Z życia wzięte - Strona 239

"Przez przypadek nalałam za dużo paliwa... Kazałam im wypompować nadmiar, bo przecież nie będę za to bulić"
"Przez przypadek nalałam za dużo paliwa... Kazałam im wypompować nadmiar, bo przecież nie będę za to bulić"

"Wracałam wczoraj wieczorkiem od misiaczka, w romantycznym nastroju, i po drodze stanęłam na stacji benzynowej. Tak się zamyśliłam, a te cyferki tak szybko przeskakiwały, że zatankowałam o 2 litry za dużo... Ożeż kurier! W dodatku nie spojrzałam, po ile paliwo. Grzecznie wezwałam więc pracownika i mówię, jaka jest sytuacja i żeby sobie ten nadmiar zabrali z powrotem - odlali, wypompowali czy co. Nie do wiary, jak mnie potraktowano!"

Wt. 16 kwietnia

"Chciałem zostawić żonę, ale nie mogę. Przez ten telefon musiałem zmienić zdanie"
"Chciałem zostawić żonę, ale nie mogę. Przez ten telefon musiałem zmienić zdanie"

"Tak się składa, że nie kocham swojej żony. Jest mi przykro, ale od dawna nic do niej nie czuję. Ja po prostu zakochałem się w innej, młodszej kobiecie, a do Matyldy nic nie czuję. Z drugiej strony już 20 lat byliśmy razem i wiadomo, że nie chciałem jej ranić i zostawiać dziecka. W końcu nie wytrzymałem i postanowiłem zerwać z żoną, i odejść do kochanki. Niestety, szybko okazało się, że dostałem ważny telefon i musiałem zmienić zdanie".

Wt. 16 kwietnia

"Myślałam, że mam fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać"
"Myślałam, że mam fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać"

"Gdyby ktoś zapytał mnie, jaką jestem teściową, to bez zastanowienia odpowiedziałabym, że najlepszą pod słońcem. Jestem miła, nie wtykam nosa w nieswoje sprawy i chętnie dzielę się nabytym przez lata doświadczeniem zarówno jeśli chodzi o prowadzenie domu, jak i wychowywanie dzieci, no ale dla żony mojego młodszego syna te rady są nic niewarte. Myślałam, że mama fajną synową, a tu kolejna, co wie wszystko najlepiej i chce każdego ustawiać".

Pon. 15 kwietnia

"Gosia obiecała mi dzieci, ale po ślubie okazało się, że woli pieski. Poczułem się zdradzony"
"Gosia obiecała mi dzieci, ale po ślubie okazało się, że woli pieski. Poczułem się zdradzony"

"Piszę w imieniu wszystkich facetów, którzy poczuli się oszukani tak, jak ja. Jestem pewny, że ten problem nie dotyczy tylko mnie, a wielu facetów... Do ślubu było pięknie, ładnie i na glanc. Moja Gosia była do rany przyłóż i roztaczała przede mną wizję bycia szczęśliwym ojcem. A po ślubie, jeden piesek, drugi, trzeci i bach! Zmiana całkowita, aż w końcu moja pani powiedziała, że żadnych dzieci nie będzie!"

Pon. 15 kwietnia

"Matka nie ma wstydu. Chodzi przy moich kumplach w obcisłych sukienkach jak licealistka"
"Matka nie ma wstydu. Chodzi przy moich kumplach w obcisłych sukienkach jak licealistka"

"Ale siara! Ostatnio byli moi koledzy pograć w Fifkę i zjeść pizzę, a moja matka to się tak wystroiła, że aż koledzy nie powstrzymali się od komentarzy. Szpila na nodze, krótka brokatowa sukienka, aż mi było dziwnie. Wiem, że odkąd rozstała się z ojcem, to chce cieszyć się życiem, ale kurczę, mogłaby się powstrzymać przy moich znajomych. Teraz wszyscy w budzie gadają, że moja mamuśka jest rozrywkowa i na wydaniu..."

Pon. 15 kwietnia

"Siostra Tomka powiedziała, że w blondzie w końcu nie wyglądam blado. To miał być komplement?"
"Siostra Tomka powiedziała, że w blondzie w końcu nie wyglądam blado. To miał być komplement?"

"Justyna jest młodszą siostrą Tomka. To ładna dziewczyna i na dodatek - bardzo złośliwa. Nie jestem chyba jej ulubioną bratową, bo na każdym kroku musi się do mnie przyczepić. Taka już jest. Ostatnio powiedziała mi niezły komplement, nie ma co. Na moje nieszczęście, Tomek zawsze staje w obronie młodej, więc jestem na straconej pozycji."

Pon. 15 kwietnia

"Teściowa nie odebrała mojej sukni na czas. Wyszłam za mąż w starej sukience"
"Teściowa nie odebrała mojej sukni na czas. Wyszłam za mąż w starej sukience"

"Dobrze wiedziała, że to mój wymarzony dzień. Dzwoniłam do niej setki razy, Kamil dzwonił, cała rodzina dobijała się, ale oczywiście: abonent jest czasowo niedostępny... Wiedziałam, że zrobiła to specjalnie. Bylebym nie wyglądała jak księżniczka i najlepiej to odwołała ten cały ślub. Zjawiła się w połowie wesela! Dacie wiarę? Z miną niewiniątka powiedziała, że... zaspała!"

Pon. 15 kwietnia

"Teściowie przyjechali bez zapowiedzi. Chyba nie sądzili, że wpuszczę ich do domu?"
"Teściowie przyjechali bez zapowiedzi. Chyba nie sądzili, że wpuszczę ich do domu?"

"W moim domu panują jasne zasady. Zawsze zależało mi na tym, żeby ich przestrzegać. Rodzina doskonale o tym wie. Wszyscy jesteśmy punktualni, a goście mogą przychodzić do nas tylko po wcześniejszej zapowiedzi. Teściowie tego nie respektują. Przyjechali do nas bez zapowiedzi, choć wiedzą, jakie mam zdanie na ten temat. Co miałam zrobić? Nie mogłam złamać reguł. Nie wpuściłam ich do domu. Teraz zrobiła się afera na całą rodzinę". 

Pon. 15 kwietnia