Z życia wzięte - Strona 682

"Chciałam, żeby mi się oświadczył, ale zrobił to tak, że to był mój najgorszy dzień!"
"Chciałam, żeby mi się oświadczył, ale zrobił to tak, że to był mój najgorszy dzień!"

"Jesteśmy razem od bardzo dawna! Szczerze, to nawet nie pamiętam, od kiedy. Mam wrażenie, że znamy się od czasu pieluch i w sumie tak jest, bo najpierw przyjaźniły się nasze mamy. My traktowaliśmy się jak rodzeństwo. Był nawet taki czas, że mieszkaliśmy pod jednym dachem. Bawiliśmy się w ślub już jako przedszkolaki, a wszyscy dookoła i tak zawsze myśleli, że jesteśmy razem. No i w pewnym momencie zaczęliśmy traktować się jak parę. Teraz mamy po 25 lat, a ja od dawna już czekałam na jego oświadczyny. W końcu się na nie zdecydował, ale zrobił to w takim sposób, że to był mój najgorszy dzień w życiu".

Pt. 2 czerwca

Oczepinowe zabawy to już przeszłość? „Młodzi nie chcą cyrku na swoich weselach”
Oczepinowe zabawy to już przeszłość? „Młodzi nie chcą cyrku na swoich weselach”

Oczepinowe zabawy były niegdyś nieodłączną częścią każdego przyjęcia weselnego. Dziś niestety (lub stety) stopniowo odchodzą w zapomnienie lub są ograniczane tylko i wyłącznie do absolutnego minimum, czyli do rzucania welonem panny młodej i muszką pana młodego. Czy to dobra decyzja? Swoimi przemyśleniami na ten temat podzieliła się z nami nasza czytelniczka z województwa świętokrzyskiego.

Czw. 1 czerwca

"Wolę pójść do zakonu, niż złamać to przykazanie. Mam swoje zasady"
"Wolę pójść do zakonu, niż złamać to przykazanie. Mam swoje zasady"

"Podjęłam taką decyzję, że będę czekać z tym do ślubu. Miałam już kilku chłopaków i żaden nie chciał uszanować mojej decyzji i namawiał mnie na złamanie przyrzeczenia. Trudno, najwyżej będę sama".

Czw. 1 czerwca

"Chcę wyjechać na wakacje bez dzieci. Mąż nie chce ich zostawić u dziadków"
"Chcę wyjechać na wakacje bez dzieci. Mąż nie chce ich zostawić u dziadków"

"Spieramy się o to od lat. Już dawno mieliśmy gdzieś jechać sami na wakacje. Mamy dwoje dzieci i bardzo je kocham, ale czasami marzę po prostu o odpoczynku i całkowitym zresetowaniu się. Nie mogę tego zrobić, kiedy przez 24 godziny na dobę mam pod opieką moich kilkulatków. Mąż nie chce ich jednak zostawić u dziadków". 

Czw. 1 czerwca

"Starsza pani zapukała do moich drzwi. Wyjawiła mi coś szokującego!"
"Starsza pani zapukała do moich drzwi. Wyjawiła mi coś szokującego!"

"To był dzień jak co dzień. Nie spodziewałam się, że wydarzy się coś, co może w jakikolwiek sposób odmienić moje życie. Choć ostatnio miałam wrażenie, że ktoś się mi przygląda, chodzi za mną. Wpadałam też często na tę samą kobietę, choć na pewno nie mieszka w naszej okolicy. Ale wielokrotnie w ciągu ostatniego miesiąca mówiłam jej DZIEŃ DOBRY. Zapamiętałam ją. Czasami próbowała coś do mnie zagadać, ale ja żyję w biegu i nie mam czasu na rozmowy z przypadkowymi osobami. Niedawno okazało się, że ona wcale nie jest przypadkowa. Pewnego dnia zapukała do moich drzwi i wyjawiła mi coś szokującego".

Czw. 1 czerwca

"Nie powiększam ust, nie robię brwi, ani paznokci. Koleżanki się ode mnie odwróciły"
"Nie powiększam ust, nie robię brwi, ani paznokci. Koleżanki się ode mnie odwróciły"

"Naturalność stawiam na pierwszym miejscu. Owszem, dbam o swój wizerunek, ale robię raczej zabiegi pielęgnacyjne u kosmetyczek. Chodzę też regularnie do fryzjera. Koleżanki ostatnio stwierdziły, że już do nich nie pasuję. Jest mi strasznie przykro. Czy to sztuczny wygląd musi nas determinować?" 

Czw. 1 czerwca

"Udaję przed mężem, że nie mam studiów. Nie chcę, żeby czuł się gorszy"
"Udaję przed mężem, że nie mam studiów. Nie chcę, żeby czuł się gorszy"

"Mąż jest bardzo dumnym człowiekiem. Jego zdaniem musi być lepszy od kobiety. Ma od niej więcej zarabiać, a ona powinna zajmować się głównie domem. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, a siedzenie w domu mi odpowiada. Muszę jednak udawać, że nie mam studiów. Inaczej nie związałby się ze mną". 

Czw. 1 czerwca

"Niechcący zajrzałam do skrzynki mailowej męża. Żałuję, że otworzyłam tę wiadomość"
"Niechcący zajrzałam do skrzynki mailowej męża. Żałuję, że otworzyłam tę wiadomość"

"Jesteśmy małżeństwem od prawie roku. Do tej pory świetnie nam się układało, tworzyliśmy zdrowy, zgodny związek, a przynajmniej tak mi się do tej pory wydawało. Do czasu, aż Markowi zepsuł się laptop... Na czas serwisu mój ukochany musiał korzystać z mojego komputera. Logował się także na pocztę i chyba z przyzwyczajenia zapomniał jej zamknąć... Ku swemu nieszczęściu, zajrzałam do jego skrzynki i oniemiałam. Żałuję, że przeczytałam tę wiadomość..."

Czw. 1 czerwca