Z życia wzięte - Strona 589
"Nie zaglądam po pokoju syna zbyt często. Chcę, żeby to była jego przestrzeń i żeby mógł czuć się tam swobodnie. Porządki oczywiście leżą po jego stronie. Jest nastolatkiem, a nie przedszkolakiem i miałam nadzieję, że naprawdę już potrafi zadbać o czystość. Ale ostatnio nie wytrzymałam! Kamil pojechał na obóz piłkarski, a z jego pokoju cuchnęło tak, jakby coś tam zdechło. Wchodziłam codziennie otwierać okno i wietrzyć, ale to nic nie dawało. W końcu postanowiłam znaleźć źródło tego smrodu. No nie mogłam uwierzyć!"
Wt. 22 sierpnia
Toaletki przez lata kojarzyły się z wytwornymi damami, które wieczorem korzystały z nich, by zadbać o swoją urodę. Duże lustro i wygodny taboret ułatwiały wykonanie codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Toaletki stały w sypialni, jednak obecnie można ustawiać je również w innych pomieszczeniach. Dzięki temu meble służące niegdyś wyłącznie do pielęgnacji ciała sprawdzają się też do innych zastosowań. Jak wykorzystać toaletkę w nowoczesnej aranżacji wnętrza?
Wt. 22 sierpnia
"Nigdy nie myślałem, że usłyszę od córki takie słowa. Nie wiedziałem, że ma do mnie żal o całe swoje dzieciństwo. Uważam, że to niesprawiedliwe, bo nigdy jej nie skrzywdziłem, a ona całe zło tego świata zrzuca na mnie. Ma pretensje, że musiała pracować, choć nigdy wcześniej mi tego nie powiedziała. Uważa, że byłem złym ojcem i teraz nawet mnie nie odwiedza. Nie widziałem jej syna, a mojego wnuka od prawie roku. Tęsknię za nim i za córką".
Wt. 22 sierpnia
"Mój tata był dwukrotnie żonaty. Jestem jego jedyną córką z pierwszego małżeństwa i to na mnie przepisał swój dom już po śmierci mamy. Mieszkaliśmy tam razem - ja i on. Potem dołączył do nas mężczyzna, który został moim mężem. Rok po naszym ślubie tata poznał swoją drugą żonę... Ich małżeństwo trwało wiele lat! W międzyczasie ja urodziłam dwoje dzieci i w szóstkę zaczęło się robić ciasno... Tata przed śmiercią rozwiódł się z tą panią, lecz ona nie miała się gdzie podziać i została z nim do końca. Zmarł w wieku 75 lat. Myślałam, że po śmierci taty ona poszuka sobie innego lokum, a tu nic z tych rzeczy! Nie mogę pozwolić na to, by nadal z nami mieszkała! Ale nie osądzajcie mnie, zanim nie doczytacie do końca..."
Wt. 22 sierpnia
„Ciągle nie potrafię dojść do siebie po tym, co się wydarzyło. Uznałam, że napisanie listu do redakcji będzie świetną formą, żeby poradzić sobie z uczuciami, jakie mną targają, odkąd chciałam zrobić narzeczonemu niespodziankę z okazji drugiej rocznicy naszego związku, a ten oskarżył mnie o zdradę i zerwał zaręczyny”.
Wt. 22 sierpnia
"Nie chciałam tego widzieć, ale wyszło, jak wyszło. Czasu już nie cofnę. Byłam na spacerze z psem i przechodziłam obok posesji mojego sąsiada. Był wieczór, a ja lubię się rozglądać i mimochodem zajrzałam za jego ogrodzenie. To, co zobaczyłam, chciałabym wymazać z pamięci".
Wt. 22 sierpnia
"Mam 65 lat i czuję się bardzo samotna. Mąż zmarł dawno temu, a moje dzieci rzadko mnie odwiedzają. Chciałam spędzać czas z wnukami, ale oni cały czas marudzą. Mówią, że im się u mnie nudzi. A ja przecież nie mam pieniędzy na atrakcje! Nie wystarczy im telewizor i planszówki?"
Wt. 22 sierpnia
"Mam 40 lat, dobrze płatną pracę i mnóstwo wolnego czasu, z którym mogę robić, co tylko chcę, bo nie mam dzieci. Ostatnio pojechałam na wakacje z dawno niewidzianymi koleżankami. Myślałam, że będzie fajnie, ale one umiały rozmawiać tylko o swoich dzieciach! Rozumiem, że dla każdej mamy jej dzieci są najważniejsze, ale mam wrażenie, że mózgi tych koleżanek po ciąży zmniejszyły się, a cały wolny obszar zajęły dzieci, wypychając miejsce na wszystko inne!"
Wt. 22 sierpnia
Długo nie widziałam mojej siostry, ponieważ mieszkam w Hiszpanii i gdy przyleciałam na wakacje do niej, to zauważyłam, że moja siostrzenica cały czas chodzi w pampersie. Byłam zszokowana, ponieważ Antosia skończyła niedawno 4 lata. O co w tym wszystkim chodzi?!
Wt. 22 sierpnia
"Jestem żonaty, a czuję się, jakbym miał na utrzymaniu jakąś współlokatorkę, a nie żonę! Oboje pracujemy, a nawet ona zarabia więcej niż ja! Tyle że w ogóle nie poczuwa się do tego, żeby chociaż po równo łożyć na nasze wspólne potrzeby... To ja czuwam nad domowym budżetem: wszystkimi wydatkami i rachunkami, hipoteką, czynszem, tankuję auto i robię zakupy... Z mojej pensji nie wystarcza na wszystko i muszę dorabiać dorywczo w weekendy, ale jej to nie interesuje. Stwierdziła, że żona nie ma obowiązku dokładać się po równo, i większą część zarobków zostawia na swoim koncie na własne potrzeby..."
Pon. 21 sierpnia