Z życia wzięte - Strona 891

"Kupiliśmy mieszkanie, później dowiedział się o mojej zdradzie i wyrzucił na ulicę! A dom przecież jest wspólny!"
"Kupiliśmy mieszkanie, później dowiedział się o mojej zdradzie i wyrzucił na ulicę! A dom przecież jest wspólny!"

Czasami nie da się przewidzieć pewnych rzeczy, a już na pewno nie zakłada się rozpadu związku i zdrad. Mówi się jednak, że to kredyt wiąże bardziej niż ślub czy dzieci. Rzeczywiście tak jest? Okazuje się, że wspólna inwestycja może nieźle namieszać i prowadzić do wielu kłótni, nawet po zakończeniu relacji.

Nd. 9 października

"Mój chłopak jest Turkiem. Mieszkamy w Polsce, ale wciąż spotykamy się z rasizmem!"
"Mój chłopak jest Turkiem. Mieszkamy w Polsce, ale wciąż spotykamy się z rasizmem!"

Związki z osobami z innych krajów nie wywołują już żadnego zdziwienia, podobnie zresztą jak związki na odległość. Przychodzi jednak moment, kiedy para decyduje się na wspólne zamieszkania, najczęściej w kraju jednego z partnerów. Niestety w niektórych państwach wciąż istnieje niemały problem z rasizmem. To właśnie z tego powodu napisała do nas jedna z czytelniczek.

Nd. 9 października

"Mój mąż zaproponował, żebym udawała singielkę i znalazła sponsora. Wszystko przez nasze problemy finansowe..."
"Mój mąż zaproponował, żebym udawała singielkę i znalazła sponsora. Wszystko przez nasze problemy finansowe..."

Niestety, wysoka inflacja i niekoniecznie wysokie zarobki doprowadziły do prawdziwych problemów finansowych w wielu rodzinach. Często można znaleźć ogłoszenia dotyczące szukania drugiego, a nawet trzeciego etatu, aby móc jakoś związać koniec z końcem. Co niektórym osobom przyszły jeszcze inne, bardziej "szalone" pomysły. Czy jednak do podreperowania domowego budżetu warto zatracać wartości moralne?

Nd. 9 października

"Nie znoszę jej znajomych. Toleruję ich dla dobra naszego związku, ale uważam ich za kretynów"
"Nie znoszę jej znajomych. Toleruję ich dla dobra naszego związku, ale uważam ich za kretynów"

"Jestem bardzo towarzyską osobą. Wręcz wszyscy uważają, że potrafię się odnaleźć dosłownie w każdej sytuacji. Ale znajomi mojej żony mnie przytłaczają. Gdy tylko otwierają drzwi naszego domu, od razu wkracza do niego wraz z nimi negatywna energia. Toleruję ich dla dobra związku, ale uważam ich za kretynów!"

Sob. 8 października

"Przyjaciółka strasznie się spasła. Dla jej dobra mówię prostu z mostu co o tym sądzę, a jeszcze mi się za to dostaje!"
"Przyjaciółka strasznie się spasła. Dla jej dobra mówię prostu z mostu co o tym sądzę, a jeszcze mi się za to dostaje!"

"Jedna z moich przyjaciółek jest gruba. W zasadzie zaczęła wyglądać jak monstrum. Ja mówię jej wprost, co sądzę o jej nadwadze, reszta znajomych udaje, że problem nie istnieje. Ostatnio nawet mi się dostało za moje zachowanie. No sorry, ja nie mam złych intencji. Robię to dla jej dobra. Jeszcze kiedyś mi podziękuje!

Sob. 8 października

"Partnerka nie daje mi wszystkiego, czego potrzebuję. Dostaję to od innej kobiety. Tak dbam o nasz związek!"
"Partnerka nie daje mi wszystkiego, czego potrzebuję. Dostaję to od innej kobiety. Tak dbam o nasz związek!"

"Moja partnerka jest świetną panią domu i wspaniałą mamą. Zaspokaja wiele moich potrzeb - głównie fizycznych. Gorzej jest z intelektualnymi. A ja uwielbiam rozmawiać na wysokim poziomie. Nie chcę rezygnować z matki moich dzieci, dlatego uzupełniam braki u innej kobiety. Tak dbam o nasz związek!"

Sob. 8 października

"Jestem w zaawansowanej ciąży i jest mi coraz trudniej wykonywać codzienne czynności. Ostatnio nikt nie ustąpił mi miejsca w kolejce..."
"Jestem w zaawansowanej ciąży i jest mi coraz trudniej wykonywać codzienne czynności. Ostatnio nikt nie ustąpił mi miejsca w kolejce..."

Wszyscy mówią, że ciąża to nie choroba. To jak zatem nazwać stan, w którym człowiekowi jest wiecznie słabo, kręci mu się w głowie, szybciej się męczy, bolą go plecy, brzuch, pachwiny, puchną mu stopy, a na dodatek jest mu niedobrze? No właśnie! A ciężarne w tym kraju są traktowane jak duchy. Mam już tego dość! 

Sob. 8 października

"Kupię jedzenie, albo zapłacę rachunki. Mam tylko skromną rentę i nie stać mnie na życie w tym kraju"
"Kupię jedzenie, albo zapłacę rachunki. Mam tylko skromną rentę i nie stać mnie na życie w tym kraju"

"Ostatnio wciąż muszę wybierać. Czy kupić lekarstwa, czy zapłacić rachunki, czy zrobić spożywcze zakupy. Pracowałam przez tyle lat i wcale nie zarabiałam mało. Swego czasu żyło mi się dobrze w tym kraju, ale wiele się zmieniło. Jestem już u kresu sił i życie przelatuje mi teraz przez palce. Chciałabym móc się o nic nie martwić. Nie mogę!"

Sob. 8 października