Z życia wzięte - Strona 227

"W majówkę zamierzam zostać w domu. Żadnych wyjazdów, to najgorszy okres w roku"
"W majówkę zamierzam zostać w domu. Żadnych wyjazdów, to najgorszy okres w roku"

"Majówka to najgorszy czas w roku, a już zwłaszcza na wyjazdy. To fakt, że fajnie jest wykorzystać dodatkowe dni wolne, żeby coś nowego zobaczyć i wypocząć, ale na pewno nie w takich warunkach! Dla mnie polskie morze czy góry w okresie majówki to jakiś koszmar. Tłumy ludzi, tłok, brak miejsc parkingowych i potwornie drogie hotele. Nie ma mowy, w tym roku nie dam się w to wkręcić". 

Pt. 26 kwietnia

"Chcą smartfona, a ja kupię chrześnicy medalik. To komunia, a nie osiemnastka"
"Chcą smartfona, a ja kupię chrześnicy medalik. To komunia, a nie osiemnastka"

"Komunia mojej chrześnicy zbliża się wielkimi krokami. Wiem, że to wielkie święto i okazja do tego, żeby dostać masę prezentów, ale nie popadajmy w paranoję. Siostra przyniosła mi listę prezentów dla Zuzi. Chcieli, żebym kupiła młodej smartfona. To się zdziwią. Zuzia dostanie złoty medalik. To komunia, a nie osiemnaste urodziny. Skąd w ogóle te chore wymagania? Ja na pewno nie dam się w to wkręcić". 

Pt. 26 kwietnia

"Kupiłam córci sukienkę na ślub. Sprzedająca tak nas załatwiła, a teraz umywa rączki..."
"Kupiłam córci sukienkę na ślub. Sprzedająca tak nas załatwiła, a teraz umywa rączki..."

"Mój kochany młodszy brat się żeni i na kilka dni przed ślubem poprosił, żeby moje dzieci zaprowadziły ich do ołtarza. Córka i syn byli zachwyceni pomysłem, a ja naprędce zamawiałam dla córci jasną, elegancką sukienkę, żeby wszystko wyglądało, jak należy. Oczywiście, przez internet, bo nie czasu na bieganie po galeriach. Na wesele będzie miała ciemnoróżową princeskę, ale to nie pasowało na wprowadzenie do kościoła. Wszystko miało być pięknie... i było, aż do otwarcia koperty z przesyłką. Sukienka była prześliczna, ale sprzedająca przegięła..."

Pt. 26 kwietnia

Czytelniczka wróciła wcześniej z delegacji i zastała męża, który sam świetnie opiekował się córkami
Czytelniczka wróciła wcześniej z delegacji i zastała męża, który sam świetnie opiekował się córkami

"Nie lubię tych delegacji. Zostawiam wtedy w domu męża i dwie córeczki, które zresztą muszę odsyłać do mojej mamy w obawie, że mąż sobie z nimi nie poradzi. Tak zrobiłam też tym razem. Zawsze wracałam na czas, ale tym razem okazało się, że możemy wyjechać dzień wcześniej, bo jeden z kontrahentów nie dojechał w umówione miejsce. Postanowiłam nie informować o tym męża i po prostu przyjechać. Weszłam do domu tak zupełnie niezapowiedziana i nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam".

Pt. 26 kwietnia

Czytelniczka zostawiła Marka, bo nie dbał o wygląd. Po roku spotkała go eleganckiego i żałuje rozstania
Czytelniczka zostawiła Marka, bo nie dbał o wygląd. Po roku spotkała go eleganckiego i żałuje rozstania

"Spotykałam się z Markiem przez kilka lat. Ogólnie, nie był złym człowiekiem i dobrze się dogadywaliśmy, ale jednak wszyscy mi mówili, że wizualnie do mnie nie pasował, bo ja jestem kobietą z klasą, która o siebie dba, a dla niego jego własny wygląd i wizerunek zawsze jest na kompletnie ostatnim miejscu. To była prawda. Każdy zwracał jednak uwagę na to, jak on wygląda i sugerował, że stać mnie na kogoś lepszego. Wiem, że nie powinnam brać tego pod uwagę, ale być może popełniłam błąd i wzięłam, i zerwałam z nim. Po roku znowu, przypadkiem się spotkaliśmy i gdy zobaczyłam, jak bardzo Marek się zmienił, przeżyłam szok. Zaczęłam żałować tego, że już nie jesteśmy razem. Marek bardzo się zmienił".

Pt. 26 kwietnia

"Mój mąż jest tatusiem od święta. Wszystkie obowiązki są na mojej głowie łącznie z robieniem zakupów"
"Mój mąż jest tatusiem od święta. Wszystkie obowiązki są na mojej głowie łącznie z robieniem zakupów"

"Mężczyzna co do zasady określany jest głową rodziny, ale w wielu przypadkach mamy niestety do czynienia tylko z umownym nazewnictwem. Wiem, co mówię, bo doświadczam tego na własnym przykładzie. Pewnie jak wielu, mój mąż jest tatusiem od święta. Wszystkie obowiązki są na mojej głowie łącznie z robieniem zakupów i opłacaniem rachunków. Co gorsze, on nie widzi w tym nic złego, a jego mamusia poklepuje go po plecach".

Czw. 25 kwietnia

"Zarządzono składkę po stówie na współpracownicę, która odchodzi. Po co, skoro sama się zwalnia?"
"Zarządzono składkę po stówie na współpracownicę, która odchodzi. Po co, skoro sama się zwalnia?"

"Wieloletnia koleżanka z pracy sama złożyła wypowiedzenie i z początkiem maja znika z firmy. Właśnie dlatego koleżanki i koledzy zaproponowali pożegnanie jej i prezent na odchodne. Właśnie dlatego postanowili, że wszyscy zrzucimy się po stówie i damy jej jeden wielki prezent na start nowego życia, bo Baśka nie tylko zakłada własną firmę, ale i się przeprowadza. Dla mnie to niepojęte, skoro sama się zwalnia, to po co mamy dawać jej prezent?"

Czw. 25 kwietnia

"Żona zdradziła mnie już kolejny raz. Przyrzekała za każdym razem, że to się nie powtórzy"
"Żona zdradziła mnie już kolejny raz. Przyrzekała za każdym razem, że to się nie powtórzy"

"Kochałem Ewę najmocniej na świecie. Robiłem dla niej wszystko, a mimo to, zdradzała mnie i za każdym razem wciąż dawałem jej szansę. Chciałem dbać o naszą rodzinę i każdy taki incydent brałem na siebie, byle nie ucierpiały na tym nasze dzieci, najbliższe nam osoby. Choć starałem się przez 23 lata małżeństwa, znów zostałem zdradzony. A przez to jak mnie traktowała, sam wpadłem w ramiona innej kobiety i na chwilę zapomniałem o przysięgach. Nasz związek to fikcja?"

Czw. 25 kwietnia