Z życia wzięte - Strona 555
"Kryśka by życie za nich oddała. Kiedy jej córka porzuciła chłopaków, ona podała im serce na dłoni. Wychowała ich, karmiła, wykształciła. Zasuwała na dwa etaty, żeby niczego im w życiu nie brakło. A na stare lata wyszło szydło z worka. Nie odwiedzali jej miesiącami. Teraz nawet nie wiedzą, że umarła. Ja, jako bliska sąsiadka, zajęłam się pogrzebem".
Pt. 22 września
"No ręce mi opadają. Mój syn został wychowany twardą ręką. Miał obowiązki i doskonale wiedział już od najmłodszych lat, że trzeba być sumiennym i pracowitym. Niestety wziął sobie za żonę wyzwoloną kobitę, która w relacjach z dziećmi stawia na dbanie o emocje, po mojemu cyrtoli się z dziećmi! Wnuczek ma 10 lat, a nic nie potrafi zrobić. Ostatnio się odezwałam i się zaczęło..."
Czw. 21 września
„Jako matka cieszę się, że dożyłam takiego momentu w życiu, kiedy mogę powiedzieć, że mimo wszystko jestem dumna z mojej kochanej córuni. Los nie był dla niej łaskawy, ale poradziła sobie wzorowo i mimo wcześniej popełnionych błędów, wyciągnęła wnioski na przyszłość. Ja od początku wiedziałam, że mój były zięć nie jest najlepszym kandydatem na męża i się nie myliłam. Jak on mógł jej to zrobić?”
Czw. 21 września
"Moja siostra zachowuje się tak, jakby ona jedyna była w ciąży i nikt nigdy wcześniej nie był ani później. Na początku było to nawet zabawne i urocze, ale z czasem Kamila zaczęła zachowywać się jak rozwydrzona panna, która wprost próbuje wmówić ludziom, że wszyscy są fatalni, bo nie potrafią zgadywać jej zachcianek".
Czw. 21 września
"Mnie tak naprawdę nie powinno obchodzić to, czego moi teściowi oczekują od nas na weselu, ponieważ sami sponsorujemy całe wydarzenie, nikt nam do niego nie dokłada i uważam, że ani moi rodzice, ani mojego Jarka nie powinni wtrącać się w to, jak ja bym chciała wyglądać tego dnia, jak mój narzeczony, jakie menu mamy wybrać, czy wolimy didżeja, czy orkiestrę".
Czw. 21 września
"Zawsze jeździmy na wakacje we wrześniu – nie ma upałów, tłumów, no i jest taniej. Moja Olivka chodzi już wprawdzie do szkoły, ale do tej pory nigdy nie było to problemem. Właśnie – do tej pory. W tym roku zaczęła czwartą klasę i nagle poczułam się, jakbym dopuszczała się nie wiadomo czego! Kiedy nowa wychowawczyni mojej córki usłyszała, że planujemy wyjazd, w trybie natychmiastowym wezwała mnie do szkoły i zrobiła karczemną awanturę! Że co to za zwyczaje, że szkoła to szkoła, obowiązek ustawowy i tak dalej... Choć na co dzień nie brakuje mi pewności siebie, to tupet tej nauczycielki sprawił, że przez chwilę poczułam się jak przestraszona uczennica! Na szczęście po chwili się otrząsnęłam i powiedziałam jej, co o tym wszystkim myślę. Nie będzie mi jakaś szkoła życia organizować!"
Czw. 21 września
"Popełniłam straszny błąd i teraz nie wiem, jak mam z tego wybrnąć. Dałam się zauroczyć samotnemu koledze z pracy. Nasz niewinny flirt szybko przerodził się w gorący romans i równie szybko zgasł... Zdałam sobie sprawę, że postąpiłam wbrew swoim zasadom, a teraz chcę to naprawić i zawalczyć o swoje małżeństwo. Chciałam zerwać tę znajomość, zanim mąż zacznie cokolwiek podejrzewać. Ale nie wszystko potoczyło się tak, jak sobie zaplanowałam..."
Czw. 21 września
"Byliśmy razem przez 10 lat. Nigdy nie było między nami nawet najmniejszego nieporozumienia. Spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę i niepotrzebne nam były inne znajomości, choć oczywiście mamy znajomych i przyjaciół i to właśnie z nimi spędzaliśmy nasze wieczory: panieński i kawalerski. Ja bawiłam się z dziewczynami dość grzecznie, bo to obiecałam partnerowi. Tydzień później mieliśmy wziąć ślub. Wszystko już było gotowe. Goście czekali na wesele, a mój partner postanowił odwołać uroczystość po wieczorze kawalerskim. Jego tłumaczenie naprawdę mnie zraniło".
Czw. 21 września
"Przedwczoraj nagle zmarła moja ukochana babcia. To był dla mnie prawdziwy wstrząs. Choć była mi bardzo bliska, ze względu na zaawansowaną ciążę rozważam, żeby jednak nie iść na jej pogrzeb... Babci już nie pomoże moja obecność, lecz nie tylko w tym rzecz. Nigdy nie widziałam ciężarnej na cmentarzu, zwłaszcza w tak wysokiej ciąży, a dodatkowo z półtorarocznym dzieckiem w wózku! To podwójnie nie wypada... Tak mi się wydawało, że cmentarz to nie miejsce dla dzieci. Ale takich komentarzy od rodziny się nie spodziewałam..."
Czw. 21 września
"Pracuję w jednej firmie od pięciu lat. Wcześniej zdobywałam doświadczenie w międzynarodowych korporacjach. Jestem specjalistą w swojej dziedzinie, a moi koledzy z pracy często przychodzą do mnie po radę. Co mi z tego, skoro to oni dostali podwyżki, a dla mnie kasy nie wystarczyło?"
Czw. 21 września