Z życia wzięte - Strona 785
"Jestem totalnie rozdarta i załamana. Mieliśmy mieszkać u mojej teściowej aż otrzymamy klucze do własnego mieszkania, a na ten moment to dopiero drugi etap budowy. W międzyczasie moja teściowa poznała jakiegoś mężczyznę i kompletnie zwariowała. To ze względu swojego nowego przyjaciela kazała mi i Adrianowi wyprowadzić się z jej domu. Dała nam na to zaledwie dwa tygodnie".
Śr. 15 lutego
To już czwarty dzień, odkąd urodziły się najmłodsze w Polsce pięcioraczki. W ostatni wtorek mama dzieci, Dominika Clarke, zabrała głos i opowiedziała o swojej rodzinie. Okazuje się, że pozostałej siódemce dzieci nie powiedziała wraz z mężem, że będą mieli aż pięcioro nowego rodzeństwa, ale trójkę, ponieważ nie chcieli ich wystraszyć. Oprócz tego mama gromadki dzieci wyznała, że czuje się dobrze.
Śr. 15 lutego
Rafał jest mężczyzną idealnym. Inteligentny, przystojny, bryluje w towarzystwie. Zawsze wiedziałam, że jest poza moją ligą. Jakimś cudem zainteresował się mną na studiach, co było spełnieniem moich marzeń. Po kilku miesiącach nieformalnego związku zaszłam w ciąże i wzięliśmy ślub. A teraz robię wszystko, żeby cały czas być dla niego atrakcyjna. Muszę wstawać dużo wcześniej, kiedy on jeszcze śpi, żeby przygotować nienaganny makijaż.
Śr. 15 lutego
"Czasem mam wrażenie, że ściany w moim bloku są dosłownie z kartonu. Słyszę naprawdę wszystko. Kiedy psiak sąsiadów z góry radośnie podskakuje na widok ukochanego pana albo płacze maluch z dołu, bo brzuszek jest już pusty i czeka na mleko. Jedną ścianę też dzielę z sąsiadami obok. Ich rozmowy słyszę bardzo często i to wcale nie jest tak, że stoję z uchem przyłożonym do ściany. Łóżko stoi tuż przy niej i gdy zasypiam, chcąc nie chcąc historie tej rodziny stają się dla mnie bajką na dobranoc. Jednak to, co usłyszałem ostatnio, mnie zaskoczyło i zasmuciło."
Śr. 15 lutego
"W ostatni piątek poszliśmy z moją Weroniką do klubu. Impreza była mega, DJ-ka grała świetną muzykę, spotkaliśmy mnóstwo znajomych, ale w pewnym momencie sprawy wymknęły się spod kontroli. Dość powiedzieć, że w niedzielę obudziłem się w domu bez Weroniki, ale za to z Markiem. A moja dziewczyna nadal się do mnie nie odzywa!"
Śr. 15 lutego
"Najpierw myślałam, że to najgorsza praca, na jaką mogłam trafić. Później jednak doceniłam, że ją mam. Od zawsze byłam bardzo opiekuńcza, a myślę, że każdy człowiek podczas tej swojej ostatniej drogi powinien trafić na kogoś, kto otoczy go odpowiednią opieką. Ja staram się to robić. Traktuję zmarłych z szacunkiem. Ubieram ich, czasem podmaluję, jeśli trzeba. Mam za zadanie przygotować ich w taki sposób, aby wyglądali po prostu dobrze. Nie boję się ich. I mam wrażenie, że ze mną współpracują, choć wiem, że to przecież niemożliwe. Ale nie tylko to mnie zaskakuje. Ostatnio znalazłam w marynarce zmarłego mężczyzny list. Nie powinnam go czytać, a jednak to zrobiłam. Słowa, które wgryzły się już w papier, sprawiły, że wylałam morze łez".
Śr. 15 lutego
Emma, Amerykanka pochodząca ze stanu Kentucky, od dawna marzyła o pełniejszych ustach, jednak lęk przed igłami i wysoka cena zabiegu powstrzymywała ją od wstrzyknięcia wypełniacza. Kiedy w jej ręce wpadła bardzo atrakcyjna oferta jednego z gabinetów, nie wahała się długo. Rezultaty zabiegu okazały się dramatyczne!
Śr. 15 lutego
"W czasie, gdy wszyscy odchodzą od Kościoła, a młodzi ludzie nie chcą chodzić na religię, w mojej szkole było zupełnie inaczej. Mieliśmy ekstra księdza Marka, który zawsze stawał na głowie, żeby zajęcia były ciekawe i powiem wam, że świetnie mu to wychodziło."
Śr. 15 lutego
"Życie w wielkim mieście niestety nie jest dla mnie usłane różami i gdybym wiedziała, że tak to będzie wyglądało, to chyba nigdy nie zdecydowałabym się na studia w Warszawie, ale jeżeli już tu jestem, to chcę zrobić jak najwięcej, aby cieszyć się z tego życia"
Wt. 14 lutego
"Nie wytrzymałabym, gdybym tej swojej frustracji nie opisała. Szczególnie, że to nie jest pierwszy raz, kiedy mój mąż zachował się w taki sposób. Mam wrażenie, że on jest w związku ze mną i ze swoją matką, której nie tylko wszystko opowiada, prosi o rady, ale też zaprasza ją na wspólne wyjścia do kina i kupuje bukiety. Jak chociażby w te walentynki. Czy to już samo w sobie nie brzmi jak absurd?"
Wt. 14 lutego