Z życia wzięte - Strona 758
"Gdy nowi sąsiedzi wprowadzili się do naszego bloku, to nawet się ucieszyłam, bo liczyłam, że się z kimś zaprzyjaźnimy i będziemy mieli nowych znajomych, z którymi może będzie okazja do tego, aby pograć w gry planszowe, wyjść gdzieś na piwo czy po prostu się pośmiać. Jak bardzo się myliłam przekonałam się dość szybko".
Wt. 14 marca
"Karolina od samego początku, gdy ją poznałam, wydawała się bardzo wyniosłą osobą, ale nie widzę podstaw do tego, aby czuła się lepiej od innych, ponieważ słoma jej z butów wystaje, ale mój mąż jest wpatrzony w siostrunię i uważa, że jest przykładem godnym naśladowania".
Wt. 14 marca
"Marzyłam o dziecku i cieszyłam się na to, że będziemy z mężem wychowywać je wspólnie, ale więcej czasu u nas zajmuje się Brunem jego babcia od strony taty niż my sami, a wszystko dlatego, że teściowa jest położną i myśli, że zjadła wszystkie rozumy. Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja, ale mąż nie wie, jak mam sobie z nią poradzić".
Wt. 14 marca
"Postanowiłem napisać maila do redakcji, bo chętnie poznam zdanie innych dotyczącą mojej historii, którą zaraz opiszę. Nie jestem typem, który żali się w Internetach, ale mam wrażenie, że moja teściowa zaczęła grać nieczysto. Problemem jest jednak fakt, że ja rzeczywiście zacząłem się czuć winny, a przecież za rozpad związku odpowiadają dwie osoby".
Wt. 14 marca
"Jestem mamą dwumiesięcznego dziecka. Od samego początku robię, co mogę, aby było zdrowe. To dlatego ograniczyłam kontakty z noworodkiem. Niestety, wszystko zdało się na nic, a moja córeczka i tak zachorowała. Teraz teściowa obwinia mnie o chorobę"
Wt. 14 marca
"Może ktoś pomyśli, że ze mnie jakaś wariatka, ale w sumie mam to w nosie. Wiem, co widziałam, a raczej, że widziałam COŚ, bo tak naprawdę sama nie wiem, jak mam to wytłumaczyć. Zawsze mówiłam, że nie wierzę w duchy, ale teraz chyba zmieniłam zdanie. Nagle mój wielki dom stał się dla mnie za duży. Wolę zamknąć się w jednym pokoju, założyć na uszy słuchawki i po prostu przespać pół dnia, byle tylko nic nie widzieć i nie słyszeć. Chciałam pogadać o tym z bliskimi, ale oni pewnie naprawdę zrobiliby ze mnie tę wariatkę. Mam nadzieję, że ten list pomoże mi, chociaż jakoś poskładać myśli. Ale nawet sama myśl o tym wszystkim sprawia, że mam na ciele gęsią skórkę".
Wt. 14 marca
"To prawda, że niektórzy faceci zupełnie nie potrafią się zachować. Szczególnie jeśli mężczyzna ma poczucie wyższości nad tobą ze względu na zajmowane stanowisko, to często wymaga od Ciebie innych obowiązków. Wiele kobiet zapewne ulega swojemu szefowi. Ja taka nie jestem".
Wt. 14 marca
"Moja teściowa zawsze wyróżniała się w tłumie i gdy ją poznawałam, także była kolorowym ptakiem i myślałam, że to jest fajne, ale z czasem zrozumiałam, że ona nie chce dojrzewać i robi wszystko, aby ciągle być dzidzią piernik. Nie do końca mi się to podoba, a wręcz mogę powiedzieć szczerze, że czasami się jej zwyczajnie wstydzę, gdy idziemy gdzieś razem".
Wt. 14 marca
"Za pół roku biorę ślub z Moniką. Bardzo ją kocham i nie mogę się doczekać tego dnia, kiedy w kościele powiemy sobie TAK. Jest tylko jedna sprawa, która nie pozwala mi do końca się wyluzować, żeby ze stuprocentową ufnością i spokojem patrzeć w przyszłość. Monika nie znosi mojej przyjaciółki Kamili i nalega, żebym zerwał z nią wszelkie kontakty. Nie chcę tego robić, ale nie wyobrażam sobie, żeby nie spełnić prośby mojej przyszłej żony..."
Pon. 13 marca
"Wróciliśmy z urlopu, a tam wszystko w innym miejscu. Nie chodzi o samo przestawianie rzeczy w cudzym domu, tylko o moją teściową. Ona chce zarządzać nie tylko moim mieszkaniem, ale i życiem. Coraz częściej mam jej dość i zastanawiam się, jak urwać z nią kontakt".
Pon. 13 marca