Z życia wzięte - Strona 838

"Mąż kupił sobie auto. Teraz twierdzi, że muszę oddać mu połowę ceny samochodu. To chore!"
"Mąż kupił sobie auto. Teraz twierdzi, że muszę oddać mu połowę ceny samochodu. To chore!"

Dzielenie się wydatkami w związku nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać, dlatego wszystko należy uzgodnić jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Szczera rozmowa i szczegółowe uzgodnienia mogą zapobiec wielu nieporozumieniom i konfliktom.

Nd. 18 grudnia

"Po latach wróciłam do domu rodzinnego. Teraz matka każe mi zmywać i ciąga mnie po kościołach"
"Po latach wróciłam do domu rodzinnego. Teraz matka każe mi zmywać i ciąga mnie po kościołach"

"Wielkie marzenia nie zawsze kończą się happy endem. Tak właśnie było w moim przypadku. Moja wielka przygoda w wielkim mieście, z wielką karierą i przystojnym mężczyzną właśnie się skończyła. A ja wylądowałam z powrotem u matki, która każe mi zmywać podłogi na kolanach i co niedzielę chodzić z nią do kościoła".

Nd. 18 grudnia

"Przyjaciółka jest bogata, a jest sknerą. Zaprosiła na urodziny i nic nie postawiła na stół!"
"Przyjaciółka jest bogata, a jest sknerą. Zaprosiła na urodziny i nic nie postawiła na stół!"

Moja przyjaciółka to sknera i aż wstyd w ogóle komukolwiek mówić o tym, jak ona się zachowuje, czara goryczy przelała się, gdy zaprosiła nas do siebie do domu na urodziny, a nie przygotowała kompletnie nic, a do niektórych zadzwoniła przed przyjściem, aby przynieśli jakiś alkohol... Ręce mi opadły!

Nd. 18 grudnia

"Moja córka lata za facetami z Internetu. Teraz chce się z jednym spotkać. Po moim trupie!"
"Moja córka lata za facetami z Internetu. Teraz chce się z jednym spotkać. Po moim trupie!"

"Moja córeczka zawsze chodziła własnymi drogami. Sytuacja się pogorszyła, kiedy skończyła 15 lat. Od tej pory, uważa się za dorosłą i myśli, że wszystko jej wolno. Ostatnio oznajmiła, że jedzie pociągiem na spotkanie z kolegą z Internetu. Nigdy nie widziała go na oczy. Po moim trupie! Tylko jak mam ją powstrzymać?"

Nd. 18 grudnia

"Nigdy nie jem nic u teściowej. Niczego nie przyprawia, a w jedzeniu zawsze są włosy"
"Nigdy nie jem nic u teściowej. Niczego nie przyprawia, a w jedzeniu zawsze są włosy"

"Jestem wielbicielką smacznej, konkretnej kuchni. Moje potrawy smakują bardzo różnorodnie. Do każdej z nich używam wielu różnych przypraw. Nie stosuję gotowych, sklepowych mixów. Sama je tworzę. Moja teściowa natomiast totalnie nie potrafi gotować z sercem. Wszystkie jej potrawy są mdłe. Za pierwszym razem spróbowałam tego i owego, żeby nie sprawić jej przykrości, ale po tym, jak znalazłam włos w leczo i sałatce, odszedł mi apetyt. Teraz przynoszę zawsze coś od siebie albo po prostu niczego nie jem, kiedy u niej jestem".

Nd. 18 grudnia

"Przy wigilijnym stole znów będę wysłuchiwać, że powinnam schudnąć. A minął dopiero miesiąc od porodu..."
"Przy wigilijnym stole znów będę wysłuchiwać, że powinnam schudnąć. A minął dopiero miesiąc od porodu..."

Odkąd urodziłam dziecko nie mam spokoju. Do naszego domu co chwilę przychodzą moi rodzice, teściowie, ciocie, wujkowie, rodzeństwo... A każdy z nich ma ze sobą worek złotych rad. Najgorsze jest to, że oni wszyscy uważają, że jestem gruba i powinnam jak najszybciej zrzucić zbędne kilogramy. A od porodu minął dopiero miesiąc. Już boję się wigilijnej kolacji. To będzie jakaś masakra! 

Nd. 18 grudnia

"Mój syn zaprosił na Wigilię swoją nową dziewczynę, która jest młodsza od niego o 12 lat! Przecież to jakaś małolata"
"Mój syn zaprosił na Wigilię swoją nową dziewczynę, która jest młodsza od niego o 12 lat! Przecież to jakaś małolata"

Czy to rzeczywiście popularny problem - kogo zaprosić na Wigilię? Czy istnieje jakaś niepisana zasada kto powinien zasiąść przy świątecznym stole? A może to osoba, która przygotowuje dom i potrawy, jako jedyna ma prawo wyboru? Tak uważa nasza czytelniczka, która postanowiła podzielić się swoim problemem.

Sob. 17 grudnia

„Rodzice nie chcą się rozwodzić na stare lata. Kolejne udawane święta mnie wykończą“
„Rodzice nie chcą się rozwodzić na stare lata. Kolejne udawane święta mnie wykończą“

Gdy święta w większości domów ociekają radosną atmosferą, to ja muszę walczyć sama ze sobą, aby czerpać z nich jakąkolwiek przyjemność. Mimo iż jestem już dorosła i mam swoją rodzinę, to wciąż ciągnę za sobą ciężki wózek wypchany po brzegi problemami moich rodziców, którzy już dawno powinni być po rozwodzie i układać swoje życia na nowo.

Sob. 17 grudnia