Z życia wzięte - Strona 410
"Mieszkam z teściową. Wcześniej dobrze się dogadywałyśmy. Wszystko się zmieniło, kiedy urodziłam dziecko. Myślałam, że będzie mi pomagać, a ona się na mnie wypięła! Teraz synek chodzi do żłobka, a kiedy zachoruje, to ja muszę brać na niego opiekę. Teściowa mogłaby się bardziej zaangażować w opiekę nad wnukiem".
Śr. 13 grudnia
"Z żoną rozeszliśmy się kilka lat. Rozwód był szybki i dość łatwy. Nie chcieliśmy się przepychać w sądzie i zależało nam na tym, aby jak najszybciej załatwić ten temat. Myślałem, że po rozwodzie odżyję, a ja nadal nie mogę się odnaleźć w tej rzeczywistości. Najgorsze są święta. Znów nie ubiorę choinki z moją córką i będę siedział sam jak palec".
Śr. 13 grudnia
"Nie będę ukrywała, że jestem osobą, która jest wierna i ceni sobie monogamię, bo bym skłamała, ale uważam, że małżeństwo jest fundamentem i nigdy nie należy odchodzić od męża czy żony tylko warto korzystać ze skoków w bok, aby życie miało więcej barw. Myślałam, że wszystko robię w tajemnicy i nigdy nic nie wyjdzie na jaw, ale teściowa poznała mój sekret".
Wt. 12 grudnia
„Przez tyle lat byłem święcie przekonany o tym, że moja żona jest ze mną szczera i że absolutnie niczego przede mną nie ukrywa. Dopiero gdy na świat przyszedł nasz długo wyczekiwany synek, prawda o Ewelinie ujrzała światło dzienne. Jestem w rozsypce i błagam o pomoc, o wsparcie, o dobre słowo... Nie wiem, co dalej! Czy kiedykolwiek będę w stanie jej ponownie zaufać?”
Wt. 12 grudnia
"Mam 39 lat i jestem osobą, która nie chce mieć rodziny. Nie interesują mnie małżeństwa ani posiadanie dzieci, do tego jestem osobą niewierzącą i kompletnie żadne święta nie robią na mnie wrażenia. Moi rodzice jednak nie mogą sobie tego darować, że w taki sposób podchodzę do życia. Dlaczego nie mogą mnie po prostu zaakceptować?"
Wt. 12 grudnia
"Jestem kompletnie zażenowana moją teściową i moim mężem. Dopiero co wyszłam ze szpitala z małym Filipkiem w nosidełku, a już teściowa planuje mój powrót do pracy. Cały czas powtarza, że ona w moim wieku to pracowało, żeby na chleb było i dzieci wychowywała, że czasu na odpoczynek nie było i, że to wstyd tak w domu siedzieć. Mój mąż nie lepszy - wtóruje matce, aż miło! Na pewno nie wrócę do pracy przez najbliższy rok, to moje pierwsze dziecko i chcę się na nim skupić w stu procentach!"
Wt. 12 grudnia
„Odkąd powiedziałam jej kilka gorzkich słów, moja córka udaje, że mnie nie zna. To niedorzeczne, przecież jestem jej matką! Zeszłe święta spędzała rzekomo w pracy, ale w tym roku nie ze mną te numery. W tę Wigilię złożę córce niezapowiedzianą wizytę i zapełnię puste miejsce przy stole. Jeszcze mnie popamięta!”
Wt. 12 grudnia
"Dla mnie to nie do pomyślenia... jesteśmy parą już od 15 miesięcy. Fakt, rok temu spędzaliśmy święta osobno, ale to był dopiero początek związku. Teraz wydawało mi się, że jesteśmy już na tyle dojrzali i sobie bliscy, by w Wigilię być razem. A tu się okazuje, że mój kandydat na męża nie chce mnie zabrać na święta do swoich rodziców! Myślałam, że to będzie świetna okazja, by zaprzyjaźnić się z jego mamą. Czuję się pominięta, a on..."
Wt. 12 grudnia
„Kilka dni temu otrzymałam naprawdę dziwną wiadomość od obcej kobiety. Czepiała się mojego faceta i radziła, żebym dla swojego dobra go zostawiła. Myślałam, że to sprawka jego eks, która podobno była o niego chorobliwie zazdrosna. Jak się jednak okazało, byłam w ogromnym błędzie. No czegoś takiego totalnie się nie spodziewałam!”
Wt. 12 grudnia
"W życiu bym się tego nie spodziewała. Maja tak się napracowała, a tak została potraktowana! Czy nauczyciele tego nie widzą, czy nie chcą widzieć? Przecież tak nie można robić? Czego Wy chcecie uczyć swoje dzieci? kombinatoryki, lenistwa, czy tych dwóch rzeczy? Ja bym w życiu tego nie zrobiła! Uczciwa jestem i tego zawsze uczyłam córkę, ale niestety nie każdy ma taki kręgosłup moralny, a szkoda. Może by było lepiej w kraju".
Wt. 12 grudnia