Z życia wzięte - Strona 422

Szymon niezadowolony z kolegów z nowej pracy? "3 minuty?! To jest wieczność w tej Izbie!" - powiedział
Szymon niezadowolony z kolegów z nowej pracy? "3 minuty?! To jest wieczność w tej Izbie!" - powiedział

Szymon Hołownia nadal w formie. Polityk "wbił szpilę" posłance Prawa i Sprawiedliwości, po tym, jak został oskarżony o ograniczanie czasu i prawa do głosu jej kolegom z partii. Mężczyzna stwierdził, że 3 minuty, jakie proponuje każdemu na wypowiedź, "to wieczność w tej Izbie". Wideo podbija już sieć. Zobacz poniżej całość wypowiedzi.

Czw. 7 grudnia

Szymon dobitnie upomniał niesfornego kolegę! "To nie pan jest od wyznaczania zadań". Wideo szczytem popularności!
Szymon dobitnie upomniał niesfornego kolegę! "To nie pan jest od wyznaczania zadań". Wideo szczytem popularności!

Szymon Hołownia upominał posła Prawa i Sprawiedliwości Jacka Ozdobę, który chciał narzucić pewne czynności Marszałkowi Sejmu. Chodziło o aferę wiatrakową. Były prezenter TVN-u od razu mu odpowiedział i trafił w czuły punkt! Zobacz niżej nagranie z tego wydarzenia.

Czw. 7 grudnia

"Zrobiłam to dla niego, a on nawet się nie ucieszył, ani się nie odwdzięczył"
"Zrobiłam to dla niego, a on nawet się nie ucieszył, ani się nie odwdzięczył"

"To wymagało ode mnie tak wielu wyrzeczeń. Przez cały rok musiałam sobie czegoś odmawiać, żeby zrealizować ten plan. Spodziewałam się, że sprawię mu tym dużo radości, którą zobaczę w jego oczach. Marcin nie jest zbyt wylewny i ma problem z wyrażaniem uczuć, ale ja znam go już na tyle, że wiem co i kiedy myśli. Jego reakcja mnie zaskoczyła. Niestety nie było to pozytywne zaskoczenie, a raczej totalne rozczarowanie. Zapytał nawet, czy ja mam go za jakiegoś Piotrusia Pana, bo tak to bawią się dzieci. A ja włożyłam w to tyle serca. Jest mi niesamowicie przykro".

Czw. 7 grudnia

"Wkurza mnie, że teściowa wygląda lepiej ode mnie. To niesprawiedliwe!"
"Wkurza mnie, że teściowa wygląda lepiej ode mnie. To niesprawiedliwe!"

"Ta kobieta ma prawie 70 lat, a może się pochwalić lepszą figurą, niż ja. No ale ona ma czas, żeby sobie pójść na siłownię, jakiś spacer. Stać też ją, żeby kupować lepsze jakościowo produkty, więc i jeść może zdrowiej, niż ja. Ale zawsze jak na nią patrzę, to tracę pewność siebie. I zazdroszczę jej. To niesprawiedliwe, że ona wygląda lepiej ode mnie. Mam nadzieję, że mój partner tego nie widzi".

Czw. 7 grudnia

"Maciek to mężczyzna idealny. Ja go zdradzam, a on jest mi wierny, a jeszcze na dodatek..."
"Maciek to mężczyzna idealny. Ja go zdradzam, a on jest mi wierny, a jeszcze na dodatek..."

"Swojego chłopaka Maćka poznałam na studiach. Maciej nie był zbyt ładny, ale za to inteligenty, ułożony i grzeczny. Poza tym zauważyłam, że nigdy wcześniej nie miał dziewczyny, a taki chłopak bardzo mi pasował, bo wiedziałam, że będę mogła go sobie wychować". 

Czw. 7 grudnia

"Patrzyłam, jak miłość mojego życia odchodzi z inną. Dziś żałuję, że wypuściłam go z rąk"
"Patrzyłam, jak miłość mojego życia odchodzi z inną. Dziś żałuję, że wypuściłam go z rąk"

"Życie bywa bardzo przewrotne. Kiedyś myślałam, że Patryk to tylko jeden z wielu i nic więcej nie może mnie z nim łączyć. Sama go zostawiłam, a on wciąż zabiegał o moje względy. Później doceniła go inna dziewczyna, a ja na to wszystko pozwoliłam. Dziś wiem, że popełniłam największy błąd w moim życiu. Jak mogłam do tego dopuścić? Bardzo żałuję". 

Czw. 7 grudnia

"Babcia do ostatnich chwil czekała, aż ją odwiedzę. A ja nie zdążyłam. Nie mogę sobie tego wybaczyć"
"Babcia do ostatnich chwil czekała, aż ją odwiedzę. A ja nie zdążyłam. Nie mogę sobie tego wybaczyć"

"Kiedyś byłam bardzo związana z babcią, ale wraz z biegiem czasu to się jakoś rozmyło. Mam siedemnaście lat, więc to oczywiste, że zaczęłam mieć swoje sprawy na głowie. Spotykałam się z koleżankami i chłopakiem i ciągle powtarzałam, że nie mam czasu. Babcia poważnie zachorowała i czekała na to, aż ją odwiedzę. Myślałam, że to zwykłe przeziębienie i nic się nie stanie, jak przyjdę kolejnego dnia. Myliłam się. To była ostatnia szansa na pożegnanie, a ja nie mogę sobie tego wybaczyć". 

Czw. 7 grudnia

"Koleżanka z pracy przynosi wikt, od którego więdnie nos! Już wolałabym, by przychodziła niezadbana do biura"
"Koleżanka z pracy przynosi wikt, od którego więdnie nos! Już wolałabym, by przychodziła niezadbana do biura"

"Ja naprawdę nie rozumiem, jak ona może tego nie czuć? Przecież czują to wszyscy! Nawet wietrzenie nic nie dawało, a teraz jest już zimno i wietrzenie nie jest możliwe. Wszyscy ją obgadują za jej plecami, ale tak naprawdę każdy ma jej dość. Jeszcze jakby siedziała sama w biurze, to jeszcze by jakoś to było, ale siedzimy wszyscy razem. Ja naprawdę współczuję Ance, która jest w ciąży. Przecież można pawia puścić!"

Śr. 6 grudnia