Z życia wzięte - Strona 464

"Mam problem, co zrobić ze spadkiem. Mam dwóch synów i każdy z nich chce przejąć mieszkanie"
"Mam problem, co zrobić ze spadkiem. Mam dwóch synów i każdy z nich chce przejąć mieszkanie"

"Mam dwoje dzieci i tylko jedno mieszkanie, któremu w dodatku przydałby się remont. Zwłaszcza w łazience - do starej żeliwnej wanny już nie jestem w stanie wejść i myję się jak za młodych czasów - siedzę na stołeczku z gąbką w ręku, nad miską na środku łazienki. Myślałam, że synowie pomogą 79-letniej, schorowanej matce, a ja będę mogła się im odwdzięczyć sprawiedliwie... Jest jednak pewien problem, bo oni widzą to inaczej".

Śr. 15 listopada

"Mam 30 lat i mieszkam z rodzicami. Mama gotuje i sprząta, a ja mogę balować"
"Mam 30 lat i mieszkam z rodzicami. Mama gotuje i sprząta, a ja mogę balować"

"Kiedyś myślałam, że w wieku 25 lat będę miała męża, dzieci i dom. Rzeczywistość nijak się ma do wyobrażeń. Teraz mam 30 lat, cały czas mieszkam z rodzicami nawet sama sobie nie gotuję. Mama o wszystko dba, a ja mogę się bawić. Życie jak w Madrycie. Czego mi więcej potrzeba?". 

Śr. 15 listopada

Teściowa bez wiedzy synowej zorganizowała dla 40 gości przyjęcie na 40. urodziny jej męża Darka
Teściowa bez wiedzy synowej zorganizowała dla 40 gości przyjęcie na 40. urodziny jej męża Darka

"Muszę się wygadać, bo nie wytrzymam! Teściowa od czasu do czasu robi mi jakieś numery, ale tym razem przekroczyła wszelkie granice. Ja tego tak nie zostawię, może być pewna! Wyprawiła mojemu mężowi urodzinową imprezę niespodziankę na 40 osób... Zaprosiła ich wszystkich do siebie do domu. Szkoda tylko, że zapomniała mi powiedzieć najważniejszego!"

Śr. 15 listopada

Czytelnik dał przyszłej teściowej toruński piernik z napisem „Stary piernik to też ciacho”; obraziła się
Czytelnik dał przyszłej teściowej toruński piernik z napisem „Stary piernik to też ciacho”; obraziła się

"Jakoś nie było mi nigdy po drodze z moją teściową. Chociaż ja nie chciałem, żeby tak było. Uważam ją za super kobietę, tylko taką bardzo niedostępną. Niedługo chcę ją poprosić o rękę mojej partnerki, więc chciałem się, brzydko mówiąc, trochę wkupić. A, że nadarzyła się okazja, bo odwiedziliśmy z Marysią jedno z pięknych, polskich miast i mogłem przywieźć jej stamtąd upominek, to postanowiłem, że to zrobię. No dobrze, to był trochę nietypowy prezent, ale chciałem być miły. Skąd mogłem wiedzieć, że..."

Śr. 15 listopada

Zazdrosny, bo łysy pan młody pozbawił bujnych włosów swojego brata. W sprawę zaangażowano policję...
Zazdrosny, bo łysy pan młody pozbawił bujnych włosów swojego brata. W sprawę zaangażowano policję...

Łysy pan młody był zazdrosny o długie bujne pukle brata i chciał zmusić go do obcięcia włosów. Gdy ten się nie zgodził, to mężczyzna dolał do szamponu środek do depilacji. Poszkodowany brat zawiadomił policję, która oskarżyła pana młodego o napaść. Dodatkowo mężczyzna stracił narzeczoną, która gdy się dowiedziała o sprawie, zerwała z nim.

Śr. 15 listopada

Babcia zmieniła testament, bo wnuk Andrzej nie chciał jej pomagać i nie zawiózł jej do szpitala
Babcia zmieniła testament, bo wnuk Andrzej nie chciał jej pomagać i nie zawiózł jej do szpitala

"Mój wnuczek już był przekonany o tym, że zapiszę mu cały swój majątek i on jest bezpieczny, więc może pokazać swoją prawdziwą twarz. No to się ten młodzieniec zdziwi. Nie chciał mi pomagać, nie chciał mnie zawieźć mnie szpitala, ciągle olewał i traktował jak powietrze, to ma to, na co zasłużył. Na razie nic mu nie mówię. Dowie się po mojej śmierci i nie będzie zadowolony".

Śr. 15 listopada

Syn samotnej matki brał od niej pieniądze na szkolne wycieczki, a zbierał na wyjazd nad morze z koleżanką
Syn samotnej matki brał od niej pieniądze na szkolne wycieczki, a zbierał na wyjazd nad morze z koleżanką

"Zawsze świetnie się dogadywałam z synem. Mówił mi o wszystkim i bardzo mu ufałam. Ale zapracował sobie na to zaufanie. Dlatego nawet jego dziwne zachowania i prośby nie sprawiły, że zaczęłam coś podejrzewać. Choć w pewnym momencie już chciałam się kontaktować z wychowawcą, albo przynajmniej wypowiedzieć swoje zdanie na grupie rodziców. Dobrze, że tego nie zrobiłam, bo teraz przynajmniej tylko ja wiem o tym, co się wydarzyło, a nie rodzice całej klasy syna".

Śr. 15 listopada

"Poszłam przekłuć uszy półrocznej córce. I o co tyle krzyku? To moja sprawa"
"Poszłam przekłuć uszy półrocznej córce. I o co tyle krzyku? To moja sprawa"

"Dlaczego niby przekłuwanie uszu niemowlakowi to zły pomysł? Ja uważam właśnie, że wręcz przeciwnie. Im wcześniej to zrobimy, tym lepiej i mam jeden, główny argument, który za tym przemawia, choć tych pobocznych oczywiście jest więcej. Przebiłam uszka mojej Sandrze. Uważam, że to coś błahego, więc nawet nie konsultowałam tego z mężem. Po prostu zabrałam ją tam, gdzie sama zwykle zakładam nowe kolczyki i to zrobiłam. Mała przez chwilę popłakała i zapomniała o bólu. Więc o co tyle krzyku? Ja naprawdę tego nie rozumiem".

Śr. 15 listopada