Z życia wzięte - Strona 489

Jeffrey Long, onkolog, na podstawie 5 tys. relacji uznał doświadczenia bliskie śmierci za dowód życia po śmierci
Jeffrey Long, onkolog, na podstawie 5 tys. relacji uznał doświadczenia bliskie śmierci za dowód życia po śmierci

Jeffrey Long poświęcił swoją karierę lekarską poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy istnieje życie po śmierci. W relacjach 5 tysięcy osób, którzy znaleźli się po tamtej stronie, po czym wrócili do żywych, powtarza się jedno niezwykłe doświadczenie...

Śr. 1 listopada

"Na Wszystkich Świętych znowu ktoś pokradł moje znicze z grobu matki. Wreszcie złapałam złodzieja na gorącym uczynku"
"Na Wszystkich Świętych znowu ktoś pokradł moje znicze z grobu matki. Wreszcie złapałam złodzieja na gorącym uczynku"

"Ludzie są naprawdę okropni i ja niestety ostatnio miałam okazję się o tym przekonać. Wszystkie opisywane zdarzenia miały miejsce na kilka dni przed Wszystkimi Świętymi, ale dopiero w czasie świąt się o tym dowiedziałam rano i dlatego natychmiast wysłałam ten list do redakcji z prośbą o publikację. Z góry dziękuję za szybką reakcję. Ktoś kradł znicze z grobu mojej matki. Wreszcie dowiedziałam się prawdy i muszę przyznać, że jestem w szoku. Nie spodziewałam się, że takie czyny może dokonać właśnie ta osoba. To okropne. Boga się nie boi!"

Śr. 1 listopada

"Mąż zażądał oddzielnej kołdry. Czy to już zwiastuje rozwód?"
"Mąż zażądał oddzielnej kołdry. Czy to już zwiastuje rozwód?"

"Stwierdziłam: dobra, dobra, nie strasz, nie strasz, bo... wiadomo co. Byłam pewna, że Mirek tak tylko gada, a za kilka dni i tak o wszystkim zapomni. Jednak nie minął nawet tydzień, a on już wprowadził swoje słowa w czyny. OK, mój mąż czasem mnie wkurza, ale nie wyobrażam sobie nie zasypiać w jego objęciach. A jak to zrobić, jak się śpi pod oddzielnymi kołdrami? Kochane, poradźcie, proszę, jak mu to wybić z głowy!"

Śr. 1 listopada

"Jest mi przykro, bo brat męża nie wybrał mnie na chrzestną... Czuję się wykluczona z rodziny"
"Jest mi przykro, bo brat męża nie wybrał mnie na chrzestną... Czuję się wykluczona z rodziny"

"Wszyscy są już chrzestnymi, tylko nie ja! Jest mi z tego powodu strasznie przykro i nie wiem, czemu Arek z żoną tak postanowili. Myślałam, że mam z nimi dobry kontakt... Mają troje dzieci i prosili już na chrzestnych: brata Arka żony i siostrę mojego męża, jeszcze pannę; potem z naszej strony mojego męża, a ze strony mamy dziecka - jej siostrę (jej tzn. Arka żony siostrę rodzoną)... Teraz chrzestnym będzie mąż siostry Arka żony i tylko ja zostałam z najbliższej rodziny! Myślałam, że mnie poproszą, a tu zaskoczenie..."

Śr. 1 listopada

"Teściowa ma pretensje, że nie posprzątałam na grobie babci męża. Przecież ona mogła to zrobić"
"Teściowa ma pretensje, że nie posprzątałam na grobie babci męża. Przecież ona mogła to zrobić"

"Ach te teściowe. Same z nimi problemy. Życie byłoby znacznie łatwiejsze, gdyby się nie wtrącały. Niestety, moja jest szczególnie zjadliwa. Zawsze znajdzie sobie jakiś pretekst do krytyki, a tym razem przeszła samą siebie. Ma do mnie pretensje o to, że nie posprzątałam na grobie babci męża. Przecież tu mowa o jej matce! Sama powinna to ogarnąć". 

Śr. 1 listopada

"Założyłam na cmentarz nowe buty. Ciocia uświadomiła mi, że to był ogromny błąd. Wpadłam w tarapaty"
"Założyłam na cmentarz nowe buty. Ciocia uświadomiła mi, że to był ogromny błąd. Wpadłam w tarapaty"

"Wiedzieliście o tym, że zakładanie nowych butów na cmentarz przynosi pecha? Nie? To witajcie w klubie, bo ja też! Uświadomiła mi to moja ciotka, kiedy było już po ptakach. Wystroiłam się w nowe fatałaszki i poszłam na groby. Spotkałam tam ciocię Mariolę i od słowa do słowa, okazało się, że ściągnęłam na siebie ogromne nieszczęście". 

Śr. 1 listopada

"Wczoraj obchodziłam 72 urodziny. Nikt nie złożył mi życzeń"
"Wczoraj obchodziłam 72 urodziny. Nikt nie złożył mi życzeń"

"Już w tamtym roku syn zapomniał o moim święcie, choć ja zawsze pamiętam, kiedy wypadają jego urodziny. Miałam nadzieję, że tym razem córka mu przypomni i wróci z pracy do domu z kwiatami i życzeniami. Niestety, córka nawet nie zadzwoniła, mimo że w tamtym roku mnie odwiedziła, a syn, z którym mieszkam, znowu nie złożył mi życzeń. Nie liczyłam na prezenty, tylko na ich czas i pamięć o mnie. Nie chce im o tym przypominać, ale jest mi przykro, że moje dzieci się mną nie interesują".

Wt. 31 października

"Żona regularnie sprawdza mój telefon. Myślałem, że w małżeństwie to normalne..."
"Żona regularnie sprawdza mój telefon. Myślałem, że w małżeństwie to normalne..."

"Z Anetą jestem już pięć lat, od trzech jesteśmy małżeństwem. Właściwie to niemal od początku naszej znajomości moja luba kontrolowała, co piszę w telefonie i jakie wiadomości dostaję. Na początku po prostu zaglądała mi przez ramię, a kiedy zacząłem jej zwracać uwagę, oburzyła się. Powiedziała, że skoro traktujemy się poważnie, to ona ma prawo wiedzieć o mnie wszystko. Wydało mi się to trochę dziwne, ale już wtedy byłem w niej tak bardzo zakochany, że przystawałem na najdziwniejsze propozycje. Od kiedy jesteśmy mężem i żoną, Anetka już bez pytania bierze mój telefon i sprawdza, co chce. Przyznam, że do tej pory wydawało mi się, że małżeństwa tak mają, ale ostatnia rozmowa z kolegami zasiała we mnie ziarno niepokoju..."

Wt. 31 października