Z życia wzięte - Strona 758

"Urodziłam, a dzieckiem więcej zajmuje się teściowa, bo jest położną. Wtrąca się we wszystko!"
"Urodziłam, a dzieckiem więcej zajmuje się teściowa, bo jest położną. Wtrąca się we wszystko!"

"Marzyłam o dziecku i cieszyłam się na to, że będziemy z mężem wychowywać je wspólnie, ale więcej czasu u nas zajmuje się Brunem jego babcia od strony taty niż my sami, a wszystko dlatego, że teściowa jest położną i myśli, że zjadła wszystkie rozumy. Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja, ale mąż nie wie, jak mam sobie z nią poradzić".

Wt. 14 marca

"Teściowa obwinia mnie za rozpad małżeństwa z jej córką. Wydzwania do mnie i próbuje manipulować"
"Teściowa obwinia mnie za rozpad małżeństwa z jej córką. Wydzwania do mnie i próbuje manipulować"

"Postanowiłem napisać maila do redakcji, bo chętnie poznam zdanie innych dotyczącą mojej historii, którą zaraz opiszę. Nie jestem typem, który żali się w Internetach, ale mam wrażenie, że moja teściowa zaczęła grać nieczysto. Problemem jest jednak fakt, że ja rzeczywiście zacząłem się czuć winny, a przecież za rozpad związku odpowiadają dwie osoby".

Wt. 14 marca

"Teściowa mówi, że dziecko zachorowało przeze mnie, bo karmię piersią, ale inaczej"
"Teściowa mówi, że dziecko zachorowało przeze mnie, bo karmię piersią, ale inaczej"

"Jestem mamą dwumiesięcznego dziecka. Od samego początku robię, co mogę, aby było zdrowe. To dlatego ograniczyłam kontakty z noworodkiem. Niestety, wszystko zdało się na nic, a moja córeczka i tak zachorowała. Teraz teściowa obwinia mnie o chorobę" 

Wt. 14 marca

"Lepsza cnota w miernocie niż niecnota w złocie. Odmówiłam staremu szefowi!"
"Lepsza cnota w miernocie niż niecnota w złocie. Odmówiłam staremu szefowi!"

"To prawda, że niektórzy faceci zupełnie nie potrafią się zachować. Szczególnie jeśli mężczyzna ma poczucie wyższości nad tobą ze względu na zajmowane stanowisko, to często wymaga od Ciebie innych obowiązków. Wiele kobiet zapewne ulega swojemu szefowi. Ja taka nie jestem".

Wt. 14 marca

"Teściowa ma 60 lat, a nosi szpilki i mini. Z tyłu liceum, a z przodu muzeum. Wstydzę się z nią wychodzić"
"Teściowa ma 60 lat, a nosi szpilki i mini. Z tyłu liceum, a z przodu muzeum. Wstydzę się z nią wychodzić"

"Moja teściowa zawsze wyróżniała się w tłumie i gdy ją poznawałam, także była kolorowym ptakiem i myślałam, że to jest fajne, ale z czasem zrozumiałam, że ona nie chce dojrzewać i robi wszystko, aby ciągle być dzidzią piernik. Nie do końca mi się to podoba, a wręcz mogę powiedzieć szczerze, że czasami się jej zwyczajnie wstydzę, gdy idziemy gdzieś razem".

Wt. 14 marca

"Narzeczona nie toleruje mojej przyjaciółki. Chce, żebym zerwał z nią kontakt, ale ja nie potrafię"
"Narzeczona nie toleruje mojej przyjaciółki. Chce, żebym zerwał z nią kontakt, ale ja nie potrafię"

"Za pół roku biorę ślub z Moniką. Bardzo ją kocham i nie mogę się doczekać tego dnia, kiedy w kościele powiemy sobie TAK. Jest tylko jedna sprawa, która nie pozwala mi do końca się wyluzować, żeby ze stuprocentową ufnością i spokojem patrzeć w przyszłość. Monika nie znosi mojej przyjaciółki Kamili i nalega, żebym zerwał z nią wszelkie kontakty. Nie chcę tego robić, ale nie wyobrażam sobie, żeby nie spełnić prośby mojej przyszłej żony..."

Pon. 13 marca

"Teściowa wysprzątała nam całe mieszkanie. Jak w ogóle można ruszać czyjeś rzeczy w cudzym domu!"
"Teściowa wysprzątała nam całe mieszkanie. Jak w ogóle można ruszać czyjeś rzeczy w cudzym domu!"

"Wróciliśmy z urlopu, a tam wszystko w innym miejscu. Nie chodzi o samo przestawianie rzeczy w cudzym domu, tylko o moją teściową. Ona chce zarządzać nie tylko moim mieszkaniem, ale i życiem. Coraz częściej mam jej dość i zastanawiam się, jak urwać z nią kontakt".

Pon. 13 marca

Czytelniczka przyznaje, że przez nadopiekuńczość wobec 11-letniego syna Sebastiana miała problem, który wskazywała teściowa
Czytelniczka przyznaje, że przez nadopiekuńczość wobec 11-letniego syna Sebastiana miała problem, który wskazywała teściowa

„Często żyjemy zamknięci w wyimaginowanych przez siebie bańkach z przekonaniem, że nasze postępowanie oraz decyzje są jedynymi, które trzeba uznawać za słuszne. Właśnie tak przez wiele lat tak funkcjonowałam, wychowując dziecko, ale dziś wiem, że teściowa miała rację, a ja długo nie widziałem tego problemu. Byłam złą matką, choć w mojej głowie kreowałam zupełnie odmienny obraz siebie w tej roli”.

Pon. 13 marca