Z życia wzięte - Strona 467
"W weekend Mariusz pozwolił mi wyjść z dziewczynami do pizzerii. Bardzo się ucieszyłam, bo jedno babskie spotkanie już przegapiłam... Będzie w końcu okazja, żeby odetchnąć, nadrobić zaległości towarzyskie i powymieniać się ploteczkami! Dzieci akurat nocowały u teściów, a mąż miał sobie odpocząć i obejrzeć mecz w telewizji. Zapewniał, że wszystko jest OK. Tymczasem wcale nie było..."
Wt. 14 listopada
74-letni starszy pan mógłby już pójść na emeryturę, on jednak woli pracować i w poniedziałek zaczął nową pracę. Najwyraźniej przemówienie jego kolegi go znużyło, bo uciął sobie drzemkę. Wszystko się nagrało!
Wt. 14 listopada
O historii Patryka - studenta jednej z krakowskich uczelni, rozpisywały się media w całej Polsce. Przypomnijmy, że Patryk spał w samochodzie, bo nie stać go było na wynajem pokoju w akademiku. Wreszcie nastąpił zdecydowany przełom w tej sprawie, a Patryk wreszcie znalazł sobie lokum. O sprawie poinformował w przejmującym filmiku.
Wt. 14 listopada
"Żyję szybko. Tego wymagają od większości z nas obecne czasy Często wielu rzeczy się po prostu nie zauważa, albo nie docenia. Ale liczę na to, że dzięki mojemu zaangażowaniu w obowiązki związane z pracą, będę mogła pozwolić sobie na spokojną starość. Przez chwilę miałam taki moment, że już wydawało mi się, iż mogę zwolnić. A wszystko przez tę przesyłkę, której kompletnie się nie spodziewałam. Szybko jednak pożałowałam, że w ogóle trafiła w moje ręce".
Wt. 14 listopada
"Mój mąż starzał się w oczach i już nie mogłam patrzeć na te jego zmarszczki i siwe włosy. Zrobiłam więc to, co musiałam - rozstałam się z nim i znalazłam sobie 5 lata młodszego chłopaka - przystojnego, bogatego, i jeszcze bardzo silnego. Tak trzeba właśnie żyć".
Wt. 14 listopada
"Niektórym kobietom to już teraz na głowę pada na punkcie mężczyzn. Szukają na siłę kogoś, byle tylko nie być sama i mieć jakiegoś partnera. Jak patrzę na moją sąsiadkę, to aż mi wstyd, że ona robi z siebie kogoś takiego. Już naprawdę, nie godzi się, żeby kobieta po 60. tak się ubierała i chodziła tak po dzielnicy. No nie wypada. Nie wypada".
Wt. 14 listopada
„Mieszkam sama i niekiedy wyjeżdżam w delegację. Mam kota, który — choć nie jest zbyt wymagający — podczas mojej nieobecności potrzebuje towarzystwa. Zazwyczaj dogląda go mój brat, który w tym roku poszedł na studia. Jak zwykle na czas wyjazdu przekazałam mu klucze do mojego mieszkania i zapas karmy dla Klakiera. Gdy wróciłam do domu, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pusta lodówka zwiastowała dopiero początek kłopotów...”
Wt. 14 listopada
"Myślałem, że moja była żona jest rozsądną kobietą. Bardzo się myliłem. Po rozwodzie zaczęła mi utrudniać nawiązywanie kontaktów z dzieckiem. Cierpię na tym nie tylko ja, ale przede wszystkim nasza kilkuletnia córka! Jak ona może nam to robić? Ta walka nie ma żadnego sensu. Jestem zdruzgotany".
Wt. 14 listopada
"Romek był dobrym człowiekiem. Kiedy mnie zobaczył, od razu się zakochał. Był moim szefem. Ja miałam 25, a on 55 lat. Miał żonę i dorosłe dzieci w podobnym wieku do mnie. Szybko wziął rozwód, a później się związaliśmy. Niestety, szybko odszedł, bo zaledwie po dziesięciu latach od naszego poznania. Teraz jego dzieci oczekują spadku! Na pewno się na to nie zgodzę".
Wt. 14 listopada
"Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak zrobiła. Przecież powiedziała mi, że mnie zabierze ze sobą na wakacje! Tak bardzo się cieszyłam na ten wyjazd, już miesiąc przed wyjazdem zaczęłam się pakować. To byłyby moje pierwsze wakacje od prawie 20 lat. Jednak córcia zamiast zabrać mnie na obiecaną wycieczkę, to dwa dni przed wyjazdem, gdy byłam prawie gotowa do jazdy, stwierdziła, że zabierze mnie do szpitala i spędzę tam ten tydzień. Podobno to dla mojego dobra. Ale przecież mi nic nie było".
Wt. 14 listopada