Z życia wzięte - Strona 730
"Nie tak wyobrażałam sobie nasze relacje z synem. Myślałam, że zawsze będzie pomiędzy nami dobrze. Liczyłam na to, że dogadam się również z jego wybranką. Niestety, życie pisze różne scenariusze. Okazuje się, że synowa jest okrutna i utrudnia nam kontakty"
Wt. 18 kwietnia
"To nie tak, że od początku nie było między nami uczucia. Ja bardzo ostrożnie podchodziłam do relacji z mężczyznami, a jego bez wątpliwości wpuściłam do swojego życia, bo urzekł mnie kilkoma swoimi cechami. Teraz tego żałuję, bo przez tę moją chwilową pewność, mam obecnie problem z odejściem od niego. Jestem na etapie, na którym wiem, że naprawdę go nie kocham. Jest jednak pewien powód, dla którego wciąż ciągnę tę relację. Gdy mówię o tym bliskim, kompletnie nie potrafią mnie zrozumieć. Liczę na to, że znajdzie się ktoś, kto będzie podzielał moje zdanie".
Wt. 18 kwietnia
"Śmierć mojego męża była dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ale to pogrzeb miał jeszcze bardzo nieoczekiwany przebieg. W pewnym momencie krzyczeć zaczęła pewna kobieta... Nie sądziłam, że w taki sposób poznam prawdę o swoim mężu. Jestem w kompletnym szoku".
Wt. 18 kwietnia
„Z maminsynków oraz facetów pozbawionych swojego zdania w dorosłym życiu śmiałam się zazwyczaj podczas moich weekendowych spotkań z przyjaciółkami. Dziś niestety nie jest mi do śmiechu, ponieważ sama muszę stawić czoła relacji, w której matka mojego męża znaczy dla niego więcej, niż znaczyć powinna. Wierzyłam, że po ślubie wszystko się zmieni, ale jest jeszcze gorzej”.
Pon. 17 kwietnia
„Na swojej życiowej drodze miałam do czynienia z wieloma trudnymi sytuacjami, ale tylko ta jedna wpędziła mnie w taki dół, z którego nie mogę wygrzewać się do dziś. W tym roku mija pięć lat, od kiedy zaufałam nieodpowiednie mu mężczyźnie. Kochałam go i dla niego zmieniłam całe swoje życie, a on potraktował mnie jak bezużyteczny przedmiot”.
Pon. 17 kwietnia
"Mam już dość. Mój mąż uważa, że skoro chodzi do pracy poza domem i zarabia więcej, to nie musi robić nic w domu. Wszystkie zajęcia dnia powszedniego są na mojej głowie – dom, dzieci, gotowanie, pranie, zmywanie, zakupy, a do tego praca zdalna. Przecież skoro >siedzę w domu<, to mam czas. Poza tym praca zdalna to żadna praca, bo przecież o co mi chodzi, nie muszę wychodzić do biura, stresować się i spędzać tam ponad połowy dnia. A mnie krew zalewa. Jak mam mu przetłumaczyć, że się myli?"
Pon. 17 kwietnia
"Byliśmy razem trzy lata i myślałam, że ten związek skończy się ślubem, planowaliśmy wspólną przyszłość, dzieci. Tymczasem on nie radził sobie z zaufaniem i stawał się coraz bardziej zazdrosny. Kiedy nie wytrzymałam i odeszłam, mój niedoszły narzeczony wystawił mi rachunek na 2 tys. zł."
Pon. 17 kwietnia
"Jest godz. 1:23 w nocy, a ja od 3 godzin nie mogę zasnąć! Wiercę się i przewracam na łóżku! Hałas jest okropny! Huczy, grzmoci i turkocze, jakby ktoś darł koty! Tak się nie da żyć! Nie mam pojęcia co dalej zrobić. Mam ochotę wyprowadzić się z własnego mieszkania".
Pon. 17 kwietnia
„Miałam nadzieję, że dziadkowie nieco pomogą w opiece nad wnukiem. Przecież w innych rodzinach to normalne. Moje koleżanki niejednokrotnie zostawiały swoje dzieci u rodziców czy teściów - nawet na weekendy. Ja chciałam podrzucić syna tylko na dwie godziny, bo miałam wizytę u lekarza. Bardzo się rozczarowałam”
Pon. 17 kwietnia
"35 lat – za mało by być starą, a za dużo by udawać młodą. A w środku czuję się już jak prawdziwa stara panna. Mam stabilną pracę na etacie, mieszkam z rodzicami i nigdy nie byłam w związku. Moje życie jest ekstremalnie nudne i przewidywalne. Próbowałam się jakoś uwolnić z tego schematu, ale nie wychodzi. A raz było już naprawdę blisko…"
Pon. 17 kwietnia