Z życia wzięte - Strona 624

"Zachorowałam i nie mogę liczyć na córki. Obie wolą imprezować niż się mną zająć"
"Zachorowałam i nie mogę liczyć na córki. Obie wolą imprezować niż się mną zająć"

"Choroba nie wybiera i dokładnie wiem, co znaczy cierpieć z powodu boleści pleców czy zdrętwiałych rąk, dlatego współczuję każdemu, kto musi przechodzić przez podobne piekło co ja. Bardzo mi jest także przykro, że córki nie potrafiły mnie w tym ciężkim okresie, wesprzeć, a jedyne, co umiały to wychodzić na imprezę".

Wt. 25 lipca

"Moja synowa źle traktuje mojego Kacperka. Zabroniła mu jeść mięso i kazała zrezygnować z kablówki!"
"Moja synowa źle traktuje mojego Kacperka. Zabroniła mu jeść mięso i kazała zrezygnować z kablówki!"

„Na ich przyjazd nasmażyłam schabowych i upiekłam karczek. Ale się zdziwiłam, kiedy zamiast wcinać mięso, zajadali się ziemniakami i marchewką z groszkiem. Okazało się, że od ponad roku są wegetarianami. Nie wierzę, że to był pomysł mojego Kacperka! Przecież to prawdziwy mięsożerca z krwi i kości. To Jagna musiała go na to namówić!”

Pon. 24 lipca

"Moja dziewczyna mi się oświadczyła. Czy ona zwariowała? Co ja powiem rodzicom? Ale wiocha!"
"Moja dziewczyna mi się oświadczyła. Czy ona zwariowała? Co ja powiem rodzicom? Ale wiocha!"

„Kiedy skończyłem wkładać naczynia do zmywarki po obiedzie, zobaczyłem, że tuż przede mną na kafelkach klęczy moja dziewczyna. Myślałem, że w głowie jej inne przyjemności, a ta ni z gruchy, ni z pietruchy sięgnęła do kieszeni, z której wyciągnęła czerwone pudełeczko. Byłem pewien, że to jakiś dowcip, a w środku znajduje się jakiś miniaturowy prezencik”.

Pon. 24 lipca

"Chłopak mojej przyjaciółki zachowuje się jak świnia, a ona tego nie dostrzega. Nie uwierzycie, na co przymyka oko!"
"Chłopak mojej przyjaciółki zachowuje się jak świnia, a ona tego nie dostrzega. Nie uwierzycie, na co przymyka oko!"

„Poszliśmy razem na pizzę, a on bekał przy stole, popijając piwo. Ale miał z siebie ubaw, a mi od razu odechciało się jeść! Dramat! Innym razem Sandra zaproponowała, żebyśmy skoczyli wspólnie do kina. Pomyślałam, że nic złego nie może się wydarzyć i być może przypadkowo mu się odbiło podczas naszego pierwszego spotkania. Byłam w ogromnym błędzie! Bruno przez cały seans głośno siorbał napój, jakby pierwszy raz w życiu znalazł się w miejscu publicznym i nie miał pojęcia, że obowiązują jakieś maniery”.

Pon. 24 lipca

„Dziecko już duże, a synowa wciąż nie pracuje. Mój syn haruje od rana do nocy, żeby ją utrzymać”
„Dziecko już duże, a synowa wciąż nie pracuje. Mój syn haruje od rana do nocy, żeby ją utrzymać”

Legenda głosi, że gdzieś w Polsce żyje teściową, która na temat swojej synowej wypowiada się w samych superlatywach. Niestety takich przypadków na próżno doszukiwać się na naszej redakcyjnej skrzynce, czego kolejny dowodem jest z życia wzięta historia, opisana przez jedną z naszych czytelniczek. Pani Renata nie może zrozumieć, dlaczego jej synowa mimo trwających od wielu miesięcy deklaracji, wciąż nie kwapi się do powrotu na rynek pracy.

Pon. 24 lipca

Polacy kochają wakacje all inclusive! Zebraliśmy najlepsze MEMY
Polacy kochają wakacje all inclusive! Zebraliśmy najlepsze MEMY

Właśnie trwa sezon wakacyjny. Wśród Polaków ogromną popularnością cieszą się wakacje all inclusive! Zebraliśmy najlepsze memy na temat wakacji all inclusive. Ile w nich jest prawdy, a ile stereotypów? Przekonajcie się sami!

Pon. 24 lipca

"Jest mi wstyd za moich rodaków na all inclusive! Zawsze poznam, którzy to nasi! Po jednej rzeczy!"
"Jest mi wstyd za moich rodaków na all inclusive! Zawsze poznam, którzy to nasi! Po jednej rzeczy!"

"Uwielbiam wakacje all inclusive. Jest szybko, sprawnie, wygodnie i niedrogo. Niestety jest jeden ogromny minus takich wyjazdów. Nic na to nie poradzę, ale strasznie jest mi wstyd za naszych rodaków. Zawsze poznam ich po jednej rzeczy! To dlatego na takich wyjazdach, zawsze rozmawiam z mężem po angielsku. Wolę nie przyznawać się, skąd jestem. Przezorny zawsze ubezpieczony".

Pon. 24 lipca

"Mąż nigdy nie gotował bo twierdził, że nie umie. Znalazłam na niego sposób. Działa!"
"Mąż nigdy nie gotował bo twierdził, że nie umie. Znalazłam na niego sposób. Działa!"

"Lubię kulinarne eksperymenty, to też nie narzekałam zbytnio na to, że to ja sama wiecznie stoję w kuchni i gotuję dla naszej pięcioosobowej rodzinki. Jednak pracuję tak samo, jak mąż, po 8 godzin na etacie, a mam też przecież inne obowiązki i chciałam, żeby mój mężczyzna czasem mnie w tym gotowaniu odciążył. On się wykręcał, bo twierdził, że przecież nie potrafi, ale ja znalazłam na niego sposób. Mój tatko zawsze mi mówił, że ze mnie spryciula i sobie w życiu poradzę. Mąż teraz kocha gotować i tak naprawdę to rzadko wpuszcza mnie do kuchni, która kiedyś była moim królestwem. Aż zaczynam za tym tęsknić, ale doceniam, że teraz to dla mnie ktoś podaje do stołu".

Pon. 24 lipca