Z życia wzięte - Strona 837

"Jestem samcem alfa, a nie pantoflem, który będzie sprzątać i gotować. Znajdzie się taka, która to doceni"
"Jestem samcem alfa, a nie pantoflem, który będzie sprzątać i gotować. Znajdzie się taka, która to doceni"

Cieszę się, że kilka lat temu zacząłem rozumieć mechanizmy działania kobiet i pojąłem, że wy nie chcecie wcale porządnych facetów, którzy będą pomocni, ale twardych i ostrych, którzy powiedzą wam, gdzie wasze miejsce i możecie teraz pisać, że nie jest to prawda, ale wszyscy wiemy, że kłamiecie.

Wt. 20 grudnia

"Mąż nie potrafi się zająć naszym dzieckiem. Nosił syna na rękach może kilka razy..."
"Mąż nie potrafi się zająć naszym dzieckiem. Nosił syna na rękach może kilka razy..."

Zawsze uważałam, że mój mąż będzie wspaniałym ojcem. Otwarcie mówił o tym, że marzy o dużej rodzinie. Podkreślał, że zależy mu na tym, żeby jak najszybciej mieć dzieci. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po porodzie okazało się, że on wcale nie ma ochoty zajmować się naszym synkiem! W ciągu kilku miesięcy miał małego na rękach zaledwie kilka razy... 

Wt. 20 grudnia

"Mówię do męża - STARY. Teściowa uważa, że to brak szacunku do partnera"
"Mówię do męża - STARY. Teściowa uważa, że to brak szacunku do partnera"

"Nie jestem mistrzynią wypowiadania słodkich słówek i raczej tego nie robię. Fakt, że mój mąż codziennie mnie nimi zarzuca i od rana do wieczora słyszę też to jego, KOCHAM CIĘ. Dla mnie ważniejsze są czyny, niż słowa i wiem, że na pewno mu swoją miłość okazuję. Ale żadne RYBKO, ŻABKO czy MISIU to mi przez gardło nie przejdzie! Za to z uśmiechem na twarzy nazywam go moją MENDĄ albo mówię do niego STARY, co on z resztą często odwzajemnia i dla nas to są określenia pieszczotliwe. Niestety teściowa tego nie rozumie i ostatnio zrobiła mi wojnę o to, że mogłam tak nazwać jej syna przy rodzinie. Twierdzi, że to brak szacunku do niego".

Wt. 20 grudnia

"Nie lubię świąt z moim mężem. Wszystko potrafi zepsuć i z niczego się nie cieszy... Czas na rozwód?"
"Nie lubię świąt z moim mężem. Wszystko potrafi zepsuć i z niczego się nie cieszy... Czas na rozwód?"

Wiele osób mówiło mi, że mój mąż nie jest osobą wrażliwą i nie ma w sobie za grosz empatii, ale ja próbowałam wierzyć, że wszystko jest okej i sprawiać wrażenie, że w naszym domu jest miłość i zrozumienie. Dopiero z czasem zrozumiałam, że poślubił mnie, tylko aby mieć wyprasowane, ugotowane i żebym mogła dać mu dzieci, których on tak bardzo pragnął.

Wt. 20 grudnia

"Moi teściowie to totalne sknery. Robią składkową Wigilię, bo szkoda im pieniędzy na jedzenie dla gości!"
"Moi teściowie to totalne sknery. Robią składkową Wigilię, bo szkoda im pieniędzy na jedzenie dla gości!"

Organizacja Wigilii, jak się okazuje, może sprawić sporo kłopotu i wywołać konflikty w rodzinie. Przygotowanie domu i potraw zajmuje nie tylko czas, ale również jest sporym wydatkiem. Dlatego w niektórych rodzinach organizuje się składkową Wigilię. Jest to dobry pomysł czy niekulturalnie jest zapraszać do siebie gości, licząc, że dorzucą się do świątecznych produktów?

Pon. 19 grudnia

Palił w piecu, czym popadnie, bo "prezes pozwolił". Grozi mu olbrzymia grzywna
Palił w piecu, czym popadnie, bo "prezes pozwolił". Grozi mu olbrzymia grzywna

Mieszkaniec Wejherowa wziął sobie do serca prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i zgodnie z sugestią szefa partii rządzącej "palił wszystkim, czym popadnie". Teraz grozi mu poważna kara. Mężczyzna może zapłacić olbrzymią grzywnę.

Pon. 19 grudnia

"Moi przyjaciele chcą podrzucić psa do schroniska, bo nie mają co z nim zrobić w święta..."
"Moi przyjaciele chcą podrzucić psa do schroniska, bo nie mają co z nim zrobić w święta..."

Anka to moja wieloletnia przyjaciółka. W życiu nie spodziewałabym się po niej, że jest zdolna do takich rzeczy. Oznajmiła mi, że razem z rodziną chce wyjechać na święta, jednak przeszkadza im w tym pies. Powiedziała, że karma jest coraz droższa i ogółem już nie ma ochoty się nim zajmować. Teraz, jak gdyby nigdy nic, chce podrzucić go do schroniska... 

Pon. 19 grudnia

"Mój ojciec zmarnował moje dzieciństwo, a teraz oczekuje ode mnie pomocy. Tylko ja mogę go uratować"
"Mój ojciec zmarnował moje dzieciństwo, a teraz oczekuje ode mnie pomocy. Tylko ja mogę go uratować"

Mój ojciec zawsze był dla mnie surowy i bezwzględny. Przez całe życie cierpiałam, gdy ciągle musiałam wysłuchiwać jego skarg i pretensji. Zaczęłam żyć, gdy wreszcie uwolniłam się od zaborczego despoty. Ostatnio wszystko się zmieniło. Ojciec jest śmiertelnie chory i tylko ja mogę go uratować.

Pon. 19 grudnia