał niecodzienny widok. W kościele stanął baner reklamowy Totalizatora Sportowego Lotto! Internauci są tym oburzeni!
Wt. 10 stycznia