Z życia wzięte - Strona 526

"Tata co roku w listopadzie płaci tyle za znicze. Przecież zmarli i tak tego nie docenią"
"Tata co roku w listopadzie płaci tyle za znicze. Przecież zmarli i tak tego nie docenią"

"Tak mnie to denerwuje. Marną ma tę swoją rentę i często trudno mu wygospodarować pieniądze na ważne sprawy, a zbiera przez cały rok, żeby w listopadzie obstawić groby zmarłych zniczami i kwiatami zupełnie tak, jakby to były jakieś świąteczne prezenty. Próbowałam mu przemówić do rozsądku, ale on nie słucha. A przecież zmarli i tak tego nie docenią. On będzie sobie czegoś odmawiał, ale i tak nie odpuści. Nie wiem już jak mu przetłumaczyć, że to zwyczajna głupota. I ja nie mówię, żeby nic na tych grobach pierwszego listopada nie postawić. Też kupuję znicze, ale skromne".

Wt. 10 października

"Teściowej nie podoba się imię mojego dziecka. To dlatego nazywa wnuka inaczej"
"Teściowej nie podoba się imię mojego dziecka. To dlatego nazywa wnuka inaczej"

"Jeszcze jak byłam w ciąży, to teściowa otwarcie mówiła o tym, że to imię jej się nie podoba. Wprost śmiała się z mojego wyboru. Ja się tym nie przejmowałam i uznałam, że w końcu przywyknie. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Ona nazywa mojego syna innym imieniem i tak też przedstawia go w towarzystwie. Ręce opadają". 

Wt. 10 października

"Niebawem biorę rozwód, ale mąż nie chce się wyprowadzić. Uprzykrza życie mi i dzieciom"
"Niebawem biorę rozwód, ale mąż nie chce się wyprowadzić. Uprzykrza życie mi i dzieciom"

"W końcu dojrzałam do decyzji o rozwodzie. Wiem, że to najlepsze, co mogę zrobić dla siebie oraz swoich dzieci. Niebawem będę wolna, ale nie mogę dogadać się z moim mężem. Wciąż z nami mieszka i uprzykrza nam życie. Nie chce się wyprowadzić z MOJEGO mieszkania". 

Wt. 10 października

"Ostatnio w domach moich przyjaciół jest tylko jeden temat. Nie mogę już tego znieść"
"Ostatnio w domach moich przyjaciół jest tylko jeden temat. Nie mogę już tego znieść"

"Kiedyś miałam zupełnie normalnych znajomych. Można było wyjść z nimi do kina, czy ogarnąć jakąś domówkę albo wspólnie gdzieś wyjechać. Teraz? Nie ma takiej opcji. Oni nie mają już takich możliwości, a poza tym dla nich wszystkich liczy się teraz tylko jedno. Mam nadzieję, że ja nigdy nie zamienię się w takiego człowieka. To by była dla mnie największa porażka, bo wiem już, jak się takich ludzi odbiera".

Wt. 10 października

"Moja dziewczyna brzydko tam pachnie. Na samą myśl o zbliżeniu mnie odtrąca"
"Moja dziewczyna brzydko tam pachnie. Na samą myśl o zbliżeniu mnie odtrąca"

"Kalina to fajna dziewczyna i naprawdę mi się podoba i w ogóle jest super. Z drugiej jednak strony moja kobieta ma ogromny minus — w czasie naszych bliskich spotkań nie jestem w stanie się zdobyć na nic więcej, bo bardzo brzydko tam od niej pachnie rybim zapachem. Ja naprawdę bym chciał coś więcej, ale nie potrafię, po prostu nie potrafię. Po prostu zbiera mi się ciągle na wymioty".

Wt. 10 października

"Od kilku miesięcy szukam pracy. Wymagania pracodawców mnie przerażają, ale to co stało się ostatnio to szok!"
"Od kilku miesięcy szukam pracy. Wymagania pracodawców mnie przerażają, ale to co stało się ostatnio to szok!"

"Kilka miesięcy temu zostałam zwolniona z pracy ze względu na złą sytuację finansową firmy. Od tego czasu szukam pracy, ale ofert jest niewiele i są bardzo kiepsko płatne. Ale najbardziej irytują mnie wymagania pracodawców. Ostatnio spotkałam się z takim zadaniem na rekrutacji, że byłam w szoku!"

Wt. 10 października

"Nie robię przyjęcia po chrzcie, żeby rodzina nie kłóciła się przy stole. Po mszy rozejdziemy się do domów"
"Nie robię przyjęcia po chrzcie, żeby rodzina nie kłóciła się przy stole. Po mszy rozejdziemy się do domów"

"W tę niedzielę będzie chrzest naszego synka. Termin wypadł nam fatalnie, ale nic nie poradzę. Nie chcemy szastać kasą na wystawne przyjęcia, poza tym dla nas liczy się wymiar duchowy, a nie spożywczy tego wydarzenia. Mamy też obawy, że w tym terminie jak nic przy stole byłaby niepotrzebna dyskusja na tematy niezwiązane z naszym Kubusiem. Jeszcze tylko kłótni do kotleta nam brakuje... i przerzucania się hasłami, kto jest mądrzejszy! Dlatego razem z mężem ustaliliśmy, że po mszy nie robimy imprezy, tylko wspólne zdjęcie przed kościołem, życzenia, a potem wszyscy poza chrzestnymi i rodzicami rozejdą się do domów. Lecz takiej reakcji się nie spodziewaliśmy..."

Wt. 10 października

„Mam lepszy kontakt z byłą teściową, niż z byłym mężem. To naprawdę wspaniała kobieta”
„Mam lepszy kontakt z byłą teściową, niż z byłym mężem. To naprawdę wspaniała kobieta”

„Gdy wychodziła za mąż, to nawet w najgorszych przewidywaniach nie spodziewałam się, że moje małżeństwo z Piotrkiem nie przetrwa nawet pięciu lat. Widocznie tak miało być, choć nie jestem zadowolona z faktu, iż taką, a nie inną niespodziankę otrzymałam od losu na trzydzieste urodziny. Tyle dobrego, że po rozwodzie mam lepszy kontakt z byłą teściową, niż z byłym mężem. To naprawdę wspaniała kobieta”.

Pon. 9 października