Z życia wzięte - Strona 238
"Reagujecie na zdjęcia dzieci Waszych znajomych? Każda mama jest dumna ze swoich dzieci i je po prostu uwielbia. Nic dziwnego, że codziennie robimy całą masę zdjęć, żeby nie zapomnieć o żadnej chwili. Dzieci przecież tak szybko się zmieniają. Moje profile w mediach społecznościowych to pewnego rodzaju pamiętnik, więc każdego dnia wrzucam na Insta foty moich córeczek. One są prześliczne, więc powinny mieć setki serduszek pod zdjęciami. Ale nawet moi znajomi przestali na te fotki reagować, a dodatkowo spotykam się z ich strony z nieprzyjemnymi reakcjami i komentarzami. To przykre".
Śr. 17 kwietnia
"Jest mi bardzo smutno, bo odkąd pamiętam, staram się spełnić wymagania, jakie wobec mnie miała moja matka. Bardzo starałem się spełnić wszystkie wymagania, jakie przede mną stawiała. Wydawało mi się, że wreszcie osiągnąłem sukces i moja matka to doceni. Zawsze tak bardzo chwaliła moją siostrę, a ja tak bardzo chciałem, żeby ten jeden raz pochwaliła mnie. Znów okazało się, że mam wszystko, ale nie mam jednego – uznania swojej matki. Nic się nie zmieniło. Zawsze będę gorszy od mojej siostry".
Śr. 17 kwietnia
"Mam troje dzieci i dwoje tych starszych nigdy nie sprawiało mi żadnych problemów zarówno jeśli chodzi o zachowanie, jak i naukę. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że od małego chodziły, jak w zegarku i robiły wszystko, o co je tylko poprosiłam. Nie stosowałam żadnych zakazów i nakazów, bo po prostu nie musiałam tego robić. Teraz nie mam już tak kolorowo. Mój 12-letni syn nie chce odrabiać prac domowych. Dlaczego? No ja byłam bardzo zaskoczona jego tłumaczeniem".
Wt. 16 kwietnia
"Przez 17 lat przebywaliśmy w Holandii. Tam urodziłam córkę, która chodziła do holenderskiej szkoły, ale zna płynnie język polski. Znaleźliśmy nawet dla niej kurs weekendowy, gdzie miała zajęcia z historii, literatury i kultury polskiej. Tak więc byłam pewna, że bez większych kłopotów przystosuje się w szkole w Polsce. Niestety, po powrocie z emigracji natknęliśmy się na większe kłopoty, aniżeli się spodziewaliśmy".
Wt. 16 kwietnia
"Mama Adama ciągle mówiła mi, że powinnam być ruda, że pięknie będę wyglądać. A że byłyśmy od jakiegoś czasu w dobrych relacjach i zbliżyły się jej urodziny. Zaserwowałam sobie ognistą płukankę na włosy i tak oto z blondynki stałam się rudzielcem. Nie powiem, wyglądam fajnie w tym kolorze. Teściowa oniemiała z zachwytu. Szybko jednak okazało się, że miała w tym swój ukryty cel, który wcale mnie nie ucieszył..."
Wt. 16 kwietnia
"Szczyt bezczelności! Tydzień temu niespodziewanie wpadła do nas teściowa, matka Rafała. I już od progu zaczęła lamentować, że co ja zrobiłam z jej syna. Sprzątaczkę, wyrwała mu miotłę i zaczęła na mnie krzyczeć! No chyba jej się coś pomyliło. Przecież to mój dom i nasze zasady dzielenia się obowiązkami domowymi."
Wt. 16 kwietnia
Gracie Bon to modelka nad wyraz obdarzona przez matkę naturę! Nic dziwnego, że przed każdą podróżą była zmuszona kupować dwa bilety, bo na jednym siedzeniu w samolocie mieściła się zaledwie połowa jej kształtów. Ponieważ linie lotnicze pozostały nieczułe na apel kobiety, by dostosować samoloty do potrzeb dużych osób, Gracie musiała znaleźć inne rozwiązanie. Ma ono jednak pewne wady.
Wt. 16 kwietnia
"Na rozmowie kwalifikacyjnej chciałem się zaprezentować jako kandydat idealny! Dawno sobie zaplanowałem, co zrobić, żeby wywrzeć jak najlepsze pierwsze wrażenie i dostać tę robotę. Więc jak zadzwonił ten koleś z rekrutacji, od razu otworzyłem sobie okno chatu. Przez całą szkołę i studia uczyli nas, że wiedzy nie musisz mieć w głowie, bo wszystko jest przecież w internecie, wystarczy wiedzieć, gdzie sięgnąć. Podałem im wszystko na tacy, a oni mnie nie przyjęli".
Wt. 16 kwietnia
"Nauczyciele cały czas przeżywają, jaką to ciężką mają pracę. Mówią, że mało zarabiają i należy im się więcej. Poważnie? Dwa miesiące wakacji, kilka godzin pracy w tygodniu. Posiedzą, pościemniają na lekcji, od lat uczą tego samego, więc nie muszą się specjalnie przygotowywać. Mało tego! Teraz nawet zadań domowych nie muszą sprawdzać. To praca marzeń, jak oni w ogóle mogą narzekać? Ciągle robią z siebie męczenników".
Wt. 16 kwietnia
"Wszyscy mówili, że na pewno pożałujemy tego, że nie zdecydowaliśmy się na chrzest dziecka. Oczywiście najważniejszym argumentem było to, że córka nie będzie mogła przystąpić do komunii i będzie zazdrościć swoim koleżankom. Ale bzdura! Teściowej jest głupio, bo teraz Kamila z dumą mówi o tym, że nie musi uczyć się nikomu niepotrzebnych formułek, a jej koleżanki cały czas się z tym męczą".
Wt. 16 kwietnia