Z życia wzięte - Strona 656

"Adoptowałam psa po śmierci mojego męża. Czworonóg kompletnie odmienił moje życie"
"Adoptowałam psa po śmierci mojego męża. Czworonóg kompletnie odmienił moje życie"

"Wojtek chorował od dłuższego czasu, ale oboje nie potrafiliśmy pogodzić się z tym, że kiedyś może go zabraknąć. Niestety ten dzień nastał, a moje życie legło w gruzach. Bardzo go kochałam i nie wyobrażałam sobie, że będę musiała kroczyć przez życie sama".

Pon. 26 czerwca

Miała popłynąć łodzią Titan zamiast syna. Wyrzuty sumienia będzie mieć do końca życia!!!
Miała popłynąć łodzią Titan zamiast syna. Wyrzuty sumienia będzie mieć do końca życia!!!

Christine Dawood — żona milionera, który wspólnie z synem wybrał się na ekskluzywny rejs, aby zobaczyć wrak Titanica, udzieliła wywiadu dla BBC. W czasie rozmowy ujawniła, że to ona miała płynąć łodzią Titan, ale odstąpiła miejsce swojemu synowi. Pogrążona w żałobie kobieta do końca łudziła się, że życie jej męża i syna uda się uratować.

Pon. 26 czerwca

"Partnerka sprawia, że przestaję siebie akceptować. Czy to powód do rozstania?"
"Partnerka sprawia, że przestaję siebie akceptować. Czy to powód do rozstania?"

"Nigdy nie miałem problemu z poczuciem własnej wartości. Potrafiłem doceniać swoje zalety. Oczywiście widziałem wady, nad którymi starałem się pracować, ale ogólnie miałem o sobie dobre zdanie. Aż spotkałem pewną kobietę, moją obecną partnerkę. Wtedy wszystko się zmieniło. Od samego początku sprawiała, że czułem się niewystarczający i po pewnym czasie zauważyłem, że zacząłem się postrzegać w zupełnie inny sposób. Kiedyś pewny siebie, dziś przestaję siebie lubić. Bliscy uważają, że sposób, w jaki traktuje mnie partnerka, jest wystarczającym powodem do zerwania z nią. Tylko że ja mimo wszystko ją kocham i staram się ją za każdym razem tłumaczyć. Również przed sobą".

Pon. 26 czerwca

"Mąż wystawił mnie za drzwi z dzieckiem na ręku. Nie uwierzycie, jaki miał powód"
"Mąż wystawił mnie za drzwi z dzieckiem na ręku. Nie uwierzycie, jaki miał powód"

"Bardzo chcieliśmy mieć z mężem dziecko. Staraliśmy się o nie długo, ale nie udawało mi się zajść w ciążę. W pewnym momencie odpuściliśmy, choć ja wciąż miałam nadzieję, że kiedyś zostanę mamą. Namówiłam męża na badania, żeby sprawdzić, w czym tkwi problem. Okazało się, że u mnie to wina hormonów, ale wszystko było do naprawienia. No i faktycznie kuracja hormonalna poprawiła moje wyniki. Znów zaczęliśmy się starać, a tym razem poszło szybko. Po kolejnych 9 miesiącach zostaliśmy rodzicami, ale moje szczęście nie trwało zbyt długo. Zanim mały skończył pół roku, mąż wystawił mnie za drzwi, z synem na ręku. Dosłownie! Powód, dla którego to zrobił, był naprawdę żałosny".

Pon. 26 czerwca

"Teściowa nie chce opiekować się naszym dzieckiem. Powinna wziąć na siebie ten obowiązek"
"Teściowa nie chce opiekować się naszym dzieckiem. Powinna wziąć na siebie ten obowiązek"

"Jesteśmy rodzicami rocznej córeczki. To wspaniałe dziecko, ale czasami musimy gdzieś wyjść sami. Oboje pracujemy i mamy sporo na głowie. Ja też muszę zadbać o swój wygląd - fryzjer, kosmetyczka. Przecież do salonów nie zabiorę córeczki. Teściowa powinna w tym czasie zająć się wnuczką, ale ona wcale nie chce tego robić. Uważam, że to jej obowiązek". 

Pon. 26 czerwca

"Córka codziennie chodzi do kościoła. Zmroziło mnie, gdy odkryłam, dlaczego to robi"
"Córka codziennie chodzi do kościoła. Zmroziło mnie, gdy odkryłam, dlaczego to robi"

"Moja córka nigdy nie była szczególnie religijna. Ja i mój mąż co niedzielę chodzimy do kościoła, bo uważamy to za nasz chrześcijański obowiązek, ale robimy to też z potrzeby serca. Z nią zawsze był problem. Mimo iż wybieramy późniejsze msze, ona wolała spać, niż iść z nami, ale ciągnęłam ją tam na siłę, o co często się kłóciłyśmy. Z wiekiem było łatwiej, choć wciąż traktowała wyjście do kościoła jako karę i twierdziła, że nienawidzi przez to niedzieli i wszystkich świąt. Ale ostatnio coś się zmieniło. Klara sama czuła potrzebę wyjścia na mszę i to nie tylko przy okazji świąt oraz niedzieli, ale dosłownie codziennie. Czasami bywała w kościele nawet dwa razy dziennie. Wreszcie odkryłam, dlaczego naprawdę to robiła. Aż mnie zmroziło!"

Pon. 26 czerwca

"Synowa przekabaciła mojego syna, teraz kusi mojego męża! Już ja jej pokażę..."
"Synowa przekabaciła mojego syna, teraz kusi mojego męża! Już ja jej pokażę..."

"Synowa wydawała się być kochana. Na początku była bardzo miła, troskliwa i uczynna. Chętnie mi pomagała, zmywała naczynia po obiedzie, sprzątała ze stołu. Myślałam, że mój syn świetnie trafił. Zwłaszcza, że Andżelika jest nie tylko piękna, ale też wykształcona i inteligentna. Okazało się jednak, że ta kobieta jest bardzo podstępna. Teraz chce przekabacić na swoją stronę mojego męża". 

Pon. 26 czerwca

"Moja 6-latka zażyczyła sobie bajkową tapetę w pokoju. Po 2 latach musimy ją zrywać"
"Moja 6-latka zażyczyła sobie bajkową tapetę w pokoju. Po 2 latach musimy ją zrywać"

"Moja 6-letnia córka przechodziła wtedy okres fascynacji bajkami, zwierzętami i kolorem różowym. Gdy zapytałam ją o to, jaką chce mieć tapetę w swoim pokoju, bez wahania wskazała na różową tapetę utrzymaną w bajkowym stylu. Teraz jednak córka jej nienawidzi, bo twierdzi, że jest dla niej zbyt dziecinna, a ona przecież nie jest już dzieckiem! Nie mamy wyjścia, musimy na nowo robić cały remont pokoju córki! Piszę ten list ku przestrodze dla innych rodziców!"

Pon. 26 czerwca