Z życia wzięte - Strona 779
"Zorganizowałam naprawdę wspaniałe przyjęcie ślubne w eleganckim lokalu, gdzie podawano nietypowe menu, była muzyka na żywo, stylowe dekoracje. Skłamałabym, gdybym napisała, że się nie wykosztowaliśmy z Łukaszem. I na co to wszystko? Nie od dziś wiadomo, że wesele powinno się zwrócić z zawartości kopert, które wręczają goście. A skąd! U nas to nawet nie była połowa kwoty, którą wydaliśmy na przyjęcie!"
Pon. 20 lutego
„Iga dorosła szybciej niż się tego spodziewałam i choć żyje już własnym życiem, to nasza relacja wciąż ma znamiona prawdziwej przyjaźni matki z córką, o której kiedyś tak bardzo marzyłam. Marzyłam również o tym, aby w swoim dorosłym życiu podejmowała rozważne decyzje, ale los nie był dla mnie aż tak łaskawy”.
Pon. 20 lutego
Do niecodziennej sytuacji doszło na zamku Joannitów w Łagowie. W czasie studniówki uczeń zaprosił do tańca dyrektorkę i ostro szalał z nią na parkiecie. Wideo stało się absolutnym hitem sieci i ma już niemal 2 mln wyświetleń na Tik Toku! Nagranie jest chętnie komentowane przez odbiorców, którzy twierdzą, że dyrektorka rusza się lepiej niż inne licealistki.
Pon. 20 lutego
"Dla mnie pieniądze nie są najważniejsze. Nigdy nie były. Owszem, lubię je mieć i czuć, że na wszystko mi wystarczy. Jestem wtedy spokojna. Ale kiedy były mąż wyznał, że on to może na syna maksymalnie 200 zł miesięcznie przelewać, to ja wcale nie protestowałam. Radzę sobie sama, a tę kasę Kacper dostaje po prostu do ręki i ma razem z kieszonkowym ode mnie na jakieś swoje wydatki. Rozstałam się z ojcem Kacpra rok temu i to pierwsze jego urodziny bez ojca. Zaprosiłam go więc na przyjęcie urodzinowe, żeby nie było mu przykro. Ale ojciec przyszedł na urodziny bez prezentu. Nie kupił mu nawet niczego drobnego i podał taki powód, że szkoda gadać".
Pon. 20 lutego
"Ja i Antek myślimy poważnie o naszym związku. Do tej pory uważałam, że to ten jedyny. Że chcę go poślubić i mieć z nim gromadkę dzieci. Niestety Antek nie angażuje się w opiekę nad naszą kotką i wszystko wokół kota robię ja. Antek twierdził, że jest zajęty i zmęczony. Zaczynam mieć wątpliwości, czy mój chłopak będzie dobrym ojcem, skoro tak się zachowuje. Błagam, pomóżcie mi, co robić! Powinnam zaufać intuicji?"
Pon. 20 lutego
"Urodziłam tydzień temu. Mój mąż dostał zwolnienie lekarskie i powinien się mną opiekować. Przecież muszę wrócić do zdrowia. Niestety, on woli wykorzystać wolne, żeby wybrać się z kumplami do baru! Jestem zdruzgotana. Boję się, że nie dam sobie sama rady, ponieważ dziecko prawie w ogóle nie chce spać".
Pon. 20 lutego
"Wiedziałem, że Weronika czeka na zaręczyny i to wcale nie było tak, że ja nie chciałem się jej oświadczyć. Wręcz przeciwnie! Tylko że ona czekała na nie tak mocno, że kiedy gdziekolwiek wychodziliśmy czy gdy gdzieś jechaliśmy, to już nastawiała się, że to będzie właśnie dziś. A ja chciałem ją zaskoczyć! Oczywiście zależało mi na tym, by zadbać odpowiednio o całą tę otoczkę, aby zapamiętała ten dzień na zawsze, ale wstęp wraz z tym najważniejszy elementem - wręczeniem pierścionka, musiał być bardzo zwyczajny. Tak, żeby niczego się nie domyśliła. Tak też było. Weronika nie spodziewała się, że oświadczę się jej akurat tego dnia. Jednak po tym, co stało się w momencie, gdy już dostała pierścionek, chyba nigdy nie zechce zostać moją żoną. Ona mi tego nie wybaczy!"
Pon. 20 lutego
"Wyszłam za mąż 3 miesiące temu. Kocham mojego męża, uwielbiam jego mamę i resztę rodziny - poza ojcem. Ten ma wobec mnie takie wymagania, że ja nie potrafię się do nich dostosować. Nie wspominał o nich przed ślubem. Gdybym je znała, to pewnie zastanowiłabym się kilka razy, zanim wzięłabym ślub. Ale teraz już za późno. Jestem członkiem rodziny i mam się dostosować. Pierwsze żądanie teścia to mówienie do niego TATUSIU. No serio? Przecież ja mam już swojego tatę i nawet jego w taki sposób nie nazywam. Gdyby to było wszystko! Ale nie jest. Ten człowiek naprawdę ma chyba jakiś problem".
Pon. 20 lutego
"Mój mąż zmarł miesiąc temu, a ja chciałabym już powoli wracać do normalnego życia, ale nie mogę. Wszystko przez ten jeden fatalny błąd, który nie pozwala mi o tym wszystkim zapomnieć".
Pon. 20 lutego
„Doskonale pamiętam, jak martwiłam się o mamę tuż po śmierci taty i szczerze przyznam, że chciałabym już o tym zapomnieć, ale nie potrafię. Wtedy też mocno dotarło do mnie znaczenie słów, iż każde dziecko prędzej czy później, staje się rodzicem dla swoich rodziców. Teraz jednak martwię się o nią jeszcze bardziej. Wszystko przez ten nieodpowiedzialny pomysł”.
Nd. 19 lutego