Z życia wzięte - Strona 817

"Moja żona sprzedaje nadmiar swojego mleka za TAKĄ kasę. Odciąga to laktatorem i wystawia w necie. Fuuu, jak ona tak może?"
"Moja żona sprzedaje nadmiar swojego mleka za TAKĄ kasę. Odciąga to laktatorem i wystawia w necie. Fuuu, jak ona tak może?"

Mam bardzo mieszane uczucia, co do tego, co robi moja żona i zupełnie nie wiem, jak zareagować. Rozumiem, że chce sobie dorobić i sprzedaje swoje mleko — ma dużo nadmiaru, bo dziecko zjada mało pokarmu, ale z drugiej strony zarabiać na czymś takim? Jak dla mnie, to dziwne.

Pt. 13 stycznia

"Teść mówi, że ciąża to nie choroba, a ja już 4 razy byłam w szpitalu z tego powodu. Co za bezczelny komentarz!"
"Teść mówi, że ciąża to nie choroba, a ja już 4 razy byłam w szpitalu z tego powodu. Co za bezczelny komentarz!"

Zdaję sobie sprawę z tego, że sama ciąża nie jest chorobą, ale komplikacje, które się przy niej pojawiają, potrafią naprawdę sprawić, że kilka nocy z rzędu człowiek nie śpi, zastanawia się, czy wszystko dobrze jest z dzieckiem. Dorobiłam się w tej ciąży cukrzycy, cholestazy ciążowej i anemii, ale mój teść uważa, że przecież nic złego się nie dzieje...

Pt. 13 stycznia

"Nie wiedziałam, że ma żonę i zaszłam z nim w ciążę. Teraz on postawił mi ultimatum. Co robić?"
"Nie wiedziałam, że ma żonę i zaszłam z nim w ciążę. Teraz on postawił mi ultimatum. Co robić?"

"Sebastian jest facetem na poziomie. Zupełnie innym niż wszyscy, których poznałam przed nim. Jest ode mnie starszy o 10 lat, ale co z tego? Przecie to nie wiek jest wyznacznikiem szczęścia w związku, prawda? Zakochałam się w nim bez pamięci, choć nieczęsto bywaliśmy razem. Od czasu do czasu zabierał mnie w służbowe podróże, a czasem korzystaliśmy z jego służbowych mieszkań w różnych miastach. Zawsze dużo pracował, a ja od początku do akceptowałam. Po roku naszej znajomości okazało się, że zaszłam z nim w ciąże. Dla mnie też to była niespodzianka, ale ucieszyłam się. On niestety nie! Wtedy wyznał mi, że ma żonę i nie chce rezygnować z życia z nią, a mi postawił ultimatum. Co mam teraz zrobić?"

Pt. 13 stycznia

"Bycie matką to udręka. Gdybym o tym wiedziała, nigdy nie zdecydowałabym się na dzieci"
"Bycie matką to udręka. Gdybym o tym wiedziała, nigdy nie zdecydowałabym się na dzieci"

"Zawsze chciałam być mamą. Jedak nie spodziewałam się, że to taka katorga. Urodziłam dzieci wcześnie. Teraz mam trójkę, a niedawno skończyłam 23 lata. Chciałam sobie je odchować prędko i mieć możliwość później podróżować z nimi po świecie i po prostu żyć, kiedy znajomi w moim wieku będą się dopiero babrać w pieluchach. Jednak to, co przeżywam z moją trójką, sprawia, że mam dość! Gdybym tylko mogła cofnąć czas, wiedząc już jak naprawdę wygląda rodzicielstwo, to z pewnością nie zdecydowałabym się na tę rolę. Bycie matką jest udręką. Nabawię się przez do depresji i nerwicy!"

Pt. 13 stycznia

Justin Jedlica, „Żywy Ken”, przeszedł niemal 1000 zabiegów medycyny estetycznej, zaczynając od operacji nosa w wieku 18 lat
Justin Jedlica, „Żywy Ken”, przeszedł niemal 1000 zabiegów medycyny estetycznej, zaczynając od operacji nosa w wieku 18 lat

Justin Jedlica to 42-latek, który zyskał sławę jako "Żywy Ken". Mężczyzna przeszedł niemal 1000 zabiegów medycyny estetycznej, które zmieniły całe jego ciało. A wszystko zaczęło się od niewinnej operacji nosa...

Czw. 12 stycznia

"Mąż naśmiewa się ze mnie, że chodzę do muzeów i teatrów. Przy kolegach ze mnie drwi"
"Mąż naśmiewa się ze mnie, że chodzę do muzeów i teatrów. Przy kolegach ze mnie drwi"

Od jakiegoś czasu zaczęłam chodzić do muzeum i zaczęłam przy okazji czerpać z tego niesamowitą radość życia i bardzo zależało mi na tym, aby mój mąż także uczestniczył w tym procesie, ale on zamiast z chęcią rozwijać moje pasje, naśmiewa się ze mnie. Dlaczego to mi robi?

Czw. 12 stycznia

„Zwolniłam się z pracy, aby zajmować się domem, za co mąż płaci mi pensję”
„Zwolniłam się z pracy, aby zajmować się domem, za co mąż płaci mi pensję”

Dziś zdecydowana większość kobiet żyjących w zarówno młodych, jak i wieloletnich małżeństwach nie chce marnować swojego życia na praniu, gotowaniu obiadów oraz sprzątaniu po wszystkich domownikach. Ja również do pewnego momentu stawiałam na rozwój zawodowy oraz niezależność. Wszystko jednak zmieniło się, gdy mąż złożył mi propozycję nie do odrzucenia.

Czw. 12 stycznia

"Partnerka brała wszystko na raty na mnie. Zostawiła mnie z tym wszystkim i odeszła do innego"
"Partnerka brała wszystko na raty na mnie. Zostawiła mnie z tym wszystkim i odeszła do innego"

"Ufałem jej i kochałem ją, dlatego nie miałem nigdy problemu z tym że wszystkie raty są na mnie. Zresztą Anka nie pracowała na umowę. Miała wielu zleceniodawców, ale współpracowała z nimi na czarno i nigdy tak naprawdę nie wiedziała, ile zarobi w którym miesiącu. Budżet jednak mieliśmy wspólny. To też jak coś się w domu zepsuło czy mieliśmy jakąś zachciankę, która kosztowała więcej niż kilka stówek, to zawsze braliśmy raty na mnie. Ja nie musiałem nawet palca do tego przykładać. Ania miała dostęp do konta i wszystko załatwiała przez internet. Spłacaliśmy to oczywiści razem, ale partnerka pewnego dnia wyznała mi, że zakochała się w kimś innym i się do niego wyprowadza. Mnie za to zostawiła ze wszystkimi długami. Z pożyczkami na wspólne wycieczki czy jej zachcianki również. Jak mogła tak postąpić?"

Czw. 12 stycznia