Z życia wzięte - Strona 826
Gdy wiele lat temu poznałam rodziców mojego obecnego męża, to nawet przez chwilę nie pomyślałam, że w przyszłości mogliby sprawiać nam jakiekolwiek problemy. Między nimi zawsze panowała zgoda, a jak wiadomo, wiele schematów z domu rodzinnego przenosimy później do własnych rodzin. Dziś o teściowej nie mam już tak dobrego zdania...
Pon. 2 stycznia
Dla każdej matki nie ma chyba nic gorszego niż obserwowanie niepowodzeń swojego dziecka, na które trudno znaleźć jedno skuteczne rozwiązanie. Pani Monika nigdy nie wtrącała się w życie swojej 32-letniej córki, ale dziś zrobiłaby wszystko, aby jej pomóc. Młoda kobieta ma problem ze znalezieniem partnera, lecz według matki sama jest sobie winna.
Pon. 2 stycznia
"Byłam oszołomiona jego dotykiem i nie oponowałam, gdy zamiast na kolację zaciągnął mnie do pokoju hotelowego... Przeżyłam weekend życia. Chwila uniesienia z 30-latkiem zmieniła wszystko! Nagle poczułam dawny ogień, który w moim małżeństwie dawno przygasł. Poczułam się jak kocica i wróciłam w ramiona męża z ognistą energią! To, co dzieje się w naszej sypialni po mojej zdradzie, jest nie do opisania. Głupio to zabrzmi, ale polecam każdemu. Mój mąż nie wie, co się stało, ale jest zachwycony!"
Pon. 2 stycznia
Każda matka chciałaby mieć dobre relacje z zięciem lub synową. Nie jest to jednak tak łatwe w praktyce - różnica temperamentów, pokolenia i poglądów robią swoje. Nasza czytelniczka, pani Hanna napisała maila, w którym przedstawiła swoje poglądy na temat finansów w małżeństwie i nakreśliła problem swojej córki.
Pon. 2 stycznia
Rafał to miłość mojego życia. Od wielu lat tworzymy zgrane małżeństwo, mamy wspaniałe dzieci, piękny dom... Wydawało mi się, że tak już będzie zawsze i nigdy się nie rozstaniemy. Niestety, bardzo się myliłam. Okazuje się, że ten drań zdradził mnie w Sylwestra z moją najlepszą przyjaciółką. Czy takie coś można wybaczyć?
Pon. 2 stycznia
Okej, moja teściowa zawsze mnie denerwowała, bo niepotrzebnie wtrącała się w nie swoje sprawy. Ciągle przyjeżdżała i miała jakieś wąty. A to, że zupa za słona, a to, że mieszkanie nie posprzątane, a to się nie ogoliłem, albo źle ubrałem.
Pon. 2 stycznia
"Bunia jest z nami od 6 lat. Adoptowaliśmy ją, kiedy poznaliśmy się z mężem. Zawsze mówiliśmy, że jest jak nasze wspólne dziecko. Tak też ją traktowaliśmy. Kupowaliśmy jej wszystko, co najlepsze i dbaliśmy o nią. Kochaliśmy ją. Ale 5 miesięcy temu okazało się, że jestem w ciąży. Mamy małe mieszkanie i na razie nie stać nas na większe, ale przecież wszystko da się prze organizować. I tak miało być, ale ostatnio mąż zaczął wspominać, że lepiej byłoby pozbyć się Buni. Na miejscu jej legowiska mogłoby stanąć łóżeczko, a w ogóle to tak będzie bezpieczniej dla naszej córeczki. Ja nie wierzyłam w to, co usłyszałam".
Nd. 1 stycznia
"Moja córka była zawsze naszym oczkiem w głowie. Wypieszczona i wychuchana, miała wszystko, co tylko chciała. O wszystkim mi opowiadała. Niestety wszystko skończyło się, kiedy poszła do nowej szkoły. Wpadła w dziwne towarzystwo, zaczęła się malować i pyskować, chyba dwa razy poczułam od niej papierosy. Jestem załamana, że straciłam moją Marzenkę!"
Nd. 1 stycznia
Chcieliśmy spędzić Sylwestra w kameralnym gronie. Ja, mąż i dzieci. Ostatnio mieliśmy dla siebie niewiele czasu, więc uznaliśmy, że zrobimy sobie małą, domową imprezkę i będziemy się świetnie bawić. Niestety, nasze plany pokrzyżowała teściowa, która bezczelnie się wprosiła, nie przyniosła nic do jedzenia i zaczęła mnie krytykować!
Nd. 1 stycznia
"Sylwester Marzeń" w tym roku to dla TVP raczej pasmo koszmarów. Rezygnacja Mel C i nagłe szukanie godnego zastępstwa to nie jedyne problemy, z jakimi musi mierzyć się państwowa telewizja. Zakopiańskie media donoszą, że organizatorzy telewizyjnego show mają za sobą już interwencję policji.
Sob. 31 grudnia