Z życia wzięte - Strona 778

Czytelniczka pomyliła pociągi i w drodze nad morze poznała współwłaściciela firmy. Dostała pracę, planują ślub
Czytelniczka pomyliła pociągi i w drodze nad morze poznała współwłaściciela firmy. Dostała pracę, planują ślub

"Jestem raczej poukładaną osobą. Nie bywam roztargniona, ale też nie potrafię robić kilku rzeczy naraz. Tamtego dnia miałam jechać na szkolenie. Dostałam je w prezencie od rodziny, z okazji urodzin. Zależało mi na nim, bo pomogłoby mi podnieść kwalifikacje i dzięki temu znaleźć lepszą pracę. Na dworzec dotarłam wcześniej, niż powinnam. Poszłam po bilet i przeszłam na peron, który był na tym bilecie wskazany. W tym czasie zadzwoniła szefowa. Rozmawiałyśmy, a ja dreptałam po schodach. Pociągi stały po obu stronach. Zerknęłam na prawo i na monitorze widniała godzina odjazdu z biletu. Wsiadłam więc do pociągu. Jak się później okazało - nie mojego. Ale to wydarzenie odmieniło całe moje życie".

Wt. 21 lutego

"Byłam striptizerką. Teraz szukam innej pracy, ale nie wiem, co mam wpisać w CV"
"Byłam striptizerką. Teraz szukam innej pracy, ale nie wiem, co mam wpisać w CV"

"Proszę, nie oceniajcie mnie pochopnie. Przez ostatnie lata ciężko pracowałam, uczciwie zarabiałam pieniądze. Że w takiej branży... Tak wyszło. Potrzebowałam pilnie pracy, dostałam taką propozycję – spróbowałam i zostałam. Ale teraz, po trzech latach, chcę zająć się czymś innym. Tylko nie mam pojęcia, jak te lata pracy w klubie ująć w CV".

Wt. 21 lutego

"Mam dopiero 22 lata, a tata już chce, żebym płacił za jedzenie. Wprowadził też inne zasady"
"Mam dopiero 22 lata, a tata już chce, żebym płacił za jedzenie. Wprowadził też inne zasady"

"Mam 22 lata i dalej mieszkam z rodzicami. Wielu moich kolegów jest w takiej sytuacji i ma im ona ułatwić start do samodzielnego życia. Mam wyuczony zawód i pracuję w nim od roku. Niedawno rozpocząłem też studia zaoczne. Miałem przerwę, bo dopiero teraz poczułem, że jestem gotowy na dalszą naukę. Do tej pory nie dokładałem się do życia. Sam opłacam sobie studia, paliwo, abonament w telefonie i kupuję sobie ubrania. Resztę odkładałem, żeby nazbierać pieniądze na wkład własny. Kika dni temu tata oznajmił mi, że od tego miesiąca mam płacić za jedzenie w domu. Wprowadził też inne zasady. Nie wiem, jak sobie teraz poradzę. Moje marzenia o własnym mieszkaniu legły w gruzach".

Wt. 21 lutego

Czytelnik znalazł za obrazem w domu teściowej listy, z których wynika, że w małżeństwie miała kochanków
Czytelnik znalazł za obrazem w domu teściowej listy, z których wynika, że w małżeństwie miała kochanków

"Wydawało mi się, że jesteśmy normalną rodziną z tradycyjnymi relacjami: ja nie lubię teściowej, a ona nie lubi mnie. Wydawało mi się, że nic nas nie różni od innych rodzin. A jednak różni bardzo wiele. Moja teściowa przez wiele lat skrywała zaskakującą tajemnicę".

Wt. 21 lutego

"Mąż wylicza mi pieniądze, mimo że mniej zarabia. Do fryzjera mogę chodzić co 3 miesiące..."
"Mąż wylicza mi pieniądze, mimo że mniej zarabia. Do fryzjera mogę chodzić co 3 miesiące..."

"Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek spotka mnie taka sytuacja, że będę musiała tłumaczyć się z tego, ile pieniędzy wydaję i na co. Przed ślubem wiedziałam, że Krzysiek jest oszczędny i trochę mi to imponowało, ale nie myślałam, że zamieni się to w wadę, której dziś nie mogę po prostu znieść!"

Wt. 21 lutego

"Regularnie sprawdzam telefon narzeczonego. Chcę mieć pewność, że warto brać z nim ślub"
"Regularnie sprawdzam telefon narzeczonego. Chcę mieć pewność, że warto brać z nim ślub"

"Tak naprawdę zdecydowałam się napisać tego maila z dwóch powodów. Po pierwsze, chciałabym, aby w końcu subtelna kontrola partnera/ki stała się czymś normalnym - chyba warto wiedzieć, czy druga osoba kłamie czy nie. Po drugie, chciałam trochę się pożalić i poprosić o radę, bo szczerze nie wiem, co myśleć o tym, co znalazłam w telefonie Jacka".

Pon. 20 lutego

"Kupiłam synkowi używane buciki. To w jakim stanie mi je wysłano, to jakaś kpina!"
"Kupiłam synkowi używane buciki. To w jakim stanie mi je wysłano, to jakaś kpina!"

"Jestem fanką nadawania rzeczom drugiego życia. Sama sprzedaję ciuchy po sobie i dzieciach, ale to, co ostatnio przerobiłam na jednym portalu to jakaś kpina. Kupiłam używane buciki dla syna, a sprzedająca wysłała je w takim stanie, że aż mnie zatkało. Ludzie to nie mają klasy! Ja bym się po ludzku wstydziła".

Pon. 20 lutego

"Po ślubie zrobiłam listę osób, które dały marne grosze w kopercie. Na co mi tacy ludzie w pobliżu?!"
"Po ślubie zrobiłam listę osób, które dały marne grosze w kopercie. Na co mi tacy ludzie w pobliżu?!"

"Zorganizowałam naprawdę wspaniałe przyjęcie ślubne w eleganckim lokalu, gdzie podawano nietypowe menu, była muzyka na żywo, stylowe dekoracje. Skłamałabym, gdybym napisała, że się nie wykosztowaliśmy z Łukaszem. I na co to wszystko? Nie od dziś wiadomo, że wesele powinno się zwrócić z zawartości kopert, które wręczają goście. A skąd! U nas to nawet nie była połowa kwoty, którą wydaliśmy na przyjęcie!"

Pon. 20 lutego