Z życia wzięte - Strona 420

"Zakochałem się w siostrze mojej żony. Jej blade lica i smukła talia sprawiają, że wszędzie mam dreszcze"
"Zakochałem się w siostrze mojej żony. Jej blade lica i smukła talia sprawiają, że wszędzie mam dreszcze"

"Są takie momenty w naszym życiu, których chcielibyśmy żałować. Są takie momenty, kiedy wiemy, że postępujemy źle, a jednak i z tego powodu jesteśmy szczęśliwi. Ja właśnie znalazłem się w takim momencie. Hania - siostra mojej żony Matyldy oczarowała mnie tak bardzo, że straciłem na jej rzecz wszystkie swoje zmysły".

Pt. 8 grudnia

Szymon Hołownia jako marszałek Sejmu: zebraliśmy jego najlepsze riposty, m.in. do Grzegorza Brauna
Szymon Hołownia jako marszałek Sejmu: zebraliśmy jego najlepsze riposty, m.in. do Grzegorza Brauna

Szymon Hołownia jest bacznie obserwowany przez wszystkich Polaków. Okazuje się, że w Sejmie czuje się jak ryba w wodzie, a jego riposty przejdą do historii. Zebraliśmy te najlepsze w jednym miejscu. 

Pt. 8 grudnia

"Ojciec cały czas opłakuje swoją żonę, a ja za nią nie przepadałam. Ile można rozpaczać?!"
"Ojciec cały czas opłakuje swoją żonę, a ja za nią nie przepadałam. Ile można rozpaczać?!"

"Ojciec od trzech lat jest wdowcem i chciałabym, żeby trochę się już ogarnął, bo ile można rozpaczać po kimś, kto tak naprawdę nie lubił nawet dzieci swojego partnera? Nie rozumiem zachowania mojego taty i wydaje mi się, że w końcu powinien przejrzeć na oczy. Nie mam zamiaru kolejnych świąt spędzać w tak grobowej atmosferze".

Pt. 8 grudnia

Partner chciał prezentu za 1800 zł, czyli połowę pensji czytelniczki. Jej odmowa wywołała kłótnię
Partner chciał prezentu za 1800 zł, czyli połowę pensji czytelniczki. Jej odmowa wywołała kłótnię

"Rozmawiałam ostatnio z Markiem o prezentach świątecznych... Dla mnie całe to obdarowywanie to najmniej istotny dodatek do Bożego Narodzenia - liczy się bliskość, rodzina, a nie zapierające dech prezenty z dużą liczbą zer. Tym bardziej że z Markiem spotykamy się dopiero od pół roku, nawet ze sobą nie mieszkamy. Do głowy mi nie przyszło, że zażyczy sobie pod choinkę coś wartego pół mojego pensji! Gdy powiedziałam, że mnie nie stać, usłyszałam zdanie, które mocno dało mi do myślenia. Co za bezczel!"

Pt. 8 grudnia

"Siostra nic nam nie kupi pod choinkę! A przecież ją stać!"
"Siostra nic nam nie kupi pod choinkę! A przecież ją stać!"

"Moja starsza siostra Majka od paru miesięcy dziwnie się zachowuje. Posprzedawała różne rzeczy z domu, nawet te wypasione sprzęty kuchenne, które z mężem dostali na ślub! Ciągle chodzi w tym samym, nie kupuje nowych ubrań. Można by pomyśleć, że ma problemy z kasą, ale skąd! Zarabia świetnie. W zasadzie nie powinno mnie obchodzić, czy i ile wydaje, ale jej ostatnia deklaracja zupełnie mnie rozwaliła. Moja kochana siostrzyczka oznajmiła, że na rodzinną wigilię nie przyniesie ani pół prezentu!"

Czw. 7 grudnia

"Tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że przypadkiem opowiedziałam mu o problemach z kochankiem"
"Tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że przypadkiem opowiedziałam mu o problemach z kochankiem"

„W życiu bym w to nie uwierzyła, gdyby ktoś mi to opowiedział. Jednak kilka wieczorów wstecz tak dobrze rozmawiało mi się z moim facetem, że zupełnym przypadkiem zaczęłam zwierzać mu się na temat problemów z moim... kochankiem. Po prostu po kilku głębszych poczułam się zbyt swobodnie, otworzyłam się przed nim i mało brakowało, a narobiłabym niezłego bałaganu!”

Czw. 7 grudnia

Czytelniczka kupiła drogi zestaw do makijażu na szkolne mikołajki, a jej córka dostała zepsutą, używaną zabawkę
Czytelniczka kupiła drogi zestaw do makijażu na szkolne mikołajki, a jej córka dostała zepsutą, używaną zabawkę

"Mikołajki w szkole zawsze kojarzyły mi się z fajnym przeżyciem, zabawą w detektywa kto, kogo wylosował i nutką ekscytacji, co dostanę. Kiedy więc moja córka miała mieć losowanie na Mikołaja cieszyłam się razem z nią. Dyskretnie dowiedziała się, co wylosowana koleżanka chciałaby dostać i kupiłam jej wymarzony prezent. Chciałam, by dziecko było szczęśliwe, mimo że przekroczyłam ustaloną kwotę. Jednak jak córka wróciła ze szkoły i zobaczyłam, co ona dostała, zamurowało mnie. Jak można było tak się zachować?"

Czw. 7 grudnia

"87-letnia Irenka dała mi na Mikołajki rajstopy i pomarańcze. Mąż ją wyśmiał. Jak mógł?
"87-letnia Irenka dała mi na Mikołajki rajstopy i pomarańcze. Mąż ją wyśmiał. Jak mógł?

"Lubię żyć z sąsiadami w dobrych stosunkach i uważam, że jestem dobrą sąsiadką, która niejednokrotnie pomogła starszej osobie czy matce z dzieckiem. Zupełnie inne zdanie na ten temat ma mój mąż, który uważa, że trzeba skupiać się na sobie, a nie na innych. Szczerze nie podoba mi się to zachowanie i uważam, że jest głupkowate, ale wierzę, że kiedyś nadejdzie dzień, gdy Tomasz wiele zrozumie".

Czw. 7 grudnia