Z życia wzięte - Strona 407

"Odwieczna kłótnia o znicze. Ja dbałam o groby 1 listopada, brat powinien na święta"
"Odwieczna kłótnia o znicze. Ja dbałam o groby 1 listopada, brat powinien na święta"

"Co roku jest to samo. Przychodzi listopad i staram się ustalić z bratem, które z nas i kiedy ma dbać o groby. Rodzice poświęcili dla nas całe życie. Oddali nam cały swój majątek. Należy im się zarówno szacunek, jak i pamięć i naprawdę żadne z nas nie zbiednieje znacząco, jeśli w któreś z ważniejszych świąt bardziej zadba o groby. Brat zawsze twierdzi, że ja mam zająć się grobami w listopadzie. Ale później przychodzi grudzień i zaczyna się nasza odwieczna kłótnia, bo on oczywiście ma swoje argumenty. A później znów spada wszystko na mnie".

Czw. 14 grudnia

"Syn rok temu poszedł do szkoły, a już mu zadają lektury na prawie 100 stron! To przesada, w drugiej klasie?!"
"Syn rok temu poszedł do szkoły, a już mu zadają lektury na prawie 100 stron! To przesada, w drugiej klasie?!"

"Gdy oburzona powiedziałam o tym mężowi, on tylko się uśmiechnął, machnął ręką i stwierdził, że to bardzo dobrze, niech Szymek czyta jak najwięcej. Czytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jeśli młode pokolenie się tego nauczy wcześniej, wtórny analfabetyzm nie będzie się szerzył. Że co proszę?! To niech on siedzi ze sfrustrowanym ośmiolatkiem i czyta co wieczór... Ja wolę audiobooka włączyć na telefonie i mieć problem z głowy".

Czw. 14 grudnia

Syn Jacka z TVP dostał pracę w państwowej firmie. Nie ma do tego kwalifikacji, ale za to sporą pensję...
Syn Jacka z TVP dostał pracę w państwowej firmie. Nie ma do tego kwalifikacji, ale za to sporą pensję...

Jacek Kurski załatwił pracę swojemu najstarszemu synowi Zdzisławowi Antoniemu, który ma pracować w Lotosie. Zajmuje stanowisko młodszego specjalisty, ale nikt nie wie, od czego, gdyż on sam ma niepraktyczne dla tej firmy wykształcenie. Z kolei przedsiębiorstwo nie chce tego wyjawić, bo zasłania się RODO, a sam zainteresowany twierdzi, że to jego sprawa osobista. Warto przypomnieć, że pensja Kurskiego juniora jest wypłacana z publicznych pieniędzy podatników.

Czw. 14 grudnia

"Urodziłam w wieku 16 lat i jestem z tego dumna. Znajomi mi teraz zazdroszczą"
"Urodziłam w wieku 16 lat i jestem z tego dumna. Znajomi mi teraz zazdroszczą"

"Mam 21 lat i pierwszy raz zostałam mamą tuż po moich szesnastych urodzinach. To nie była żadna wpadka. Ja wiedziałam już wtedy, że chcę być z moim chłopakiem na dobre i na złe. On miał wtedy 19 lat i też był bardzo zdecydowany na to, by zostać ojcem. Wszyscy dookoła nas oceniali, wytykali palcami, choć uważam, że na to nie zasłużyliśmy. Nasze podejście było odpowiedzialne. Teraz znajomi, którzy się z nas śmiali, wręcz nas zazdroszczą, a ja nie żałuję ani jednej, podjętej przez nas decyzji".

Czw. 14 grudnia

"Wzięłam ślub dla pieniędzy. Teraz wezmę rozwód dla pieniędzy dla dziecka"
"Wzięłam ślub dla pieniędzy. Teraz wezmę rozwód dla pieniędzy dla dziecka"

"Może ktoś uzna moje zachowanie za cyniczne, ale trudno. Prawda jest taka, że trzeba sobie w życiu radzić i te słowa zawsze były dla mnie najważniejsze. Wykorzystałam swojego męża i wzięłam z nim ślub ze względu na jego pieniądze. Teraz natomiast wezmę rozwód, bo wiem, że będę mogła żyć z alimentów na dziecko".

Czw. 14 grudnia

"Moja teściowa decyduje o każdym aspekcie naszego życia"
"Moja teściowa decyduje o każdym aspekcie naszego życia"

"Moja teściowa rządzi w naszym domu. To ona decyduje o każdym aspekcie naszego życia i całą rodziną jej się słuchamy. Przyznam się szczerze, że moja żona słucha się swojej matki, bo już taka jest, a ja natomiast słucham się teściowej, bo mam bardzo ważny powód. Niestety, teściowa ma na mnie aż takie haki, że nic kompletnie nie mogę jej odpowiedzieć. Pozostaje mi tylko się jej słuchać. No nie mam wyboru".

Czw. 14 grudnia

"Nie wytrzymałam! W końcu powiedziałam teściowej, że moi rodzice więcej dają wnukom"
"Nie wytrzymałam! W końcu powiedziałam teściowej, że moi rodzice więcej dają wnukom"

"Moja teściowa wywyższa się, cały czas mówi, że tyle daje od siebie wnukom, że jest najlepszą babcią. W ogóle nie widzi tego, że to moi rodzice znacznie bardziej się starają. Kupują im kosztowne prezenty i spędzają z nimi sporo czasu. W końcu nie wytrzymałam. Przy ostatnich przechwalaniach teściowej musiałam jej powiedzieć, co myślę na ten temat". 

Czw. 14 grudnia

"Nie mam pieniędzy na świąteczne prezenty. Teraz wstyd mi iść do rodziców na wigilię"
"Nie mam pieniędzy na świąteczne prezenty. Teraz wstyd mi iść do rodziców na wigilię"

"Mam trzydzieści lat i nie stać mnie na drobnostki dla rodziców. Zarabiam najniższą krajową, a muszę płacić raty kredytu, robić opłaty, nakarmić dzieci. Z mężem nam się nie przelewa, ale jak to wytłumaczyć członkom rodziny? Wszyscy robią sobie drogie prezenty, a my mamy iść z pustymi rękami? Wstyd mi iść na wigilię do moich rodziców". 

Czw. 14 grudnia