Z życia wzięte - Strona 327

"Mąż ma do mnie pretensje, że jem chipsy, kiedy on jest na diecie. Przecież ja nie mam nadwagi"
"Mąż ma do mnie pretensje, że jem chipsy, kiedy on jest na diecie. Przecież ja nie mam nadwagi"

"Ostatnio mój mąż stwierdził, że przejdzie na dietę. W zasadzie uważam, że to słuszna decyzja. Przez lata zebrało mu się wiele nadprogramowych kilogramów, ale nie chciałam go krytykować, bo zaraz by się obraził. W końcu sam to zauważył. Je głównie owoce i warzywa, pilnuje kalorii, nie je słodyczy, ani słonych przekąsek. Ostatnio jednak przeszedł sam siebie. Ma do mnie pretensje o to, że ja jem chipsy. Chyba trochę przesadza".

Czw. 1 lutego

„Synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu”
„Synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu”

„Przyznam szczerze, że chyba nic w życiu nie sprawiło mi takiej radości, jak informacja o tym, że niebawem zostanę babcią. Choć bardzo się cieszyłam, to wiedziałam też, że nowa rola wymaga poświęcenia i będę musiała dużo pomagać tak jak mnie pomagała zarówno moja mama, jak i teściowa. Nie podoba mi się jednak fakt, iż moje synowe zrobiły sobie ze mnie darmową opiekunkę do dzieci. Mam dość przedszkola w moim domu i chciałabym, żeby drugie babcie angażowały się tak samo, jak ja”.

Śr. 31 stycznia

"Zrobiłam sobie na obiad trzy schabowe, ale partner zabrał mi dwa z nich, mówiąc, że nie powinnam tyle..."
"Zrobiłam sobie na obiad trzy schabowe, ale partner zabrał mi dwa z nich, mówiąc, że nie powinnam tyle..."

"Po 10 latach małżeństwa mam coraz więcej wątpliwości... Byłam w ciąży dwa razy, mamy dwóch ancymonów z pierwszego rzutu, a potem jeszcze córkę. Młoda chodzi do przedszkola, starszaki już do podstawówki. Przy całej trójce jest tyle zajęć, że w ciągu dnia piję tylko zimną kawę i staram się wszystko ogarnąć. Moje potrzeby są na końcu. Rzadko gotuję, ale jeśli już, to tak, żeby zaspokoić głód i nic nie zmarnować. Ale mąż zgarnia mi z talerza..."

Śr. 31 stycznia

"Mój kot to najlepszy doradca w sprawach sercowych. Polubił tylko jednego mężczyznę"
"Mój kot to najlepszy doradca w sprawach sercowych. Polubił tylko jednego mężczyznę"

"Benio to kot inteligencik. I jednocześnie mój najlepszy przyjaciel. Powodzenie może mam i duże, ale zazwyczaj większość mężczyzn chciała ode mnie tylko jednego. Na szczęście Benio stał się moim osobistym doradcą do spraw sercowych. Adama i Jarka bardzo nie lubił, gryzł ich i podsikiwał buty, Tomka olewał, a Mateuszowi pogryzł całą teczkę. Pokochał tylko jednego mężczyznę - Igora. Łasił się do niego całymi wieczorami, a z czasem coraz częściej zasypiał mu na kolanach. To był znak, że Igor to ten jedyny! W końcu mówią, że zwierzęta ciągnie do dobrych ludzi i tak właśnie jest!"

Śr. 31 stycznia

"Podejrzałam, co mój narzeczony szykuje na Walentynki. To na pewno nie dla mnie! Czy on kogoś ma?"
"Podejrzałam, co mój narzeczony szykuje na Walentynki. To na pewno nie dla mnie! Czy on kogoś ma?"

„Ostatnio podczas porządków w oczy rzuciło mi się niewielkie pudełeczko schowane na dnie szafy i zupełnym przypadkiem domyśliłam się, że to może być prezent dla mnie na Walentynki od Karola. Mój narzeczony uwielbia mnie rozpieszczać, więc wiedziałam, że w środku będzie coś ekstra. W końcu nie wytrzymałam i otworzyłam pudełko. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Przecież to na pewno nie dla mnie! Czy on kogoś ma?”

Śr. 31 stycznia

"Teściowa chce, abym mówiła do niej mamusiu. Ale ja nie umiem się do tego przekonać"
"Teściowa chce, abym mówiła do niej mamusiu. Ale ja nie umiem się do tego przekonać"

"Moja teściowa to kobieta o złotym sercu, ale coraz bardziej mam dość tego, że jest taka słodka i bardzo chce być moją mamą, a ja już mam jedną i mi wystarczy! Cały czas namawia mnie i przekonuje po kryjomu męża, abym zaczęła mówić do niej tak, jak na synową przystało. Denerwuje mnie to już! Jak wytłumaczyć jej, że lepiej się czuję, gdy mówię per pani?"

Śr. 31 stycznia

"Żona myśli, że zjadła wszystkie rozumy. Poucza matki na placu zabaw, jak mają wychowywać dzieci"
"Żona myśli, że zjadła wszystkie rozumy. Poucza matki na placu zabaw, jak mają wychowywać dzieci"

"Kaśka to już przechodzi samą siebie. Codziennie zamęcza mnie i dzieci jakimiś frazesami z psychologii i nie myśli o tym, że nawet nie bardzo rozumiemy, o czym mówi. Cały czas strofuje nas jak mamy się zachowywać, a o wychowaniu dzieci wie wszystko najlepiej. Ostatnio nawet zaczęła pouczać inną kobietę na placu zabaw, aby nie przegrzewała dziecka. Po co w ogóle się odzywała? A tamta kobieta jak to matka polka prawdziwa naskoczyła na nią prawie z pazurami!"

Śr. 31 stycznia

"Chciałam odbić przyjaciółce faceta. Umówiłam się z nim w restauracji, a tu taka heca"
"Chciałam odbić przyjaciółce faceta. Umówiłam się z nim w restauracji, a tu taka heca"

"Moja przyjaciółka zawsze zazdrościła mi facetów. Ale cóż, miałam zawsze powodzenie u mężczyzn i całkiem nieźle mi się układało. Denerwowało mnie to, że Anka często świadomie przy mnie flirtowała z moimi partnerami, ale gdy sama się w końcu zakochała postanowiłam utrzeć jej nosa. Nie wiedziałam jednak, że słodka zemsta zakończy się w ten sposób!"

Śr. 31 stycznia