Z życia wzięte - Strona 572
„Wieczny singiel w końcu się zakochał. Mamusia pewnie byłaby najszczęśliwszą kobietą pod słońcem, gdyby nie to, że uwielbia wsadzać nos w nieswoje sprawy. Ojciec to samo! Wyobrażacie sobie, że rodzice nie pozwolili mi jej przyprowadzić na obiad, gdy odpowiedziałem na ich jedno pytanie dotyczące mojej nowej dziewczyny? Taka błahostka, a oni już na wstępie ją skreślili...”
Czw. 7 września
"Nie mogę uwierzyć w to, że moja 18-letnia córka okazała się być tak bardzo nieodpowiedzialna. Nie tak ją wychowałam. Natalka zaszła w ciążę. Co będzie teraz z jej edukacją i przyszłością? Nie mogę się z tym pogodzić, a ona wydaje się być szczęśliwa i planuje wyprowadzić się z domu. Jestem w szoku! Już ja porozmawiam sobie z tym jej chłopakiem..."
Czw. 7 września
"Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć dużą rodzinę. Myślałam, że zgadzamy się z mężem w tej kwestii. Szybko wzięliśmy ślub, a ja zaszłam w ciążę. Doczekaliśmy się trójki wspaniałych dzieci. Teraz marzę o czwartym, ale Paweł nie chce się zgodzić. Uważa, że za mało zarabiamy, a życie jest coraz droższe, więc nas na to nie stać. No chyba trochę przesadza".
Czw. 7 września
"Nie wiem, czego ten mój osobisty amant, tzn. mąż, tak się przyczepił do moich bluzek z dekoltem... Jakoś nigdy wcześniej mu nie przeszkadzał mój ekstrawagancki styl, ale odkąd skończyłam 65 lat, wciąż się czepia! Zresztą, ja zawsze ubierałam się tak, jak chciałam, i czułam się z tym znakomicie. Przejście na emeryturę niczego nie zmieniło. Skoro mam pewne kobiece atuty, to niby czemu mam ich nie eksponować?! Celebrytkom wolno, a Baśce z Zielonej Góry już nie? Też mam czerwony dywan w przedpokoju, a w dodatku duszę artystki..."
Czw. 7 września
"Nie ma w życiu nic gorszego od samotności. Od kiedy pamiętam, panicznie się jej boję. Tak bardzo, że popadam w jakiś dziwny stan, gdy mam zostać sama na dłużej niż jeden dzień. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym mieszkać w pustym domu. Jak mogłabym nie mieć do kogo się odezwać czy uśmiechnąć. Wychowywałam się w domu bez ojca. Mój mąż też mnie opuścił, a ja poświęciłam się opiece nad synem. To on najbardziej odczuwa ten mój lęk i przeze mnie traci wiele życiowych szans. Straty tej ostatniej może mi czasem nie wybaczyć".
Czw. 7 września
„Kilka dni temu skończyłam 18 lat. Z tej okazji moi rodzice postanowili zaskoczyć mnie wiadomością, której wcześniej nawet się nie domyślałam. Szczerze mówiąc, trudno mi się pozbierać odkąd to usłyszałam. Z jednej strony bardzo ich kocham, a z drugiej tym wyznaniem złamali mi serce. Dlaczego nie powiedzieli mi o tym wcześniej? Mam do nich ogromny żal...”
Czw. 7 września
„Kilka dni temu skończyłam 26 lat. Myślałam, że zaliczę ten dzień do bardzo udanych. Jednak prezent, który dostałam od moich rodziców, skutecznie mi to uniemożliwił. Ciężko mi uwierzyć, że matka z ojcem mogli mi kupić COŚ TAKIEGO na urodziny. Jak się okazuje, w ogóle we mnie nie wierzą. Gdy to zobaczyłam, aż się poryczałam. Przykre...”
Śr. 6 września
„Mój syn Piotruś ma żonę i syna ma już też, z czego bardzo się ciszę, bo bardzo chciałam zostać babcią. Długo czekałam, ale z całego serca się o to modliłam i jak widać, wymodliłam sobie. Żona jego dobra kobieta, bo i o dom zadba i o wszystko, więc jest tak, jak być powinno. Przykro mi tylko z powodu ostatniej sytuacji i nie rozumiem, dlaczego tak się zachowała. Chciałam dobrze, a narobiło się kłopotu”.
Śr. 6 września
„Ostatnio robiłam szybkie zakupy w markecie koło domu. Akurat była promocja na kawę, ale żeby z niej skorzystać, trzeba było zeskanować kartę. Pech chciał, że zostawiłam ją w domu w innej torebce i musiałam podyktować kasjerce mój numer telefonu. Nie spodziewałam się, że po powrocie do domu dostanę TAKĄ wiadomość. Szok!”
Śr. 6 września
"Ja wiem, że mężczyźni czasem dziwnie się zachowują i mają takie swoje odpały i to w sumie jest zrozumiałe. Nikt nie jest idealny i każdy na swój sposób jest nienormalny. Nie ma się co dziwić, że jeden woli to, a inny tamto. Problem pojawia się, gdy fanaberie jednej osoby zaczynają szkodzić nie tylko małżeństwu, ale są też groźne dla zdrowia".
Śr. 6 września