Z życia wzięte - Strona 324
"Wczoraj na przystanku doszło do bardzo dziwnej sytuacji. Starsza pani podeszła do mnie na przystanku i zaczęliśmy razem rozmawiać. W pewnym momencie, zapytała mnie, czy ja ustępuję starszym ludziom miejsca w autobusie. Odpowiedziałam, że tak, że zawsze się staram. Wtedy ta pani ujawniła mi swoją skrywaną tajemnicę. Nie mogłam w to uwierzyć, że ona coś takiego robi. To takie dziwne, że aż jestem w szoku".
Nd. 4 lutego
“Po 20 latach odszedłem do innej kobiety. Żona i dzieci mnie nienawidzą, a znajomi uważają mnie za zdrajcę i gnoja. Szkoda, że nie znają prawdy. Wtedy może zmieniliby o mnie zdanie…”
Nd. 4 lutego
"Całe moje życie byłem przegrywem, który nigdy nie miał dziewczyny, nie miał pracy i tylko siedział w brzydkiej piwnicy. Postanowiłem zmienić swoje życie, wizerunek i zainwestować w siebie. Teraz czuję się naprawdę szczęśliwy. Jestem dumny ze zmiany, do której doszło. Moi znajomi nie mogli uwierzyć w to, że teraz tak wyglądam, mam pracę i znalazłem ukochaną".
Nd. 4 lutego
"Mój syn ma 16 lat. Dotychczas był bardzo dobrym dzieckiem. Był miły i sympatyczny, dobrze się uczył, pomagał w domu. Po prostu mogłam na nim polegać. Wychowałam go tak, żeby zawsze wiedział, że może mi się zwierzyć ze wszystkich problemów. A ostatnio jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni. Nie mogę uwierzyć, że to moje dziecko! A wszystko przez jego dziewczynę".
Nd. 4 lutego
"Moja rodzina jest bardzo toksyczna. Zarówno rodzice, jak i rodzeństwo. Nie mogłam już dłużej z nimi mieszkać, dlatego odeszłam do pierwszego lepszego mężczyzny, którego poznałam przez Internet. Jak się okazało, wpadłam z deszczu pod rynnę…"
Sob. 3 lutego
„Piszę ten list, bo nie mam nawet komu się wyżalić. Przez całe życie jestem na każde zawołanie wszystkich domowników. Choć nigdy nie miałam tzw. normalnej pracy, nie mogłam narzekać na nudę. Pranie, sprzątanie, gotowanie, pomaganie w lekcjach, opieka nad dziećmi... Mam wrażenie, że zupełnie nikt mnie nie docenia. Kobiety, też tak macie? Co mogę zrobić, żeby to zmienić? Czy jest już za późno na jakiekolwiek zmiany i już do końca życia tak to będzie wyglądać?”
Sob. 3 lutego
„W regionalnej stacji radiowej, której regularnie słucham, emitowana jest taka jedna audycja skierowana do osób zamieszkujących okolicę. W drodze powrotnej z pracy do domu, jak zwykle włączyłem radio i akurat trafiłem na tę transmisję. Usłyszałem dziwne ogłoszenie, a jego autorką, ku mojemu zaskoczeniu, okazała się moja była żona. Nie uwierzycie, jak to się skończyło!”
Sob. 3 lutego
"Ostatnio zaprosiła mnie do siebie babcia. Miałyśmy wypić razem kawę i zjeść ciasto. Od dawna mówiła mi o swoim nowym chłopaku i bardzo chciała mnie z nim poznać. Wspominała, że jest od niej sporo młodszy, ale nie spodziewałam się, że aż tak! Okazało się, że bawiłam się z Kamilem na pewnej imprezie. Niezły z niego amant, to nie jest odpowiedni kawaler dla mojej babci".
Sob. 3 lutego
"Teściowa wymyśliła sobie, że zajmie się Franiem i w zamian dostanie kasę za babciowe. W życiu nie oddałabym mojego dziecka tej kobiecie, nawet, gdyby była ostatnią opiekunką na świecie. Powiedziałam jej, że Franio od września idzie do żłobka. Wyobraźcie sobie, że się obraziła…"
Sob. 3 lutego
"Tak się składa, że przez pół życia byłam w związku małżeńskim z Eugeniuszem. Eugeniusz to był dobry chłop. Dobry, ale też bardzo surowy. Tak się składało, że to Eugeniusz o wszystkim decydował i był typem człowieka bardzo wymagającego, i zupełnie nieromantycznego. Na emeryturze poznałam Sławka i teraz to zakochałam się bez pamięci, chociaż początkowo poleciałam na jego samochód".
Sob. 3 lutego