Z życia wzięte - Strona 420

Wpadł do sali, jak do siebie. Najpierw przez Szymka został ciepło przywitany, a później wyeksmitowany. Kim jest?
Wpadł do sali, jak do siebie. Najpierw przez Szymka został ciepło przywitany, a później wyeksmitowany. Kim jest?

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmu, do sali obrad wpadł początkowo nieznany mężczyzna. Na początku Szymon Hołownia go powitał, ale gdy się dowiedział, że senior nie jest posłem, to natychmiast wyprosił. Teraz sprawą zajmuje się Straż Marszałkowska, sam zainteresowany stwierdził, że nie jest lobbystą, lecz wielokrotnie uczestniczył już w obradach sejmu.

Pt. 8 grudnia

"Zakochałem się w siostrze mojej żony. Jej blade lica i smukła talia sprawiają, że wszędzie mam dreszcze"
"Zakochałem się w siostrze mojej żony. Jej blade lica i smukła talia sprawiają, że wszędzie mam dreszcze"

"Są takie momenty w naszym życiu, których chcielibyśmy żałować. Są takie momenty, kiedy wiemy, że postępujemy źle, a jednak i z tego powodu jesteśmy szczęśliwi. Ja właśnie znalazłem się w takim momencie. Hania - siostra mojej żony Matyldy oczarowała mnie tak bardzo, że straciłem na jej rzecz wszystkie swoje zmysły".

Pt. 8 grudnia

Najlepsze teksty byłego prezentera TVN-u. Te riposty przejdą do historii
Najlepsze teksty byłego prezentera TVN-u. Te riposty przejdą do historii

Szymon Hołownia jest bacznie obserwowany przez wszystkich Polaków. Okazuje się, że w Sejmie czuje się jak ryba w wodzie, a jego riposty przejdą do historii. Zebraliśmy te najlepsze w jednym miejscu. 

Pt. 8 grudnia

"Z grobu mojego męża znikały znicze i to on je zabierał. Gdy dowiedziałam się dlaczego, nie mogłam pohamować łez"
"Z grobu mojego męża znikały znicze i to on je zabierał. Gdy dowiedziałam się dlaczego, nie mogłam pohamować łez"

"Mój mąż był pierwszą i ostatnią miłością mojego życia. Był moją inspiracją, moim natchnieniem, moim powietrzem, moim oddechem, moim sercem i moim wspomnieniem. Był i będzie dla mnie wszystkim i chociaż nie ma go już ze mną, jego duch wciąż nade mną czuwa, o czym sama mogłam się przekonać. Gdy z grobu męża zaczęły znikać znicze, byłam przekonana o tym, że to ktoś je zabiera, a jednak prawda okazała się być porażająca. Te znicze zabierał mój zmarły mąż".

Pt. 8 grudnia

"Partner zażyczył sobie prezent za pół mojej pensji. Gdy powiedziałam, że mnie nie stać, oznajmił coś takiego!"
"Partner zażyczył sobie prezent za pół mojej pensji. Gdy powiedziałam, że mnie nie stać, oznajmił coś takiego!"

"Rozmawiałam ostatnio z Markiem o prezentach świątecznych... Dla mnie całe to obdarowywanie to najmniej istotny dodatek do Bożego Narodzenia - liczy się bliskość, rodzina, a nie zapierające dech prezenty z dużą liczbą zer. Tym bardziej że z Markiem spotykamy się dopiero od pół roku, nawet ze sobą nie mieszkamy. Do głowy mi nie przyszło, że zażyczy sobie pod choinkę coś wartego pół mojego pensji! Gdy powiedziałam, że mnie nie stać, usłyszałam zdanie, które mocno dało mi do myślenia. Co za bezczel!"

Pt. 8 grudnia

"Siostra nic nam nie kupi pod choinkę! A przecież ją stać!"
"Siostra nic nam nie kupi pod choinkę! A przecież ją stać!"

"Moja starsza siostra Majka od paru miesięcy dziwnie się zachowuje. Posprzedawała różne rzeczy z domu, nawet te wypasione sprzęty kuchenne, które z mężem dostali na ślub! Ciągle chodzi w tym samym, nie kupuje nowych ubrań. Można by pomyśleć, że ma problemy z kasą, ale skąd! Zarabia świetnie. W zasadzie nie powinno mnie obchodzić, czy i ile wydaje, ale jej ostatnia deklaracja zupełnie mnie rozwaliła. Moja kochana siostrzyczka oznajmiła, że na rodzinną wigilię nie przyniesie ani pół prezentu!"

Czw. 7 grudnia

"Tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że przypadkiem opowiedziałam mu o problemach z kochankiem"
"Tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że przypadkiem opowiedziałam mu o problemach z kochankiem"

„W życiu bym w to nie uwierzyła, gdyby ktoś mi to opowiedział. Jednak kilka wieczorów wstecz tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że zupełnym przypadkiem zaczęłam zwierzać mu się na temat problemów z moim... kochankiem. Po prostu po kilku głębszych poczułam się zbyt swobodnie, otworzyłam się przed nim i mało brakowało, a narobiłabym niezłego bałaganu!”

Czw. 7 grudnia

"Kupiłam w imieniu córki mega drogi prezent na szkolne mikołajki. W zamian dostała takie coś. Jak tak można?!"
"Kupiłam w imieniu córki mega drogi prezent na szkolne mikołajki. W zamian dostała takie coś. Jak tak można?!"

"Mikołajki w szkole zawsze kojarzyły mi się z fajnym przeżyciem, zabawą w detektywa kto, kogo wylosował i nutką ekscytacji, co dostanę. Kiedy więc moja córka miała mieć losowanie na Mikołaja cieszyłam się razem z nią. Dyskretnie dowiedziała się, co wylosowana koleżanka chciałaby dostać i kupiłam jej wymarzony prezent. Chciałam, by dziecko było szczęśliwe, mimo że przekroczyłam ustaloną kwotę. Jednak jak córka wróciła ze szkoły i zobaczyłam, co ona dostała, zamurowało mnie. Jak można było tak się zachować?"

Czw. 7 grudnia