Z życia wzięte - Strona 508
"Nie spodziewałem się, że nagle z dnia na dzień zachoruję na tak dziwną chorobę. Nadal nie wiem, co mi dolegało, ale powiem tylko tyle, że cały dzień siedziałem w toalecie i cierpiałem na morderczą biegunkę oraz potężne wymioty. Moja żona też zachorowała, ale miała zupełnie inne objawy. Powiedzieć, że zaskakujące, to nic nie powiedzieć".
Nd. 22 października
"Nigdy nie sądziłam, że wnuczek złamie mi serce. Jestem rodzinną osobą, a córkę wychowywałam w duchu szacunku do starszych. Ona również zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby jej synek był dobrym człowiekiem. Często mnie odwiedzali, więc jesteśmy ze sobą bardzo zżyci. Ostatnio wnuczek zabrał mnie na przejażdżkę. Okazało się, że wylądowaliśmy po domem starców, a między nami wywiązała się ciekawa dyskusja".
Nd. 22 października
"Wszyscy bliscy powtarzają mi, że nie ja jedna zostałam sama. To ma być wsparcie? Sebastian zawinął się kilka miesięcy po porodzie, bo nie wytrzymał. Jak sam stwierdził, dla niego to zbyt wiele, nie da rady... A ja? Ja każdego dnia muszę dawać radę. Już tracę nadzieję, że uda mi się odzyskać radość życia. Gdzie szukać wsparcia i pociechy?"
Sob. 21 października
"Wczoraj były moje 45. urodziny. Z tej okazji postanowiłam zrobić sobie prezent, i napisałam do miłości mojego życia. Jaka była moja radość, kiedy Paweł odpisał! Niestety, bardzo lakonicznie. Czasami wierzę, że coś jeszcze z tego będzie. W końcu kocham go już ćwierć wieku!"
Sob. 21 października
"Kochałem Gabrysię do szaleństwa. Gdy powiedziała mi, że odchodzi i spakowała swoje walizki, to myślałem, że to koniec mojego życia. Wszystko się zmieniło w trakcie pewnej, burzowej nocy. Poczułem powołanie do robienia rzeczy wielkich i wybaczenie przyszło samoistnie. Nie myślałem, że tak wiele zmieni się w moim życiu..."
Sob. 21 października
"Marta przedstawiła mi swojego nowego faceta na kolacji w hotelu w Warszawie. Okazało się, że to mój ex. Tomek był boski, przystojny i inteligentny. Nam się nie udało, ale nie dziwiłam się, że młoda się w nim zakochała na zabój. Miał w sobie to coś. Przez cały wieczór udawałam, że widzę go po raz pierwszy. Nie wiem, czy powinnam jej powiedzieć, co razem robiliśmy..."
Sob. 21 października
"Mam swoje lata, ale rodzinę kocham nad życie. Gdy zobaczyłem moje wnuki - słodkie bliźnięta prawie oszalałem z radości. Bardzo chciałbym ich nauczyć, czym jest prawdziwa miłość i szacunek do bliskich. Ale moja synowa nie pozwala nam się spotykać. Wciąż słyszę, że moje rady są beznadziejne i, że jestem już stary. Bolą mnie te słowa, bo bardzo chcę czuć się potrzebny..."
Sob. 21 października
"Zmiany są potrzebne, a wręcz konieczne, bo świat się zmienia. Jak coś trwa zbyt długo, to też niedobrze. Ale jak scrolluję internet i czytam to, co ludzie wypisują, to zaczyna mi być wstyd. Budowanie podwalin nowej rzeczywistości od czegoś takiego...?"
Sob. 21 października
"Joasia nie patrzy na mnie już jak kiedyś. Gdy do niej mówię, to nawet mnie nie słucha. Mam wrażenie, że nasze uczucie już się wypaliło, ale przecież mieliśmy być na zawsze razem. Moja żona ciągle gdzieś wychodzi, a mnie boli serce, bo nie wiem, czy jeszcze mnie kocha. Potrzebuję jej, ale zawsze ma jakieś wymówki..."
Sob. 21 października
"Mogę śmiało powiedzieć, że odkryłam przepis na związek idealny! Dzięki temu, że nie mieszkam z partnerem, wciąż jestem go ciekawa i głodna wrażeń. Gdy potrzebuję chwili przestrzeni, po prostu od niego odpoczywam. Mam też czas zadbać o siebie, pójść na jakieś zabiegi, czy masaże, a mój luby o tym nie wie i myśli, że ja jestem taka piękna naturalnie! No i najważniejsze: mam czas za nim zatęsknić! To naprawdę działa".
Sob. 21 października