Z życia wzięte - Strona 460
„W tym roku dostałem pracę jako programista w dużej firmie. Robię, co do mnie należy i spadam na chatę, żeby zająć się swoim życiem prywatnym. Nie jestem przecież niewolnikiem. Ostatnio obiło mi się o uszy, że organizowana jest wyjazdowa, dwudniowa wigilia pracownicza. Zapytałem więc szefa, w jaki sposób rozliczamy delegację, a takiej odpowiedzi zupełnie się nie spodziewałem. Janusz biznesu to mało powiedziane!”
Pt. 17 listopada
"Moja żona robi z siebie młódkę i zaczęła się ubierać tak, że nie przystoi. Ona chyba myśli, że jak będzie nosić takie króciutkie spódniczki i nowoczesne ciuszki, to się odmłodzi i będzie wyglądać na lat 15, a nie 51. Mam dla niej przykrą wiadomość. Niestety, ale wieku nie oszuka i chociaż z tyłu rzeczywiście może wyglądać młodo, to wystarczy, że tylko się odwróci i wychodzi szydło z worka".
Pt. 17 listopada
"Kiedyś mój mąż był normalny. Ostatnio ma jakąś obsesję na punkcie tablic rejestracyjnych. Interesuje się w szczególności tymi nietypowymi. Zaczął robić im zdjęcia. Każe mi jeździć ze sobą po mieście. Robimy to godzinami i poszukujemy tych wyjątkowych, jedynych w swoim rodzaju. To jest chore".
Pt. 17 listopada
"Jestem smutna, że mój syn podjął taką decyzję. Miałam nadzieję, że pójdzie na studia, to bardzo zdolny chłopak. Niestety, kiedy zdał maturę, poszedł do pracy. Powiedział, że nie zamierza się dalej uczyć, bo to strata czasu. Woli zarabiać. Teraz pracuje fizycznie jak jakiś wyrobnik, zarabia jakieś grosze i cały czas z nami mieszka. Czy powinien dokładać się do czynszu? Nam pieniędzy nie brakuje".
Pt. 17 listopada
„Moja dziewczyna ostatnio strasznie działa mi na nerwy. Dogadanie się z nią w życiowych kwestiach graniczy z cudem. Ma nawet pretensje, jak z kolegami na piwko wyjdę i przez kilka godzin nie odbieram jej telefonów ani nie odpisuję na SMSy. Przecież ja nie jestem pantoflarzem! Ostatnio postanowiłem, że utrę jej nosa, gdy poprosiła, żebym puścił jej przelew na fryzjera, bo jej szef znów spóźniał się z wypłatą”.
Czw. 16 listopada
„Odkąd zamieszkaliśmy razem, założyliśmy wspólne konto, na które każde z nas przelewało taką samą ilość kasy. Mój partner ostatnio dostał podwyżkę. Tym samym stało się dla mnie logiczne, że powinien dokładać więcej do budżetu domowego. Jego odpowiedź zwaliła mnie z nóg. Dał mi szokujące ultimatum!”
Czw. 16 listopada
"Poszedłem tylko zjeść śniadanie, a wyszedłem stamtąd oszpecony i wzburzony... Zamówiłem sobie tylko kawę i kanapkę, bo nie chciałem iść głodny do pracy. Mam tu takie swoje ulubione kanapki na ciemnym chlebie na zakwasie z orzechami, wypiekanym na miejscu. Czasami ratują mi dzień, ale tym razem... w chlebie była niespodzianka, która nigdy nie powinna się tam znaleźć! Niczego nieświadomy, ugryzłem... a wtedy usłyszałem koszmarne chrupnięcie! Myślałem, że restauracja stanie na wysokości zadania... ale grubo się myliłem!"
Czw. 16 listopada
"Ignacy jest moim sąsiadem. Znam go od dobrych 10 lat, dlatego wiem, że jest bardzo dobrym człowiekiem, który ma serce na dłoni i dla każdego chce dobrze. Tym bardziej dziwi mnie to, że jego dzieci nie chcą mieć z nim kontaktu, a jeżeli już chcą, to tylko minimalny przez telefon".
Czw. 16 listopada
"Przez kilka ostatnich tygodni z uwagą robiłam zakupy, aby mieć dla mojej wnuczki naklejki. Wiedziałam, że dziecko ucieszy się z takiej zabawki bardziej, aniżeli miałaby dostać zwykłą. Zdobyłam więc szablon i każdą jedną naklejkę naklejałyśmy wraz z Olusią. Kiedy więc udało się zebrać całość, bardzo się cieszyłam. Zabrałam wnuczkę do dyskontu i mogła sobie w zamian wybrać maskotkę. Tylko co z tego, jak synowa odebrała jej zabawkę i dała ją psu? Jej odpowiedź dlaczego to zrobiła, wbiła mnie w fotel. No jak tak można?"
Czw. 16 listopada
„Widok dekoracji świątecznych w sklepach wprawia mnie w podły nastrój. Wszystko przez to, że przy bożonarodzeniowym stole znów padnie magiczne pytanie o dzieci. Rodzina myśli, że jedyny powód, dla którego ich nie mamy, to fakt, że nam się nie spieszy. Jednak prawda jest zupełnie inna. Biję się z myślami, czy nie nadszedł czas, żeby w te święta zdradzić nasz sekret...”
Czw. 16 listopada