Z życia wzięte - Strona 198

"Szef tylko mnie zleca nadgodziny. Bo jako jedyna nie mam dzieci"
"Szef tylko mnie zleca nadgodziny. Bo jako jedyna nie mam dzieci"

"Naprawdę mam tego już pod korek, wiecznie Sandra i Sandra, no bo przecież ja nie mam dzieci, to co ja mogę robić popołudniami. Dowiedziałam się też, że siedzenie po godzinach w pracy, to przyjemność w porównaniu do opieki nad dziećmi i obowiązkami domowymi i kilka koleżanek z działu chętnie się ze mną zamieni życiem. Tylko że ja nikomu nie kazałam pakować się w pieluchy i małżeństwa. Poza tym to, że ja nie mam własnej rodziny, wcale nie oznacza, że nie mam życia. Mam i też chcę, aby moje życie prywatne było brane pod uwagę".

Czw. 23 maja

"Bożena obraziła się, bo nie chciałam kwiatów z jej działki na ślub. Mówi, że szkoda kasy"
"Bożena obraziła się, bo nie chciałam kwiatów z jej działki na ślub. Mówi, że szkoda kasy"

"Nigdy nie przypuszczałam, że Bożena, mama mojego przyszłego męża tak bardzo się na mnie obrazi, gdy odmówię jej pomocy w przygotowaniach na ślub. Z Maćkiem sporo odłożyliśmy pieniędzy, więc stać nas na piękne ślubne dekoracje. Przyszła teściowa chciała zerwać nam mnóstwo kwiatów ze swojej działki pod miastem i zrobić sama bukiet dla mnie oraz ozdoby na stół. Nie mogła zrozumieć, że wydamy parę tysięcy na kwiatowe dodatki, skoro możemy zaoszczędzić. Odmówiliśmy grzecznie, bo wymarzyliśmy sobie, że cały kościół i sala weselna będzie skąpana w gustownych, herbacianych różach."

Czw. 23 maja

"Paweł oczekuje, że będę go chwalić za prace domowe. Przecież to jest jego obowiązek"
"Paweł oczekuje, że będę go chwalić za prace domowe. Przecież to jest jego obowiązek"

"Mój kochany mężulek powiedział swojej mamusi, że jestem niewdzięczna, bo nigdy go nie chwalę za to, że posprzątał albo wyniósł śmieci. W jego przekonaniu powinnam być wdzięczna i mówić o nim miło do swoich koleżanek, czy rodziny. Trochę mnie zdziwiła jego postawa, bo uważam, że w małżeństwie powinniśmy się dzielić obowiązkami."

Czw. 23 maja

"Powiedziałam mężowi, że powinniśmy się rozstać. A on z uśmiechem mi przytaknął. Miał o mnie zabiegać"
"Powiedziałam mężowi, że powinniśmy się rozstać. A on z uśmiechem mi przytaknął. Miał o mnie zabiegać"

"Z mężem od dłuższego czasu nam się nie układa. Ja mimo wszystko go kocham. On mi zarzuca, że powinnam wziąć się do roboty, bo tylko on pracuje i utrzymuje dom. To jest najczęstszym powodem kłótni. W końcu mu powiedziałam, że w takim razie powinniśmy się rozstać, skoro nie odpowiada mu styl mojego życia. Myślałam, że dzięki temu się otrząśnie i zacznie bardziej o mnie dbać. Miał o mnie zabiegać, a on z uśmiechem mi przytaknął i stwierdził, że to dobry pomysł". 

Czw. 23 maja

"W moim domu zalęgły się mrówki. Coś czuję, że to sprawka teściowej"
"W moim domu zalęgły się mrówki. Coś czuję, że to sprawka teściowej"

"Ostatnio w moim domu pojawiła się prawdziwa plaga. Mrówki są dosłownie wszędzie. Nie wiem, jak się z nimi uporać, sytuacja jest naprawdę trudna. Mam pewne podejrzenia. Uważam, że to wina mojej teściowej. Nie wiem, czy zrobiła to celowo, ale tak to wygląda. Powiedziałam o obawach mojemu mężowi, a on uważa, że przesadzam. Jest zaślepiony mamuśką. Mieszkała u nas kilka dni i nagle pojawiły się mrówki. To mówi wszystko". 

Czw. 23 maja

"Starszy syn kazał mi wybierać między ciemną klitką na poddaszu a domem starców. Wybrałam życie po swojemu"
"Starszy syn kazał mi wybierać między ciemną klitką na poddaszu a domem starców. Wybrałam życie po swojemu"

"Kiedy zmarł mój św.p. mąż, zostałam sama w dużym, pustym domu. Nie dawałam sobie rady z utrzymaniem takiego metrażu. Postanowiłam więc wynająć dom, a samemu przenieść się do mojego starszego syna. Przemysław nieraz obiecywał, że gdy taty zabraknie, on weźmie mnie pod swój dach. Teraz nadarzyła się okazja, by słowa dotrzymać".

Czw. 23 maja

"Wnusio już liczy pieniądze z mojego spadku. Phi! Ja mu dam spadek. Figę dostanie"
"Wnusio już liczy pieniądze z mojego spadku. Phi! Ja mu dam spadek. Figę dostanie"

"Robercik to mój wnuczek. Myślałem, że on się zmienił. To prawda, że kiedyś był strasznym materialistą i liczyły się dla niego tylko pieniądze, a nawet sprzedałby całą rodzinę na 30 srebrników. A jednak Robercik deklarował, że się zmienił i teraz jest już wartościowym chłopakiem, więc zmieniłem testament. Gdy się jednak dowiedziałem, co mówi na mój temat, podjąłem taką decyzję, że wnusio nie dostanie nawet złamanego grosza".

Czw. 23 maja

"Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża"
"Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża"

"Jestem żoną już tak długo, że zapomniałam, czym jest całkowita wolność w nawiązywaniu kontaktów z nowo poznanymi ludźmi. Ciągle tylko praca, dom, gotowanie, pranie i sprzątanie, a przecież życie jest tylko jedno – przypomniał mi o tym mój wyjazd do uzdrowiska, gdzie znów poczułam się, jakbym znów miała dziewiętnaście lat. Poznałam w sanatorium mężczyznę, dla którego mogłabym zostawić męża, ale sama nie wiem, bo to raczej decyzja bez odwrotu".

Śr. 22 maja