Z życia wzięte - Strona 239
"Moje sprawy sercowe ostatnio kuleją. Od 17 lat jestem w związku z tą samą kobietą, a do naszego związku już dawno wkradła się rutyna. Postanowiłem uciec od tej monotonii życiowej i odrobinę zaszaleć, więc założyłem konto na portalu randkowym. Jednak nigdy bym nie przypuszczał, że moja żona zrobi mi coś takiego. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, gdy do mnie napisała. Dlaczego w ogóle ona ma tam konto?! Nie wybaczę jej tego!"
Wt. 16 kwietnia
"Wracałam wczoraj wieczorkiem od misiaczka, w romantycznym nastroju, i po drodze stanęłam na stacji benzynowej. Tak się zamyśliłam, a te cyferki tak szybko przeskakiwały, że zatankowałam o 2 litry za dużo... Ożeż kurier! W dodatku nie spojrzałam, po ile paliwo. Grzecznie wezwałam więc pracownika i mówię, jaka jest sytuacja i żeby sobie ten nadmiar zabrali z powrotem - odlali, wypompowali czy co. Nie do wiary, jak mnie potraktowano!"
Wt. 16 kwietnia
"Tak się składa, że nie kocham swojej żony. Jest mi przykro, ale od dawna nic do niej nie czuję. Ja po prostu zakochałem się w innej, młodszej kobiecie, a do Matyldy nic nie czuję. Z drugiej strony już 20 lat byliśmy razem i wiadomo, że nie chciałem jej ranić i zostawiać dziecka. W końcu nie wytrzymałem i postanowiłem zerwać z żoną, i odejść do kochanki. Niestety, szybko okazało się, że dostałem ważny telefon i musiałem zmienić zdanie".
Wt. 16 kwietnia
"Gdyby ktoś zapytał mnie, jaką jestem teściową, to bez zastanowienia odpowiedziałabym, że najlepszą pod słońcem. Jestem miła, nie wtykam nosa w nieswoje sprawy i chętnie dzielę się nabytym przez lata doświadczeniem zarówno jeśli chodzi o prowadzenie domu, jak i wychowywanie dzieci, no ale dla żony mojego młodszego syna te rady są nic niewarte. Myślałam, że mama fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać".
Pon. 15 kwietnia
"Moja córka do nauki niestety nigdy się nie garnęła. Imprezy, koleżanki, kosmetyki i internet tak, ale do nauki czy obowiązków to nie. Kiedy więc już od września zaganiałam ją do nauki, to mówiła, że nie trzeba, że wszystko umie i mam się nie martwić. No trochę trudno o to ostatnie, kiedy ona zawsze uczyła się na trójkę. Po wywiadówce wpadłam na fantastyczny pomysł, który podziałał!"
Pon. 15 kwietnia
"Piszę w imieniu wszystkich facetów, którzy poczuli się oszukani tak, jak ja. Jestem pewny, że ten problem nie dotyczy tylko mnie, a wielu facetów... Do ślubu było pięknie, ładnie i na glanc. Moja Gosia była do rany przyłóż i roztaczała przede mną wizję bycia szczęśliwym ojcem. A po ślubie, jeden piesek, drugi, trzeci i bach! Zmiana całkowita, aż w końcu moja pani powiedziała, że żadnych dzieci nie będzie!"
Pon. 15 kwietnia
"Ale siara! Ostatnio byli moi koledzy pograć w Fifkę i zjeść pizzę, a moja matka to się tak wystroiła, że aż koledzy nie powstrzymali się od komentarzy. Szpila na nodze, krótka brokatowa sukienka, aż mi było dziwnie. Wiem, że odkąd rozstała się z ojcem, to chce cieszyć się życiem, ale kurczę, mogłaby się powstrzymać przy moich znajomych. Teraz wszyscy w budzie gadają, że moja mamuśka jest rozrywkowa i na wydaniu..."
Pon. 15 kwietnia
"Justyna jest młodszą siostrą Tomka. To ładna dziewczyna i na dodatek - bardzo złośliwa. Nie jestem chyba jej ulubioną bratową, bo na każdym kroku musi się do mnie przyczepić. Taka już jest. Ostatnio powiedziała mi niezły komplement, nie ma co. Na moje nieszczęście, Tomek zawsze staje w obronie młodej, więc jestem na straconej pozycji."
Pon. 15 kwietnia
"Dobrze wiedziała, że to mój wymarzony dzień. Dzwoniłam do niej setki razy, Kamil dzwonił, cała rodzina dobijała się, ale oczywiście: abonent jest czasowo niedostępny... Wiedziałam, że zrobiła to specjalnie. Bylebym nie wyglądała jak księżniczka i najlepiej to odwołała ten cały ślub. Zjawiła się w połowie wesela! Dacie wiarę? Z miną niewiniątka powiedziała, że... zaspała!"
Pon. 15 kwietnia
"W moim domu panują jasne zasady. Zawsze zależało mi na tym, żeby ich przestrzegać. Rodzina doskonale o tym wie. Wszyscy jesteśmy punktualni, a goście mogą przychodzić do nas tylko po wcześniejszej zapowiedzi. Teściowie tego nie respektują. Przyjechali do nas bez zapowiedzi, choć wiedzą, jakie mam zdanie na ten temat. Co miałam zrobić? Nie mogłam złamać reguł. Nie wpuściłam ich do domu. Teraz zrobiła się afera na całą rodzinę".
Pon. 15 kwietnia