Z życia wzięte - Strona 407

"Syn rok temu poszedł do szkoły, a już mu zadają lektury na prawie 100 stron! To przesada, w drugiej klasie?!"
"Syn rok temu poszedł do szkoły, a już mu zadają lektury na prawie 100 stron! To przesada, w drugiej klasie?!"

"Gdy oburzona powiedziałam o tym mężowi, on tylko się uśmiechnął, machnął ręką i stwierdził, że to bardzo dobrze, niech Szymek czyta jak najwięcej. Czytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jeśli młode pokolenie się tego nauczy wcześniej, wtórny analfabetyzm nie będzie się szerzył. Że co proszę?! To niech on siedzi ze sfrustrowanym ośmiolatkiem i czyta co wieczór... Ja wolę audiobooka włączyć na telefonie i mieć problem z głowy".

Czw. 14 grudnia

Zdzisław Antoni Kurski, syn Jacka Kurskiego, pracuje w Lotosie jako młodszy specjalista mimo wykształcenia z turystyki
Zdzisław Antoni Kurski, syn Jacka Kurskiego, pracuje w Lotosie jako młodszy specjalista mimo wykształcenia z turystyki

Jacek Kurski załatwił pracę swojemu najstarszemu synowi Zdzisławowi Antoniemu, który ma pracować w Lotosie. Zajmuje stanowisko młodszego specjalisty, ale nikt nie wie, od czego, gdyż on sam ma niepraktyczne dla tej firmy wykształcenie. Z kolei przedsiębiorstwo nie chce tego wyjawić, bo zasłania się RODO, a sam zainteresowany twierdzi, że to jego sprawa osobista. Warto przypomnieć, że pensja Kurskiego juniora jest wypłacana z publicznych pieniędzy podatników.

Czw. 14 grudnia

"Chcę wychować córkę na tradycyjną żonę. Powinna słuchać męża i urodzić mu gromadkę dzieci"
"Chcę wychować córkę na tradycyjną żonę. Powinna słuchać męża i urodzić mu gromadkę dzieci"

"Dzisiejsze kobiety pozjadały wszystkie rozumy. Jako żona i matka wiem, co w życiu jest najważniejsze. Oczywiście rodzina i zadowolenie mojego mężczyzny. Mam córkę i przekażę jej odpowiednie wartości. Na pewno prowadzenie domu będzie jej marzeniem, podobnie jak stworzenie wielodzietnej rodziny. Chodzi o to, aby zawierzyła ukochanemu i zadbała o jego szczęście". 

Czw. 14 grudnia

"Wzięłam ślub dla pieniędzy. Teraz wezmę rozwód dla pieniędzy dla dziecka"
"Wzięłam ślub dla pieniędzy. Teraz wezmę rozwód dla pieniędzy dla dziecka"

"Może ktoś uzna moje zachowanie za cyniczne, ale trudno. Prawda jest taka, że trzeba sobie w życiu radzić i te słowa zawsze były dla mnie najważniejsze. Wykorzystałam swojego męża i wzięłam z nim ślub ze względu na jego pieniądze. Teraz natomiast wezmę rozwód, bo wiem, że będę mogła żyć z alimentów na dziecko".

Czw. 14 grudnia

Czytelnik o teściowej, która decyduje o wszystkim w domu. Twierdzi, że ma na niego "haki"
Czytelnik o teściowej, która decyduje o wszystkim w domu. Twierdzi, że ma na niego "haki"

"Moja teściowa rządzi w naszym domu. To ona decyduje o każdym aspekcie naszego życia i całą rodziną jej się słuchamy. Przyznam się szczerze, że moja żona słucha się swojej matki, bo już taka jest, a ja natomiast słucham się teściowej, bo mam bardzo ważny powód. Niestety, teściowa ma na mnie aż takie haki, że nic kompletnie nie mogę jej odpowiedzieć. Pozostaje mi tylko się jej słuchać. No nie mam wyboru".

Czw. 14 grudnia

"Nie wytrzymałam! W końcu powiedziałam teściowej, że moi rodzice więcej dają wnukom"
"Nie wytrzymałam! W końcu powiedziałam teściowej, że moi rodzice więcej dają wnukom"

"Moja teściowa wywyższa się, cały czas mówi, że tyle daje od siebie wnukom, że jest najlepszą babcią. W ogóle nie widzi tego, że to moi rodzice znacznie bardziej się starają. Kupują im kosztowne prezenty i spędzają z nimi sporo czasu. W końcu nie wytrzymałam. Przy ostatnich przechwalaniach teściowej musiałam jej powiedzieć, co myślę na ten temat". 

Czw. 14 grudnia

"Nie mam pieniędzy na świąteczne prezenty. Teraz wstyd mi iść do rodziców na wigilię"
"Nie mam pieniędzy na świąteczne prezenty. Teraz wstyd mi iść do rodziców na wigilię"

"Mam trzydzieści lat i nie stać mnie na drobnostki dla rodziców. Zarabiam najniższą krajową, a muszę płacić raty kredytu, robić opłaty, nakarmić dzieci. Z mężem nam się nie przelewa, ale jak to wytłumaczyć członkom rodziny? Wszyscy robią sobie drogie prezenty, a my mamy iść z pustymi rękami? Wstyd mi iść na wigilię do moich rodziców". 

Czw. 14 grudnia

"Mąż ma pretensje, że poświęcam dziecku za dużo czasu. Mówi, że i tak syn nie będzie tego pamiętać"
"Mąż ma pretensje, że poświęcam dziecku za dużo czasu. Mówi, że i tak syn nie będzie tego pamiętać"

"Zawsze myślałam, że wychowanie dziecka będzie zadaniem, które będzie sprawiało mi ogromną radość i nie pomyliłam się. Naprawdę spełniam się w roli matki i uważam, że jestem w tym dobra, bo poświęcam synkowi bardzo dużo czasu i oddaje się mu bez reszty, rozwijając jego umiejętności. Niestety inne zdanie w tym temacie ma mój mąż, który uważa, że tak małe dziecko nie musi mieć aż takiej opieki".

Czw. 14 grudnia