Z życia wzięte - Strona 235

"Wnusia musi mieć komunię w drogiej restauracji. Ważne, żeby wszyscy gadali i było na bogato"
"Wnusia musi mieć komunię w drogiej restauracji. Ważne, żeby wszyscy gadali i było na bogato"

"To właśnie moja córka. Wielka dama, pani bizneswoman z agencji nieruchomości. Impreza komunijna w najdroższej restauracji, zamiast dziecku odłożyć na książeczkę, żeby za parę lat miała pieniążki. Nie tak wychowałam moją córkę, ale odkąd obrosła w piórka, to rozrzutna stała się taka i za nic ma moje zdanie. Chciałam jakieś ciasta napiec i rodzinę na kawę zaprosić, to nie. Zachciewa jej się kawioru i piętrowego tortu!"

Czw. 18 kwietnia

"Halo, córciu, tu mama! Mam już serdecznie dość tych słów w słuchawce. Znów czegoś chce"
"Halo, córciu, tu mama! Mam już serdecznie dość tych słów w słuchawce. Znów czegoś chce"

"Wiem, że nie powinnam tak mówić, ale serio - mam serdecznie dość mojej rodzicielki! No codziennie, kilka razy na dzień dzwoni do mnie z różnymi drobnostkami i zaburza mój rytm. W pracy, na siłowni, w kościele - zawsze dzwoni, żeby mi opowiedzieć jakąś emocjonującą historię lub plotkę. Przecież ja mam swoje życie! Już nawet nie mogę z chłopakiem całego wieczoru spędzić, bo mamusia dzwoni..."

Czw. 18 kwietnia

Czytelnik pod wpływem matki krytykował żonę Kasię za pracę i wygląd. Żona od niego odeszła
Czytelnik pod wpływem matki krytykował żonę Kasię za pracę i wygląd. Żona od niego odeszła

"Moja matka od samego początku nie lubiła Kasi. Nawet, gdy braliśmy ślub, to kręciła nosem i widać to dobrze na zdjęciach! Nie rozumiałem tego, ale nie brałem sobie tego do serca wtedy. Niestety pewnego dnia coś się zmieniło w mojej głowie i to był początek problemów."

Czw. 18 kwietnia

"Udaję schorowaną, żeby dzieci mnie częściej odwiedzały i dzwoniły. Gdy ich nie ma [...]"
"Udaję schorowaną, żeby dzieci mnie częściej odwiedzały i dzwoniły. Gdy ich nie ma [...]"

"Prawda jest taka, że nie potrzebuje ich pomocy w codziennych czynnościach. Po prostu tęsknię za ich obecnością. Tak naprawdę to mój jedyny sposób na przyciągnięcie ich uwagi. Na zatrzymanie ich na chwilę, by zauważyli mnie nie tylko jako zrzędzącą matkę, która wiecznie narzeka na samotność, ale też na jako człowieka, który potrzebuje miłości i wsparcia..."

Czw. 18 kwietnia

Teściowa wyrzuciła rodzinę syna z domu, a po 20 latach sama poprosiła ich o dach nad głową
Teściowa wyrzuciła rodzinę syna z domu, a po 20 latach sama poprosiła ich o dach nad głową

"Mój mąż ma trudną matkę. Ta kobieta zrobiła nam w przeszłości wiele złego. Gdy byliśmy w potrzebie i właśnie urodziła nam się druga córka, poprosiliśmy, by na jakiś czas pozwoliła nam zamieszkać u niej - oczywiście, nie za darmo. Teściowa miała duży dom, na parterze mieszkała z teściem, a piętro stało puste. Zgodziła się nas przygarnąć, ale potem zmieniła zdanie".

Czw. 18 kwietnia

"Mąż zostawił mnie dla młodszej, a teraz chce wrócić. Znudziło się żarcie na wynos?"
"Mąż zostawił mnie dla młodszej, a teraz chce wrócić. Znudziło się żarcie na wynos?"

"Mąż nie wiedział, na co się pisze. Tworzyliśmy szczęśliwy związek od dwudziestu lat, mamy dwoje dzieci, piękny dom, a on to wszystko zostawił dla młodszej od siebie kobiety. Kiedy mnie opuszczał, miał 45 lat, a jego ukochana 35. Byłam zrozpaczona, ale pozbierałam się po tym wszystkim. Minęły dwa lata, a on zaczął mnie często odwiedzać i zapraszać na kawę. W końcu podczas jednego ze spotkań popłakał się i powiedział, że bardzo żałuje swojej decyzji. Chce do mnie wrócić. Nie ze mną te numery. Mleko się rozlało. Pewnie znudziły mi się obiadki na wynos! Ze mną miał dobrze, posprzątane i ugotowane, a nowa ukochana mu tego nie daje". 

Czw. 18 kwietnia

Kim i Barry Plath wychowują dzieci na odizolowanej farmie: bez coli, komputerów, telewizji i butów
Kim i Barry Plath wychowują dzieci na odizolowanej farmie: bez coli, komputerów, telewizji i butów

Kim i Barry Plath to zdecydowanie nietypowi rodzice, którzy swoje dzieci wychowują na odizolowanej farmie. Wszystko po to, by utrzymać je w bezpiecznej odległości od szkodliwych wpływów zewnętrznego świata. Komputery, telefony, cukier, gazowane napoje? Nigdy w życiu! To jednak nie wszystkie zakazy, których dzieci Plathów muszą przestrzegać.

Czw. 18 kwietnia

"Córka woli spędzać czas w żłobku, niż w domu. Co robię źle? Jestem zazdrosna"
"Córka woli spędzać czas w żłobku, niż w domu. Co robię źle? Jestem zazdrosna"

"Mam nieco ponad roczną córkę. To moje oczko w głowie. Nie chciałam oddawać jej do żłobka, ale nie miałam innego wyjścia. Musiałam wrócić do pracy. Teraz tego żałuję, bo Marysia woli spędzać czas w placówce, niż w domu. Jest mi przykro, kiedy patrzę, jak przytula się do opiekunek. Mało tego, jestem po prostu zazdrosna. Co robię źle?"

Czw. 18 kwietnia