Z życia wzięte - Strona 807

"Koleżanki twierdzą, że skoro nie mam dzieci, to nie wiem, co to prawdziwe obowiązki..."
"Koleżanki twierdzą, że skoro nie mam dzieci, to nie wiem, co to prawdziwe obowiązki..."

"Posiadanie dzieci nigdy nie było moim życiowym celem, chociaż muszę przyznać, że lubię zajmować się maluchami mojej siostry. Nie mam dzieci z różnych powodów - przede wszystkim dlatego, że ponad rok temu zakończyłam długi związek i na ten moment nie mam ochoty poznawać nowej osoby, chodzić na randki, więc jestem singielką... szczęśliwą singielką, która właśnie obchodziła 29. urodziny. Czy to czas na dzieci? Tak twierdzą moje koleżanki!"

Wt. 24 stycznia

92-letnia Joan Sumner z TikToka: od ponad 70 lat smaruje ciało kremem Nivea, miała tylko operacje biodra i kolana
92-letnia Joan Sumner z TikToka: od ponad 70 lat smaruje ciało kremem Nivea, miała tylko operacje biodra i kolana

Joan Sumner prowadzi popularne konto na TikToku, gdzie występuje jako Babcia Joan. Publikuje filmiki, na których pokazuje swoje stylizacje, makijaże i dzieli się historiami z życia. Jej fani nie mogą uwierzyć, że kobieta ma już 92 lata!

Pon. 23 stycznia

"Nie cierpię zajmować się 6-miesięczną córką, dlatego wróciłam do pracy. Każdy nazywa mnie złą matką"
"Nie cierpię zajmować się 6-miesięczną córką, dlatego wróciłam do pracy. Każdy nazywa mnie złą matką"

"Mój mąż od zawsze marzył o dużej rodzinie, bo sam w takiej się wychowywał. Ja z kolei jestem jedynaczką, nigdy nie musiałam zmieniać pieluch młodszemu rodzeństwu i szczególnie nad tym nie ubolewałam. Rodzice mieli czas tylko dla mnie, rozpieszczali mnie i było mi z tym dobrze. Mateusza poznałam na studiach, zaiskrzyło i zostaliśmy parą. Ja od razu wyłożyłam karty na stół - nie śpieszy mi się do ślubu ani do bycia matką".

Pon. 23 stycznia

„Mąż twierdzi, że już tego nie robi, ale ja znam prawdę. Boję się o naszą przyszłość...”
„Mąż twierdzi, że już tego nie robi, ale ja znam prawdę. Boję się o naszą przyszłość...”

„Nie zliczę, ile razy zabierałam się za opisanie problemu mojego męża, ale za każdym razem blokował mnie ogromny wstyd. Wstyd przed samą sobą, choć ja nic złego nie robię i nigdy nie robiłam. Już przed ślubem dostrzegałam wiele niepokojących sygnałów, które wtedy ignorowałam, a dziś żyję w permanentnym stresie”.

Pon. 23 stycznia

"Teściowa sugeruje, że jak schudnę, to będę podobać się mężowi... Powiedziała, że się roztyłam"
"Teściowa sugeruje, że jak schudnę, to będę podobać się mężowi... Powiedziała, że się roztyłam"

"Gdy poznawałam mojego męża, obawiałam się, że nie będę miała dobrego kontaktu z jego rodzicami, ponieważ wcześniej też miałam takie doświadczenia, a wszystko przez to, że jestem dość otyłą osobą i nie każdy odbiera mnie w pozytywny sposób"

Pon. 23 stycznia

"Sąsiad codziennie podrzuca mi swoją córkę! Chcę pomóc, ale chyba trochę mnie  wykorzystuje"
"Sąsiad codziennie podrzuca mi swoją córkę! Chcę pomóc, ale chyba trochę mnie wykorzystuje"

"W zeszłym roku wprowadziliśmy się do nowego bloku. Obok nas mieszkają bardzo sympatyczni ludzie. Sąsiadka od poniedziałku do piątku pracuje w innym mieście i wtedy sąsiad sam zajmuje się ich trzyletnią córeczką. Powiedziałam mu, że w awaryjnych sytuacjach może podrzucać mi Majeczkę – wiem, jak to bywa, mój mąż często jest w delegacji i czasem po prostu brakuje tej drugiej osoby. Ale sąsiad zaczął przeginać!"

Pon. 23 stycznia

"Nie spałam po nocach i płakałam ze zmęczenia. Mąż mnie nie wspierał, znalazłam pomoc u kogoś innego
"Nie spałam po nocach i płakałam ze zmęczenia. Mąż mnie nie wspierał, znalazłam pomoc u kogoś innego

"Zanim zostałam mamą, wydawało mi się, że ludzki organizm nie może się rozładować. Przecież zdarzało mi się w weekendy balować do białego rana i prawie wcale nie spać, a od poniedziałku znów wrócić do szkoły i pracy. Miałam na to siłę zawsze. Rzadko zdarzały się gorsze momenty. Ale wystarczyło, że urodziłam dziecko i zaczęłam dosłownie spać na siedząco. Nie miałam kiedy odpocząć i płakałam ze zmęczenia, a mąż mnie wcale nie wspierał. Ba! On mnie nawet nie rozumiał. Wracał z pracy i nic go nie obchodziło. Pobawił się chwilę z małym, a później znów ja go przejmowałam, bo to przecież mój obowiązek. Naprawdę nie miałam prawa prosić go o pomoc?"

Pon. 23 stycznia

"Czekałam na wnuki, jak co roku. Ale znów nie przyjechały na Dzień Babci. Mają już swoje życie"
"Czekałam na wnuki, jak co roku. Ale znów nie przyjechały na Dzień Babci. Mają już swoje życie"

"Upiekłam pączki! Zrobiłam też rogaliki i ciasto drożdżowe, bo to ulubione słodkości moich dzieci i wnuków. Znów liczyłam na to, że zjawią się u mnie w Dzień Babci. Tym razem przypadł na weekend, więc wierzyłam jeszcze bardziej, że będą chcieli pokonać tę odległość, mogli przecież zostać u mnie na noc. Jest gdzie spać. Ale 100 kilometrów to znów okazało się za dużo. Nie dotarli. Wprawdzie zadzwonili z życzeniami, co bardzo doceniam, ale ja chciałabym ich w końcu zobaczyć, bo w tym roku nie dotarli nawet na Święta. Mają już swoje życie. Ja wiem. Ale jestem tutaj kompletnie sama. Bardzo samotna i czasem zwyczajnie chciałabym móc ich przytulić"

Pon. 23 stycznia