Z życia wzięte - Strona 731
Pani Klaudia i Pan Tomasz, to małżeństwo, które postanowiło zainwestować w domek o metrażu 27 metrów kwadratowych. Za nieruchomość w stanie deweloperskim zapłacili 75 tysięcy, natomiast łącznie z wyposażeniem domek jest wart 100 tysięcy złotych. Okazuje się, że ich własne cztery kąty, to dom modułowy, który można łatwo przenieść w inne miejsce! Zobacz w naszej galerii, jak wygląda w środku.
Pon. 17 kwietnia
"Dziesięć lat po ślubie nareszcie mogę powiedzieć, że osiągnęłam w życiu już wszystko, o czym zawsze marzyłam. Przez wszystkie te lata dążyłam do wyznaczonego celu. Oczywiście razem z moim mężem. Chcieliśmy mieć dobre życie. Piękny dom i brak stresu związanego z niewystarczającą ilością pieniędzy. Wreszcie skończyła się ta ciągła gonitwa związana z dobrym życiem. Możemy odsapnąć. A raczej moglibyśmy, gdyby nie szalony pomysł mojego męża, który orzekł, że chciałby sprzedać nasz cały dobytek i... zacząć wszystko od nowa!"
Pon. 17 kwietnia
„Od zawsze marzyłam o tym, żeby mieć słodką córeczkę. Sukieneczki, pantofelki, pastelowe kolorki - to zdecydowanie mój świat. Kiedy zaszłam w ciąże nie dopuszczałam do siebie innej myśli. Byłam przekonana o tym, że noszę pod sercem córeczkę. Niestety, okazało się, że będzie synek, a ja jestem teraz załamana”
Pon. 17 kwietnia
"Z Kingą znamy się od bardzo niedawna. Pisaliśmy ze sobą przez dwa tygodnie i fajnie się dogadywaliśmy. Nie spodziewałem się, że zaproszenie na wspólne oglądanie filmu skończy się w taki sposób".
Pon. 17 kwietnia
16"Pewnego wieczoru, kiedy oglądałam mój ulubiony serial, zadzwonił telefon. To była dawno niesłyszana ciotka Dorotka, która zaczęła rozpytywać mnie o biżuterię po ciotce Felce. Kiedy dodała, że rodzina się zaczęła mną interesować, zrzedła mi mina."
Nd. 16 kwietnia
"Nienawidzę kłamać. Zawsze byłam ze wszystkimi szczera, czasami aż za bardzo. Niestety, teraz nie miałam innego wyjścia. Nie mogłam powiedzieć mojemu mężowi prawdy. To skończyłoby się tragicznie. Cóż, kłamstwo ma krótkie nogi. On się o wszystkim dowiedział, a teraz nie może mi tego wybaczyć. Jak ja mogłam to zrobić? Trzeba było być szczerą od samego początku"
Nd. 16 kwietnia
"Pracuję w bardzo fajnej, dużej firmie. Jest ekstra atmosfera i często zdarza nam się rozmawiać na różne tematy prywatne. Od pewnego czasu w naszej korporacji co trzy miesiące rodzi się dziecko. Za 9 miesięcy kolej na mnie, ale mąż coś się obija..."
Nd. 16 kwietnia
"Spotkałam się z koleżanką. Niespodziewanie przyszła ze swoją córeczką. – A gdzie Twój Oskarek? – zapytała. Odpowiedziałam, zgodnie z prawdą, że spędza czas z tatą. – A ty kiedy masz dla niego czas?- zapytała. – W każdą niedzielę."
Nd. 16 kwietnia
"Nigdy nie wierzyłam w te wszystkie dowcipy o teściowych. Do czasu... Matka mojego męża to prawdziwy diabeł w ludzkiej skórze! Nie żartuję, jest naprawdę okropna. Nie ma dla mnie litości. Co chwilę coś wymyśla i cały czas mnie krytykuje. A teraz zaczęła do nas codziennie przyjeżdżać. Zagląda w każdy kąt i nie daje mi chwili wytchnienia. Najgorsze jest to, że wtrąca się też w wychowanie naszych dzieci"
Nd. 16 kwietnia
"Andżelika wydawała mi się tą jedyną, ale wspólne życie szybko zweryfikowało to wyobrażenie. Po roku mieszkania razem miałem jej już serdecznie dość i miesiąc temu w końcu postanowiłem z nią zerwać. Przyjęła to źle. Cóż, trochę się tego obawiałem, ale życie to nie jest pluszowy miś, na litość boską, nie zawsze jest miło. Nie przewidziałem jednak, że po mojej decyzji o zakończeniu tego związku Andżelika nadal będzie u mnie mieszkać!"
Sob. 15 kwietnia