Z życia wzięte - Strona 640
"Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale tak właśnie się stało! Włożyłam ogrom pracy w to, żeby zdrowo schudnąć i poczuć się lepiej we własnym ciele. Najbliżsi są ze mnie dumni, znajomi wyrażają uznanie... Tylko moja przyjaciółka Iga zachowała się, delikatnie mówiąc, zaskakująco. Ostatni rok spędziła za granicą, więc nie śledziła na bieżąco mojej przemiany. Kiedy wróciła i w końcu spotkałyśmy się na kawie, na mój widok otworzyła szeroko oczy, a potem strzeliła focha jak stąd do Miami. Kiedy w końcu wyjaśniła, o co jej chodzi, nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać..."
Wt. 11 lipca
"Robert ma już pięć lat, a nawet >>Dzień dobry<< sąsiadom nie powie. Ja tak tylko obserwuję z boku, ale widzę, że dziecko ma spore braki. Rodzice niby tacy wykształceni, a dziecku nie poświęcają wystarczającej uwagi. Zresztą on już od maluszka był poza domem. Żłobek, przedszkole nie dadzą tego, co rodzice! No nie wtrącam się, ale takie moje zdanie".
Wt. 11 lipca
"Gdy dzieci partnera zamieszkały z nami, najpierw zauważyłam, że nie myją rąk po wyjściu z toalety, a teraz to. Niestety mój luby mi nie wierzy i twierdzi, że coś sobie ubzdurałam. Wychodzi na to, że sama muszę się zajmować jego dziećmi. Nie pisałam się na taki układ! Do tej pory myślałam, że Miłosz jest miłością mojego życia, ale teraz coraz częściej myślę nad zerwaniem... Będzie ciężko, bo wciąż bardzo go kocham. Poradźcie, co robić!"
Wt. 11 lipca
"Są jednak w życiu takie zdarzenia, które się pamięta i które naznaczają Cię na całe życie. Tak też było w moim przypadku. To, co zrobił Pan Stanisław, sprawiło, że moje życie dogłębnie się zmieniło. Panie Stanisławie, dziękuję".
Wt. 11 lipca
„Do pewnego momentu nie dostrzegałam, że w naszej rodzinie coś jest nie tak, no ale co miałam dostrzegać, będąc niczego nieświadomym dzieckiem. Wszystkie nauki rodziców uważałam za niepodważalną prawdę, lecz przyszedł taki moment, że w końcu zaczęłam żyć po swojemu, bez zwracania uwagi na to, co wypada, a co nie. Teraz bez poczucia winy odmówiłam zostania matką chrzestną dziecka mojej siostry, ale takiej reakcji się nie spodziewałam”.
Wt. 11 lipca
"Mąż miał straszny wypadek samochodowy. Trafił do szpitala z rozległymi obrażeniami. Kiedy udało się go ustabilizować, odwiedziłam go, a on wtedy pod wpływem leków i całej tej sytuacji, wyznał mi prawdę na swój temat. Chyba myślał, że nie przeżyje. Teraz ja o wszystkim wiem, a on żałuje, że mi o tym powiedział".
Wt. 11 lipca
"Kiedy urodziłam Anastazję, byłam bardzo szczęśliwa. To nasze pierwsze, jedyne, wyczekane dziecko. Oboje z mężem bardzo się o nią staraliśmy. Wiedzieliśmy, że dziecko całkowicie odmieni nasze życie, ale myślałam, że Dawid bardziej zaangażuje się w opiekę nad maleństwem. Okazało się jednak, że on nawet nie chce jej przewinąć".
Wt. 11 lipca
"Nie jestem jakąś wielką miłośniczką zwierząt. Mój mąż też nigdy za nimi nie przepadał. Ostatnio jednak uratował bezdomnego kota. Przygarnął go i oszalał na jego punkcie. Cały czas spędza z nim czas, non stop go przytula, karmi, bawi się z nim. A najgorsze jest to, że chce, aby Borys spał z nami w łóżku. To chyba lekka przesada?"
Wt. 11 lipca
Wielkość materaca ma ogromne znaczenie dla zdrowego snu. Niezależnie od luksusowych materiałów i wysokiej jakości wykonania, odpowiednie dopasowanie rozmiaru jest kluczowe. Na co zwrócić uwagę dobierając rozmiar materaca?
Wt. 11 lipca
"Nastawiałam się na wypoczynek i relaks za dnia oraz imprezowanie nocą. Niestety Aśka miała kompletnie inny plan na spędzanie wakacji nad morzem. Co gorsze, okazała się strasznie uparta, nie zamierzała mi ustępować i dla mnie się naginać! Zafundowała mi istny koszmar zamiast urlopu! Pamiętajcie, by przed wyjazdem na wspólne wakacje dobrze poznać osobę, z którą jedziecie i dowiedzieć się, czy macie wspólną wizję wypoczynku!"
Wt. 11 lipca