Z życia wzięte - Strona 401
„Ostatnio, profilaktycznie, robiłam kontrolne badania z krwi. Niestety wyniki wyszły niezbyt dobre, a lekarz skierował mnie do kilku specjalistów. Łażenie od jednego gabinetu do drugiego było wykańczające, ale diagnoza, którą finalnie usłyszałam, zwaliła mnie z nóg. Jestem poważnie chora! Czy powinnam powiedzieć rodzinie przy świątecznym stole? Błagam o podpowiedź, nie wiem, co mam robić...”
Pon. 18 grudnia
"Mam syna w czwartej klasie. Z roku na rok pomysłów rodziców dzieciaków z naszej klasy coraz bardziej mnie zadziwiają. Ja nie wiem, co ci ludzie w życiu robią, że mają tyle wolnego czasu? Wczoraj ktoś na klasowej grupie rzucił hasło, żeby w tym roku zorganizować dzieciom wigilię klasową, ale nie w klasie, a w restauracji! Kilka gwiazd komunikatora od razu przyklasnęło i już zaczęli szukać miejsca na imprezę. Chyba ich pogięło. Niby kto za to...?"
Pon. 18 grudnia
„Tak się cieszyłam, gdy Marcinek kupił mieszkanie i w końcu wyfrunął z gniazda. Mieszkanie z dorosłym dzieckiem było naprawdę uciążliwe. Choć wcześniej towarzyszyły mi same pozytywne emocje związane z jego wyprowadzką, teraz czuję żal, wstyd i niedowierzanie. Właśnie dowiedziałam się, że mój syn zamierza zrobić coś takiego. Pomocy, co ludzie powiedzą?! Przecież nie tak go wychowałam!”
Pon. 18 grudnia
"Kocham moje dzieci jednakowo i staram się im to okazywać, ale nie zawsze tak się da. Jednak Święta Bożego Narodzenia to istny armagedon! Ja i tak płacę alimenty na dzieci, ale w święta każdemu z nich trzeba kupić przecież jakiś osobny prezent! Ale nie to jest w tym wszystkim najgorsze! Przecież ja się nie roztroję!"
Pon. 18 grudnia
"Moja córka ma już 33 lata, a nadal ze mną mieszka. Myślałam, że jakoś przekonam ją do wyprowadzki i nawet kupiłam jej kilka miesięcy temu nowe mieszkanie. Myślałam, że to skłoni córkę do przeprowadzki. Nasza ostatnia kłótnia pokazała mi jednak, że bardzo się myliłam".
Pon. 18 grudnia
"Mówi, że chciał dobrze. Tłumaczy, że miał swoje powody, by myśleć, że to mnie uszczęśliwi. Ale ja uważam, że to było bardzo niestosowne zachowanie. Poczułam się nim urażona i nie wiem, czy mu to kiedyś wybaczę".
Pon. 18 grudnia
"Gdy wychodziłam za mąż za Artura, czułam, że jest to miłość na całe życie, ale już dwa lata po ślubie przekonałam się, że bardziej niż mnie, woli towarzystwo koleżanek z pracy. Po dwóch latach byliśmy już po rozwodzie. Gdy dowiedziałam się o jego licznych zdradach, nie mogłam z nim być, a najbardziej bolał mnie romans z naszą koleżanką".
Pon. 18 grudnia
"Mam dwoje małych dzieci i pracę. Trudno jest mi utrzymać porządek w domu. Najzwyczajniej w świecie nie mam na to czasu. Wolę pobawić się z dziećmi, wyjść z nimi na spacer czy na plac zabaw, niż myć podłogi i okna. Dla mojej teściowej to niepojęte! Postanowiła, że posprząta u mnie w domu przed świętami. Zaczęła mnie krytykować na każdym kroku".
Pon. 18 grudnia
"Uważam, że mój mąż rozpuszcza swoją córkę z pierwszego małżeństwa i robi to w najbardziej karykaturalny sposób, jaki w ogóle jest możliwy, bo kupuje jej wszystko, na co tylko ona ma ochotę. Zgaduje jej marzenia i spełnia każdą zachciankę, co uważam, że jest po prostu nieodpowiednie. Szkoda, że on tego nie widzi!"
Pon. 18 grudnia
"Ostatnio nie mogę zapanować nad własnymi dziećmi. Postanowiłam to zmienić. Dość pobłażania! Mam dwóch synów, którzy sprawiają problemy wychowawcze. To dlatego postanowiłam, że tym razem się nie ugnę. Pod choinką znajdą zgniłe warzywa. Już namówiłam dziadków, żeby też im nic nie kupowali. Mam nadzieję, że posłuchają".
Pon. 18 grudnia