Z życia wzięte - Strona 547

„Mój mąż na wszystko musiał zarobić sam. Jego rodzice zadbali tylko o młodszą córkę”
„Mój mąż na wszystko musiał zarobić sam. Jego rodzice zadbali tylko o młodszą córkę”

„Miałam ogromny dylemat, czy opisywać publicznie sytuację rodzinną mojego męża, ale czuję, że muszę to w końcu z siebie wyrzucić. Po drugie uważam, że takim ludziom, jak Marek należy się ogromny szacunek, bo sztuką jest dość do czegoś, zaczynając od niczego, a nie żerować na czyjejś naiwności. Mój mąż na wszystko musiał zarobić sam. Jego rodzice zadbali tylko o młodszą córkę, a on nie dostał od nich nawet złamanego grosza”.

Śr. 27 września

"Kocham moje dzieci, ale chciałabym wrócić do czasów studenckich. Nie wybawiłam się"
"Kocham moje dzieci, ale chciałabym wrócić do czasów studenckich. Nie wybawiłam się"

"Mamą zostałam stosunkowo późno, ale wydaje mi się, że nie zdążyłam się wybawić i poszaleć z koleżankami i po prostu cieszyć się z tego, że jestem młoda. Czy cofnęłabym czas i wróciła do tamtych chwil? Niestety tak... Jest mi głupio i wstydzę się tego, że tak myślę".

Śr. 27 września

"Mąż coraz później wracał z pracy. Kiedy pytałam, o co chodzi, zbywał mnie byle czym"
"Mąż coraz później wracał z pracy. Kiedy pytałam, o co chodzi, zbywał mnie byle czym"

"Maciek w ostatnim czasie jest jakiś inny. Przede wszystkim coraz mniej się widujemy, bo niemal codziennie zostaje w pracy po godzinach. Tak w każdym razie to tłumaczy. Kiedy już pojawia się w domu, jest strasznie zmęczony, więc tylko bierze szybki prysznic i idzie spać. W weekendy też jest inaczej. W domu jest jakiś nieobecny, a z wyjść z kumplami, które od zawsze są ich sobotnią tradycją, wraca szybciej niż zwykle i nie widać, żeby się na nich jakoś świetnie bawił – jeśli wiecie, co mam na myśli. Już kilka razy dopytywałam, o co chodzi, ale nie dostałam żadnej konkretnej odpowiedzi..."

Śr. 27 września

"Nie miałam odwagi, żeby postawić się szefowi. Dziś postąpiłabym zupełnie inaczej"
"Nie miałam odwagi, żeby postawić się szefowi. Dziś postąpiłabym zupełnie inaczej"

„Kiedy wspominam moją pierwszą pracę, na samą myśl boli mnie głowa. Jakimś cudem jeszcze w trakcie studiów udało mi się zdobyć stanowisko sekretarki w jednej z zagranicznych, dużych firm. Choć pensja była naprawdę wysoka, a praca lekka, nie byłam szczęśliwa. Mobbing był na porządku dziennym. Dziś żałuję, że nie miałam odwagi, żeby postawić się szefowi. Teraz postąpiłabym zupełnie inaczej”.

Śr. 27 września

"Odebrałem byłej żonie prawa rodzicielskie. Nie mam pojęcia, jak sobie poradzę, ale zrobię wszystko, żeby moja córka była szczęśliwa"
"Odebrałem byłej żonie prawa rodzicielskie. Nie mam pojęcia, jak sobie poradzę, ale zrobię wszystko, żeby moja córka była szczęśliwa"

„Moja była już żona nie jest złą kobietą. Jest tylko bardzo zagubiona. Bardzo ją kocham, ale nie mogłem dłużej pozwalać na to, by nasza córeczka wychowywała się w takich warunkach. Musiałem odejść dla dobra dziecka. W dniu, kiedy odebrałem żonie prawa rodzicielskie, moje serce pękło na pół. Sąd nie miał wątpliwości i pozbawił ją władzy rodzicielskiej. Nie mam pojęcia, jak sobie teraz poradzę, ale zrobię wszystko, żeby Małgosia była szczęśliwa...”

Śr. 27 września

"Teściowa znów przyniosła mi taki prezent i udaje, że nie rozumie, czemu mam do niej żal"
"Teściowa znów przyniosła mi taki prezent i udaje, że nie rozumie, czemu mam do niej żal"

"Moi teściowie są bardzo skromnymi ludźmi i mają niewiele potrzeb. Ogólnie ich lubię i cenię za ich minimalizm, ale jest jedna rzecz, która zawsze wprawia mnie w konsternację... Tym razem to się stało na moich urodzinach. Wolałabym nie dostawać od nich tego rodzaju prezentów, bo potem nie wiadomo, jak się zachować i co z tym zrobić. Zwłaszcza że teściowa domaga się otwarcia podarku od razu i pochwały zawartości..."

Śr. 27 września

"Mamunia nie będzie zadowolona, ale nic już nie poradzę. Decyzja zapadła"
"Mamunia nie będzie zadowolona, ale nic już nie poradzę. Decyzja zapadła"

„Kobiety. Można by o nich elaboraty pisać, a i tak by człowiek ich nie rozgryzł. Totalnie ich nie rozumiem. I nie potrafię czytać im w myślach, choćbym starał się ze wszystkich sił. Bardzo się starałem, ale to jednak nie na moje nerwy. Nigdy więcej się z żadną nie zwiążę. Mamunia nie będzie zadowolona, ale nic już nie poradzę. Decyzja zapadła”.

Śr. 27 września

"Daję synkowi przykład, jak należy traktować kobiety. Nie pomagam w obowiązkach domowych"
"Daję synkowi przykład, jak należy traktować kobiety. Nie pomagam w obowiązkach domowych"

„Ostatnio, ze względu na remont, siostra żony wraz ze szwagrem i córką pomieszkiwali u nas przez tydzień. Powiem szczerze, że tego zupełnie się nie spodziewałem. Nie dość, że szwagier leżał cały dzień przed telewizorem, to w dodatku nazwał mnie pantoflarzem. A ja tylko daję synkowi przykład, jak należy traktować kobiety”.

Śr. 27 września