Z życia wzięte - Strona 575

"Moja córka poszła dziś pierwszy raz do przedszkola. Nie dałam rady jej tam zostawić"
"Moja córka poszła dziś pierwszy raz do przedszkola. Nie dałam rady jej tam zostawić"

"Ja nie wiem, kto bał się tego bardziej, czy ja, czy Lilianka. Ona niby mówiła, że już nie może się tego dnia doczekać, ale do tej pory nigdy nie odstępowała mnie na krok. Wciąż spędzała czas ze mną. Ja nigdy nie zostawiłam jej nikomu pod opieką, więc ta nasza więź jest silna. Poza tym to moje jedyne dziecko. Może wtedy też jest trochę inaczej. Ja w każdym razie na samą myśl o rozpoczęciu roku szkolnego cała drżałam. Nie wiedziałam, czy będę umiała zostawić Lili w przedszkolu i niestety nie potrafiłam. Nie wiem nawet, czy podejmować kolejne próby".

Pon. 4 września

"Byłam na meczu i w przypływie radości pocałowałam obcego. Dzisiaj jesteśmy małżeństwem"
"Byłam na meczu i w przypływie radości pocałowałam obcego. Dzisiaj jesteśmy małżeństwem"

"Pamiętam to tak dobrze, jakby to wszystko wydarzyło się wczoraj. Poszłam na mecz na stadionie z koleżanką i w przypływie euforii po zdobytym golu rzuciłam się na jakiegoś faceta. A potem los nas już połączył".

Pon. 4 września

"Kiedy w końcu wyznałem prawdę rodzicom, odetchnąłem z ulgą. Ich reakcja mnie zaskoczyła"
"Kiedy w końcu wyznałem prawdę rodzicom, odetchnąłem z ulgą. Ich reakcja mnie zaskoczyła"

„Rodzice zawsze mnie wspierali. Sam nie wiem, dlaczego w tej kwestii ich oszukiwałem. Nie znalazłem wcześniej w sobie odwagi, żeby im o tym powiedzieć. Jednak w końcu prawda musiała ujrzeć światło dzienne. Wolałem, żeby dowiedzieli się tego ode mnie, niż od kogoś obcego. Kiedy w końcu wyznałem prawdę rodzicom, odetchnąłem z ulgą. Ich reakcja mnie zaskoczyła!”

Pon. 4 września

"Moja córka wróciła zapłakana z rozpoczęcia roku szkolnego. Poszło o jej ubranie"
"Moja córka wróciła zapłakana z rozpoczęcia roku szkolnego. Poszło o jej ubranie"

"Moja córka poszła do trzeciej klasy. Od zeszłego roku niewiele urosła, więc nie widziałam potrzeby kupowania jej nowego stroju galowego. Poszła na rozpoczęcie w tym samym, co rok temu. Do domu wróciła zapłakana. Koleżanki śmiały się z niej, że nie stać jej na nowe ubrania. Jestem w szoku". 

Pon. 4 września

"Fajny z niego facet, ale... nasze znaki zodiaku nie są kompatybilne. Przyjaciółka mówi, że zwariowałam. Ma rację?"
"Fajny z niego facet, ale... nasze znaki zodiaku nie są kompatybilne. Przyjaciółka mówi, że zwariowałam. Ma rację?"

„Poznaliśmy się w nietypowy sposób i nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek nasze drogi się połączą. Jednak stało się! Krystian zaprosił mnie na randkę, jednak trochę poszperałam w internecie i znalazłam jego datę urodzenia. Okazuje się, że nasze znaki zodiaku nie są kompatybilne. Nie mogę ryzykować i raczej się z nim nie spotkam. Moja przyjaciółka mówi, że zwariowałam. Ma rację?”

Pon. 4 września

"Moja 16-letnia córka zrobiła to ostatniego dnia wakacji! Co za wstyd, jak ona się pokaże w szkole..."
"Moja 16-letnia córka zrobiła to ostatniego dnia wakacji! Co za wstyd, jak ona się pokaże w szkole..."

"Moja 16-letnia córka doskonale wiedziała, że jeszcze długo się na to nie zgodzę, a i tak postawiła na swoim! Jak mogła zdecydować się na coś takiego wbrew mojemu zakazowi... Kompletnie mnie nie słucha i jeszcze wykorzystała do tego swojego ojca! Najgorzej, że już zaczyna się rok szkolny. Jak ona się teraz pokaże w klasie? Będę musiała się za nią wstydzić przed nauczycielami i innymi rodzicami..."

Pon. 4 września

"Wnuki odwiedzają mnie tylko po rencie. Czuję, że to kupiona miłość"
"Wnuki odwiedzają mnie tylko po rencie. Czuję, że to kupiona miłość"

"Rodzina zawsze była dla mnie najważniejsza. Przyjaciele przychodzą i odchodzą, tylko część z nich zostaje na dłużej, czy na zawsze, a więzów krwi oszukać się nie da. Wychowywałam moje dzieci w taki sposób, by wiedziały, że wszyscy jesteśmy równi. Niezależnie od tego czy jesteśmy grubi, czy chudzi, bogaci, czy biedni. Każdy człowiek zasługuje na uwagę, a także na drugą szansę, gdy popełni błąd. Starałam się, by syn i córka mieli świadomość, że wartości drugiego człowieka nie mierzymy na przykład miarą pieniądza. A teraz mam wrażenie, że moje wnuki tak właśnie robią. Odwiedzają mnie tylko po rencie i ja naprawdę czuję, że to kupiona miłość. Bardzo mi z tym źle".

Pon. 4 września

"Moja kilkumiesięczna córka była w żłobku jeden dzień i już jest chora. Opadam z sił"
"Moja kilkumiesięczna córka była w żłobku jeden dzień i już jest chora. Opadam z sił"

"Musiałam wysłać moją córeczkę do żłobka, żeby pracować. Nie miałam innego wyjścia. Wiedziałam, że będzie chorować, ale nie sądziłam, że po pierwszym dniu już ją rozłoży! Z tego co wiem, to połowa dzieci z jej grupy ma takie same objawy. Chyba któryś z rodziców okazał się nieodpowiedzialny i puścił chore dziecko do żłobka". 

Pon. 4 września