Z życia wzięte - Strona 559

"Rozchorowałem się, a żona zostawiła mnie samego w domu i ruszyła w miasto! Jak mogła mi to zrobić..."
"Rozchorowałem się, a żona zostawiła mnie samego w domu i ruszyła w miasto! Jak mogła mi to zrobić..."

"Jak ona mogła mi to zrobić! Miała być troskliwą żoną, a kiedy okazała się niezbędna, nagle stwierdziła, że przecież ma inne plany — powinienem pamiętać... Mam prawie 38 stopni gorączki, a ona zostawiła mnie na pastwę losu i wyszła z domu, żeby spędzić rozrywkowy wieczór z koleżankami! Moja matka nigdy nie zachowałaby się w ten sposób..."

Pon. 18 września

"Rodzice wszystko podają bratu na tacy. A ja znów dostanę ochłapy"
"Rodzice wszystko podają bratu na tacy. A ja znów dostanę ochłapy"

"Podobno i ja i mój brat jesteśmy traktowani tak samo. Dlaczego w takim razie już kiedy byliśmy mali, on mógł chodzić spać o północy, a ja zaraz po dobranocce? U niego mogli nocować koledzy, a ja mogłam co najwyżej zapraszać koleżanki w odwiedziny na kilka godzin. On się prawie nie uczył, a nade mną stało się z książkami. No i kiedy brat dostał jedynkę, świat się nigdy nie zawalił, a u mnie trójka to była zła ocena i musiałam ją poprawiać. Już od dawna jesteśmy dorośli, ale wciąż to jego się wyróżnia, a mnie traktuje jak dziecko gorszego sortu. Brat ponownie dostał wszystko na tacy, a dla mnie zostały ochłapy".

Pon. 18 września

Czy warto wszyć sobie Esperal?
Czy warto wszyć sobie Esperal?

Esperal to środek farmaceutyczny, który ma formę jałowych tabletek przeznaczonych do podskórnej implementacji. Jego kupno w aptece możliwe jest wyłącznie na podstawie recepty. Oznacza to, że stosowanie Esperalu należy każdorazowo skonsultować z lekarzem. Specjalista podczas wizyty konsultacyjnej przeprowadza kwalifikację chorego do zabiegu zaszycia. Sam Esperal jest bezpieczny i działa długotrwale. Terapia z jego udziałem może trwać nawet rok. W tym czasie osoba uzależniona od alkoholu aktywnie walczy ze swoim nałogiem. Powstrzymuje się bowiem od picia alkoholu etylowego z obawy przed połączeniem leku z substancją odurzającą.

Pon. 18 września

"Nie chcę mieć dzieci, a wszyscy wzbudzają we mnie poczucie winy. Dlaczego to robicie?"
"Nie chcę mieć dzieci, a wszyscy wzbudzają we mnie poczucie winy. Dlaczego to robicie?"

"Uważam, że nie każda kobieta jest stworzona do macierzyństwa. Dlaczego mam się oszukiwać i na siłę robić sobie dziecko, skoro wiem, że będę się męczyć w tej roli? Wolę podróżować, bawić się, zwiedzać świat, oglądać seriale do późna. Wszyscy wokół wzbudzają we mnie wyrzuty sumienia. Mówią, że później będę żałować decyzji. A najgorszej zachowuje się moja mama..."

Pon. 18 września

"Poprosiłam znajomą o kilkudniową opiekę nad kotem. Nie uwierzycie, co zrobiła"
"Poprosiłam znajomą o kilkudniową opiekę nad kotem. Nie uwierzycie, co zrobiła"

„Jakiś czas temu dostałam od rodziców mieszkanie. Żebym nie czuła się samotna, zaadoptowałam Garfielda. Kilka dni temu, gdy jechałam na wesele kuzynki, nie mogłam go ze sobą zabrać, więc poprosiłam moją znajomą, żeby przez trzy dni się nim opiekowała, zostawiając jej klucze i karmę. Kiedy wróciłam, byłam w ogromnym szoku. Nie uwierzycie, co moja koleżanka wymyśliła!”

Pon. 18 września

"Wszyscy koledzy zazdroszczą mi kobiety. Nikt nie wie, jaka jest prawda"
"Wszyscy koledzy zazdroszczą mi kobiety. Nikt nie wie, jaka jest prawda"

"Ja i Matylda jesteśmy razem już przeszło trzy lata. Nie da się ukryć, że Matylda to prawdziwa bogini piękności i koledzy bardzo mi zazdroszczą, że jestem z taką piękną laską, która jeszcze na dodatek jest taka miła i fajna. Nikt nie wie, że Matylda ma pewne przywary, które bardzo niszczą nasze życie, a w zasadzie współżycie".

Pon. 18 września

"Martwię się o moją siostrę, a rodzice w ogóle nie reagują. Przesadzam?"
"Martwię się o moją siostrę, a rodzice w ogóle nie reagują. Przesadzam?"

„Mam czternastoletnią siostrę, która — choć świetnie się uczy i w ogóle nie rozrabia — robi coś zupełnie nieadekwatnego względem swojego młodego wieku. Co najgorsze, rodzice w ogóle nie reagują, a kiedy powiedziałem im, co o tym myślę, wręcz mnie wyśmiali i stwierdzili, że młodość rządzi się swoimi prawami. Rzeczywiście przesadzam?”

Pon. 18 września

"Kochałam męża, ale nie mogłam dłużej znosić jego przebieranek i malowania paznokci"
"Kochałam męża, ale nie mogłam dłużej znosić jego przebieranek i malowania paznokci"

"Maciek wydawał mi się mężczyzną idealnym. Intligentny, przystojny, pracowity i zaradny. Doskonale się nam rozmawiało. Byliśmy narzeczeństwem przez dwa lata, aż sformalizowaliśmy nasz związek. To dopiero wtedy odkrył wszystkie karty. Kiedy na jaw wyszły te wszystkie dziwactwa, przecierałam oczy ze zdumienia". 

Pon. 18 września