Z życia wzięte - Strona 523
"Wczoraj wróciłem do domu po trzech tygodniach nieobecności i zauważyłem, że w zlewie wciąż leżą niepozmywane naczynia, a na stole nadal stoi talerz z niedojedzoną kanapką po mojej ostatniej kolacji. Moje jeansy wciąż wisiały na suszarce rozstawionej w salonie. Gdzie się podziała moja żona? Czemu ona tego nie sprzątnęła przez tyle czasu?! Przecież jeszcze wczoraj rozmawialiśmy przez telefon i prosiłem ją o coś..."
Śr. 11 października
"Muszę przyznać, że ucieszyłam się na to wesele. Dawno na żadnym nie byłam i miałam ochotę się pobawić. Młodzi przywieźli mi zaproszenie osobiście, więc poczułam się wyróżniona. Ja też tak robiłam przed swoim ślubem. Pogadaliśmy trochę. Dawno się nie wiedzieliśmy, więc było trochę do obgadania. A później zapytałam, co młodzi chcą w prezencie. Liczyłam na rzeczową odpowiedź, bo moja kuzynka raczej zawsze była dość konkretna. Ale odparła tylko, że wszelkie wytyczne są w liściku, dołączonym do zaproszenia. Nie chciałam otwierać przy młodych, ale zrobiłam to po ich wyjściu. No szok! Oni nie mają wstydu. Na takim weselu jeszcze nie byłam".
Śr. 11 października
"Gdy zmarł mój mąż, myślałam, że to najgorszy dzień w moim życiu. Jakże srogo się myliłam! To, czego dowiedziałam się o nim z jego testamentu, było jeszcze gorsze. Jak on mógł zataić przede mną coś takiego... Co teraz będzie ze mną? To musi być jakaś pomyłka".
Śr. 11 października
"Dziecko jest jak gąbka. Chłonie od nas dosłownie wszystko. Ja w to nie wierzyłam do momentu, aż sama nie zostałam matką. Wprawdzie nie była przekonana do tej roli, ale los wybrał za mnie. Gdyby córka miała być planowanym dzieckiem, pewnie nigdy nie zostałabym mamą. Teraz nie żałuję, choć początki były trudne. I nie chodzi tu wcale o nocną opiekę nad dzieckiem czy gotowanie przecieranych zupek. To akurat było dla mnie od początku najłatwiejsze. Jednak już wyrażanie uczuć i dzielenie się nimi z dzieckiem to wyższa szkoła jazdy".
Śr. 11 października
"Nie tak to miało wyglądać. Wszystko w domu już było gotowe na przywitanie Gabrysi. Ciąża przebiegała książkowo, nic nie wskazywało na to, że spotka mnie taki los. Niestety, po porodzie, do domu wróciłam sama. Moja malutka córeczka odeszła, a ja teraz nie mogę tego udźwignąć".
Śr. 11 października
"Mam 21 lat i dopiero od roku mieszkam na swoim. Przez całe życie musiałam chodzić z rodzicami na cmentarze na Wszystkich Świętych. W tym roku mówię pas i idę sama. Nie chcę już nigdy więcej słuchać tych wszystkich plotek i awantur mojej rodziny. Im nigdy nic nie pasuje, a to, że ktoś kupił drogi samochód, a to, że ktoś znalazł sobie nową kobietę. Rozumiem, że można mieć odrębne zdanie, ale dlaczego trzeba o tym wszystkim gadać nad grobem zmarłych? To paskudne!"
Śr. 11 października
"Miałam nadzieję, że na starość córka o mnie zadba. To dlatego przepisałam na nią dom. Chciałam, żeby mogła się urządzić z rodziną. Liczyłam na to, że wygospodaruje dla mnie mały pokoik. A jak ona mi się odwdzięczyła? Owszem, dostałam kącik, ale w domu starców! Teraz nikt mnie tutaj nie odwiedza, a ja się czuję okropnie samotna".
Śr. 11 października
"Z tą moją teściową to naprawdę czasami gorzej, niż z dzieckiem. Narzekać jakoś wielce na nią nie mogę, bo fajna z niej kobieta. Pomocna bardzo, wyrozumiała, no ale czasem jednak zawodzi. I generalnie ja wiem, że ona chciała tak w dobrej wierze. Jednak tyle razy ją prosiłam. Tłumaczyłam, dlaczego tak nie wolno, a ona i tak swoje. To już nie są żarty. Ja jestem naprawdę zła. A kompletnie nie wiem, jak mam jej przetłumaczyć, by tak nie postępowała. Jakieś rady?"
Śr. 11 października
"Wiem, że miłość można odnaleźć w każdym wieku, ale moją mamę trochę poniosło. Nagle odwidział jej się związek z moim tatą, bo poznała jakiegoś chłoptasia, który zawrócił jej w głowie. Najgorsze jest to, że on jest młodszy ode mnie! Między nimi jest trzydzieści lat różnicy. To chyba lekka przesada?"
Śr. 11 października
"Moja babcia Bożenka była prawdziwą damą, która do ostatniego dnia swojego życia zachowywała się z klasą i miała pełno wigoru. Każdy, kto ją znał był pod wrażeniem, że w wieku 100 lat można tak pięknie wyglądać i jednocześnie tryskać zdrowiem. Gdy odchodziła zdradziła mi przepis na długowieczność. Mam zamiar te słowa przekazać każdemu, szczególnie w przyszłości swoim dzieciom. Chciałabym żyć tak jak moja babcia!"
Śr. 11 października